![]() |
|
[06/1972] Operacja w dolinie - Eryk & Luke & The Beast - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Greater London (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=5) +--- Dział: Ulica Pokątna (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=19) +--- Wątek: [06/1972] Operacja w dolinie - Eryk & Luke & The Beast (/showthread.php?tid=2368) |
[06/1972] Operacja w dolinie - Eryk & Luke & The Beast - Albert Rookwood - 04.12.2023 Ulica Pokątna Eryk Rookwood & Lucky Luke & The Beast Gdy tylko przekroczył próg Banku Gringotta i wszedł na zatłoczony chodnik, jego nienagannie neutralny wyraz twarzy zmienił się w kwaśny grymas. Nie znosił wizyt w tym przybytku pasożytów nawet wtedy, kiedy nie obejmowały one irytującej biurokracji. Było już grubo po osiemnastej — spędził tam ponad godzinę. Gdyby nie to, że umówił się z kolegami z pracy na piwo w Dziurawym Kotle, to teleportowałby się bezpośrednio do swojego londyńskiego mieszkania. Chwilę debatował ze sobą, czy jednak nie wolał wypiąć się dzisiaj na chłopaków (pełna dokumentów aktówka ciążyła mu w dłoni, mięśnie pleców nieprzyjemnie pobolewały), ale prędko zorientował się, że nawet jakby chciał, to nie byłby w stanie oddalić się od tłumu na tyle, aby uniknąć przypadkowego zabrania za sobą czyjejś części ciała podczas teleportacji. Musiał cierpliwie przesuwać się z tłuszczą do najbliższego skrzyżowania. Jak jakieś zwierzę juczne. RE: [06/1972] Operacja w dolinie - Eryk & Luke & The Beast - Lucky Luke - 05.12.2023 Pokątna. Godziny szczytu. Czas, kiedy większość porządnych obywateli wypełniała swoje powinności. Głównie te bardziej nudne i nieprzyjemne biorąc pod uwagę bliskie sąsiedztwo Gringotta oraz posępne miny wchodzących i wychodzących. Charlie obserwował ich wszystkich niby od niechcenia, kiedy to dopalał papierosa. Wypatrując celu przeważnie w pierwszej kolejności zwracał uwagę na buty, a potem szatę. Z doświadczenia wiedział, że dla tych z wyższych sfer mniej, znaczy więcej. Nie ubierali się pstrokato. Lubili dobre jakościowe materiały z horrendalnie drogimi dodatkami. Tacy też uważali się przeważnie za nietykalnych, nie spodziewali się rabunku. Bywali jednak również... pamiętliwi więc warto było szukać tych bardziej rozkojarzonych, zamyślonych, oderwanych... Charlie dogasił papierosa o kant śmietnika cmokając ustami. Przez pomarańczowe, okrągłe szkiełka okularów przeciwsłonecznych upewnił się i do akcji. Młode, zwinnie cięło gładko lawirowało w tłumie, a potem lekko przyśpieszyło. Jakiś dziwny głos podpowiadał mu, że to wszystko wydawało się za proste, by odpuścił. Ale już był obok. Zaszedł go od tyłu. Trącił Eryka łokciem wytrącając mu aktówkę pozorując zachowanie nieuważnego przechodnia. Dywersja. Dłoń w ułamku sekundy wślizgnęła się pod połę szaty. Splątany miedzy palcami scyzoryk umiejętnie podciął wybrzuszoną kieszeń. Miała być to prosta, szybka operacja rabunku po której miał zamiar iść dalej zupełnie jakby nie zauważył że na kogoś wpadł. Musiał wykazać się szybkością i delikatnością. Była to taktyka na znieczulonego przechodnia. [roll=PO] RE: [06/1972] Operacja w dolinie - Eryk & Luke & The Beast - The Beast - 05.12.2023 Co właściwie robiła Fiery w okolicach banku Gringotta. Na pewno nie przyszła tutaj po pieniądze, bo ich nie miała. Nie posiadała również swojej skrytki w banku, jednak nie można było znaleźć lepszych okoliczności na szukanie potencjalnych ofiar. W końcu wydawało jej się, że każdy kto opuszczał progi tego miejsca wychodził z niego cięższy o sporo galeonów. To się, aż prosiło o interwencję takiej osoby, jak ona. Wędrowała między ludźmi ubrana dosyć nietypowo jak na czarodziejkę. Miała na sobie zwiewną, granatową suknię, która sięgała jej do stóp. Na szyi kilka wisiorków i koraliki. Kasztanowe włosy rozwiewał jej wiatr na wszystkie strony, zdecydowanie nie wyglądała na kogoś, kto byłby w stanie obrabować kogokolwiek. Na całe szczęście to wszystko to były tylko pozory, pod tą niewinną aparycją kryły się bowiem zupełnie inne przyzwyczajenia. Obserwowała uważnie ludzi, których mijała. Dostrzegła mężczyznę, który wyglądał na całkiem dzianego, a chwilę później sprawy potoczyły się dosyć szybko, wszedł w niego jakiś chłopak. Był to idealny moment, aby skorzystać z okazji. Chwilowe zamieszanie, kiedy mogła wpasować się w całą sytuację. Nie miała czasu na zbędne przemyślenia, wpadła więc na nich, jakby nigdy nic. - Kak ty khodish' - Powiedziała jeszcze z pretensją w głosie, kiedy wpadła w Charlesa. Nie obchodziło jej to, że nie zrozumie. Jej ręce jednak wędrowały już w poszukiwaniu sakiewki tego drugiego mężczyzny, który wyglądał na tego bardziej dzianego. aktywność fizyczna [roll=Z] RE: [06/1972] Operacja w dolinie - Eryk & Luke & The Beast - Albert Rookwood - 11.12.2023 Uderzenie w rękę zachwiało nim, co skwitował głośnym sykiem. Gdy pochylił się szybko, żeby poprawić chwyt na wyślizgującej mu się z ręki aktówce, poczuł obcy dotyk w okolicy swojego pasa. – Mały skurwysynie... – wymamrotał, raptownie odwracając się do stojącego za nim chłopaka. Widać było, jak irytacja w jego oczach zmienia się w czystą wściekłość, kiedy poczuł chłód ostrza na koszuli tuż pod żebrami. Zdążył zacisnąć palce na różdżce i wyciągnąć ją z kieszeni, kiedy poczuł cios w plecy — jakaś młódka wpadła na niego i popchnęła go na nóż. Odskoczył w tył jak oparzony, starając się ją przewrócić i jednocześnie wycelować prostym zaklęciem rozbrajającym w grzebiącego mu po kieszeniach bruneta. Aktywność Fizyczna [roll=N] Translokacja [roll=O] |