Secrets of London
[30 czerwca] Zwierzęta wyszły z cyrku - Titian i Arya na Pokątnej - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Greater London (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Ulica Pokątna (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=19)
+--- Wątek: [30 czerwca] Zwierzęta wyszły z cyrku - Titian i Arya na Pokątnej (/showthread.php?tid=2376)



[30 czerwca] Zwierzęta wyszły z cyrku - Titian i Arya na Pokątnej - Arya Bell - 06.12.2023

Od kilku dni męczył ją marazm, którego podłoża nie znała. Może był spowodowany stosunkową nudą, która wkradła się w życie cyrkowców? Nie prowadzili występów, nie brali udziału w przygotowaniach do nowego show, nie bili się, ani nie kradli. Do tego ten panujący upał, który sprawiał, że pot pojawiał się w miejscach na ciele, w których nie powinien pojawiać się będąc w stanie spoczynku.
Znudzona rutynom przechadzała się po obozie z naburmuszonym wyrazem twarzy. Wyszła ze swojej przyczepy tylko po to, aby znaleźć jakąś duszę, która mogłaby ją nieco rozerwać. Nikt jednak nie wydawał się zbyt zainteresowany przerwaniem swoich planów, nieszczęśliwa przystanęła na skraju obozowiska, a wtedy jej oczom ukazał się odpoczywający w półcieniu Titian. Na jego widok twarz rozjaśnił jej uśmiech, bo poczuła ogrom możliwości, który dawała jej obecność brata. Skierowała się w jego kierunku, a kiedy stanęła przed jego obliczem dotknęła jego ramienia w ramach przywitania i zrobiła minę wskazującą, że jest umęczona życiem i światem. Przygryzając pomalowaną na czarno wargę chwyciła go za dłoń i pociągnęła w swoją stronę dając znak, że potrzebuje jego towarzystwa i wsparcia.
-Londyn?- Zamigała w powietrzu placami. Po co na siłę szukać zajęcia w cyrku, skoro mogła świetnie zabawić się w stolicy w towarzystwie osobistego ochroniarza? Kiedy zgodził się uradowana zaklaskała w dłonie, a następnie rozstawiła szeroko palce u rąk i dwa razy popchnęła je odrobinę do przodu, dwadzieścia minut, tyle potrzebowała aby się zebrać. Pobiegała do przyczepy poszukać nieco lepszego stroju niż ten w którym obecnie się prezentowała. Nie lubiła chodzić zbyt odkryta poza cyrkiem, lecz ze względu na obecność Titiana zdecydowała się założyć białą koszulę z bufiastymi rękawami wykonaną z zwiewnego materiału, a na nasunęła czarną sukienkę przed kolano. Złapała małą torebkę przyozdobioną frędzelkami, do której wrzuciła sakiewkę i różdżkę.
Do Londynu dostali się za pomocą Błędnego Rycerza, który wysadził ich prosto pod pubem, który mogli zobaczyć tylko czarodzieje. Dziurawy Kocioł nie cieszył się zbyt dużą popularnością o tej porze, lecz i tak można było dostrzec kilka wiedźm zza granicy i dziwacznie wyglądających mężczyzn żłopiących piwo z oszczerbionych kubków. Może później postawi Titianowi drinka za to, że zgodził się jej towarzyszyć?
Kiedy stanęli na Ulicy Pokątnej potrzebowała chwili, aby przyzwyczaić oczy do blasku słońca i kolorowych, strzelających witryn. Złapała brata za łokieć, aby uniknąć rozdzielenia przez otaczających ich przechodniów. Zatoczyła ręką półokrąg wskazując najróżniejsze sklepy i stragany chcąc zapytać I co dalej?