![]() |
|
Persephona; Poczta - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Persephona; Poczta (/showthread.php?tid=2545) |
Persephona; Poczta - Persephona Degenhardt - 09.01.2024 Jutro pojawi się opis sowy
RE: Persephona; Poczta - Ambrosia McKinnon - 09.01.2024 27 czerwca '72
Kochana Persie! Piszę do ciebie, ponieważ chciałam bardzo poprosić, żebyś zrobiła mi nową porcję świeczek i kadzideł na moją bezsenność. Te które już mam, zaraz mi się skończą, a niedługo wyjeżdżam na trochę i chciałam nie cierpieć po nocach. Jeśli tylko byś chciała, to mogłabym ci nawet pomóc poprzeszkadzać, jak będziesz je ukręcać. OPRÓCZ TEGO żeby nie było, że piszę do Ciebie tylko, jak czegoś potrzebuję. Przysięgam, że tak nie jest. Chociaż może w takim razie powinnam zacząć od sprawy, którą chcę poruszyć teraz?? W każdym razie, wiesz co znaczy Orzeł? Nawet jak nie wiesz, to ci zaraz powiem. Kiedy zobaczy się orła, to przynosi on ze sobą zmianę na lepsze. Śniłaś mi się zatem, z tym ptakiem wirującym dumnie nad twoją głową, aż w końcu usiadł ci na ręce i staliście tak razem. Sen krótki, ale jakże zwięzły. I JAK WSPANIALE ROKUJĄCY! Nie jestem pewna, czy masz jakieś skryte marzenia, ale mam nadzieję, że jednym z nich jest to, by mój drogi brat znalazł wreszcie swoje własne lokum i zabrał cię tam, i żebyście żyli już razem, jak tylko wam się zamarzy. Powiem ci, że cieszę się, że przyszedł do mnie ten sen, bo już się bałam, że jeszcze trochę i go zostawisz i on mi już zostanie na tej kanapie, a tego bym przecież nie zniosła, bo parę dni temu tak strasznie na mnie nakrzyczał, jak burą sukę jakąś i prawie się pobiliśmy, a to jest nie na moje nerwy. Prawie, ale jak zobaczysz na nim jakieś siniaki, to mogłam to być ja, bo nie wytrzymałam zwyczajnie. Całuski,
Rosie RE: Persephona; Poczta - Stanley Andrew Borgin - 21.01.2024 Londyn, czerwiec 1972
Droga Persephono, Jestem niezmiernie rad, że i ja mogę się jakoś przydać, a zarazem się odwdzięczyć. Jest tylko pewien problem. W Londynie niestety mi o niczym nie wiadomo ale zawsze mam wolny pokój po Anne, a mnie to nawet jakoś często na tej Horyzontalnej nie ma - wiesz jak to bywa z tą pracą w Ministerstwie. Gdybyście byli zainteresowani to zapraszam. Ugoszczę Was jak nikogo innego. Drugie co przychodzi mi do głowy to zapytanie dziadka, wszak on zna wszystkich i załatwi wszystko. W sumie moglibyście też po prostu pomieszkać w jego rezydencji - wiesz, że nigdy nie odmówi pomocnej dłoni swojej rodzinie, a i miejsca starczy tam dla Was wszystkich. Anthony też przecież nie miałby nic przeciwko. U Hadesa wszystko w porządku? Trochę go chyba nie było w mieście? Z wyrazami szacunku,
Stanley RE: Persephona; Poczta - Stanley Andrew Borgin - 17.03.2024 Londyn, lipiec 1972
Droga Persephono, Chciałbym Cię poinformować, odnośnie Twojej ostatniej wiadomości, że pojawił się lokal, w którym moglibyście zamieszkać. Mowa o moim mieszkaniu przy ulicy Horyzontalnej. Nie jest to może willa, ale powinna Wam wystarczyć. Jest w porządku i jest dobrze zlokalizowane. W pełni wyposażone. Ja sam zabiorę tylko jeden obraz i kilka książek, które są bliskie mojemu sercu. Z powodu na pewne wydarzenia, będę musiał się przeprowadzić. Nie bój się jednak - zostaję w Anglii. Zostaję w Londynie. Gdyby coś działo - nadal możesz na mnie liczyć. Zawsze możesz nam nie liczyć. Ostatni dzień w którym potrzebuje tego mieszkania to 3 lipca. Dzień później wynoszę wszystkie swoje rzeczy i będzie gotowe do wprowadzenia. Do listu załączam klucze i karteczkę z dokładnym adresem. Dla Waszych względów bezpieczeństwa, zostawię sobie jedną parę kluczy - nie będę jednak zakłócać Waszego spokoju. Z wyrazami szacunku i wdzięczności wszelakiej,
Stanley Do listu były dołączone dwie pary kluczy oraz złożona karteczka z adresem mieszkania. Persephona mogła je kojarzyć, ponieważ bywała tu pewnie kilka razy, zwłaszcza kiedy jeszcze żyła Anne. |