![]() |
|
Mavelle Bones - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Mavelle Bones (/showthread.php?tid=257) |
Mavelle Bones - Mavelle Bones - 23.10.2022 Poczta Mav RE: Mavelle Bones - Brenna Longbottom - 28.10.2022 Papierowy samolot wpadł do twojego pokoju. Ty, my, bal charytatywny.
Spróbuj nie przyjść, a spadnę na ciebie, jak tona cegieł. Bren. Więcej o balu RE: Mavelle Bones - Brenna Longbottom - 13.11.2022 Na twoim biurku pojawiły się pączek z marmoladą oraz liścik. Nie był podpisany, ale kto inny niż twoja kuzynka mógł wpaść na coś takiego? 16.03 W sumie ty je już jadłaś, ale żebyś nie czuła się pominięta...
RE: Mavelle Bones - Brenna Longbottom - 06.12.2022 22.03 Na twoim biurku leżało nieduże opakowanie. Smacznego! B.
Głosiła położona na nim kartka. W środku było psie ciasteczko, położone na kolorowej bibułce. Najwyraźniej Brenna pamiętała o "smaczkach". Pod psim ciasteczkiem była jeszcze jedna karteczka. Żartowałam. Pod bibułką jest normalne ciasteczko. To daj sowie.
RE: Mavelle Bones - Brenna Longbottom - 24.12.2022 Do Erika i Mavelle poleciały samolociki z identyczną wiadomością. Erik, Mav!
Opracowałam harmonogram zajmowania się psami w pierwszych dniach ich pobytu w domu - wiecie, spacery, tresura i tak dalej, bo wydaje mi się, że w pierwszym tygodniu nie powinny być za często same. Dopasowałam je do naszych grafików pracy i deklaracji mamy (zgodziła się zwracać na nie uwagę wtedy, gdy nie ma w domu żadnego z nas). Jeżeli macie jakieś uwagi albo pomysły, dajcie mi proszę znać. PS. Tata dziś rano strasznie fuczał, że sprowadziliśmy trzy psy i że on nie chce mieć z tym nic wspólnego. Pięć minut później przyłapałam go na oddawaniu Łatkowi szynki ze swojej kanapki. PS2. Dokupiłam dodatkowe posłanie i więcej karmy. Erik, jedno pudełko i zapasowe miski schowałam w salonie w komodzie, żebyś nie musiał wchodzić do kuchni, gdyby były głodne pod moją nieobecność. RE: Mavelle Bones - Brenna Longbottom - 08.01.2023 Na biurku w pracy zostawiono ci karteczkę.
6.04
Mav, słońce! Potrzebujemy portretu pamięciowego, poniżej informacje i bardzo - bardzo - wstępny szkic (sama wiesz, że to nie moja mocna strona, ale da chyba pewne pojęcie o kształcie twarzy). - kobieta, lat na oko 35 - 40 - jasne włosy do ramion - krągły kształt twarzy - szeroko rozstawione, jasne oczy, lekko opadające kąciki, rzęsy podkreślone tuszem (kto się maluje na miejsce zbrodni?!) - usta dość spore, pełniejsza górna warga - brak wyraźnie zarysowanych kości policzkowych, uszy ginące pod włosami, brwi jasne, niezbyt grube - nos trochę zadarty, niezbyt duży - podbródek krągły - myślę, że tak na oko waży jakieś siedemdziesiąt kilo przy wzroście około sto siedemdziesiąt centymetrów Wpadnę dziś przed końcem zmiany, żeby zerkać ci przez ramię i uzupełniać instrukcje. Podrzuć mi jutro na biurko portret, kiedy skończysz PS. Wiem, że umrzesz z ciekawości, więc od razu wyjaśniam, że to tylko podejrzana w sprawie kradzieży i wandalizmu. RE: Mavelle Bones - Brenna Longbottom - 08.01.2023 7.04.
Dzięki, jesteś niezrównana! Ten trzeci szkic to totalnie ona. A przy okazji skończone dzieło sztuki. Może powinnaś zacząć rysować komiksy? Przygody Dzielnej Brygadzistki albo coś takiego. Jestem pewna, że mogłyby stać się u nas tak popularne, jak w USA Spider man. (Znasz komiksy ze Spider Mana? Jeżeli nie, wpadnij do mnie jutro wieczorem, pokażę ci, co dostałam rok temu u znajomego księgarza. Pewnie ma swoją drogą trochę nowych, ale obiecałam Erikowi i sobie, że w kwietniu nic nie kupuję.)
B. RE: Mavelle Bones - Brenna Longbottom - 10.01.2023 kwiecień 72Liścik trafił na twoje biurko zamiast patronusa jakiś czas po tym, jak zostawiłaś swój - najwyraźniej Brenna wpadła najpierw do domu, a potem do ministerstwaMav, słońce, nikt nie przystawił mi różdżki do głowy, wszystko w porządku, to znaczy ze mną wszystko w porządku, bo jedna osoba prawie nie umarła, a właściwie to dwie osoby prawie nie umarły, ale już im lepiej. Zemdlewać nie musisz, w końcu zemdlał sam, można powiedzieć, że w moich ramionach. Byłoby to prawie romantyczne, gdyby nie chodziło o kumpla i przy okazji nie uwalił mnie krwią. Tak, wiem, umierasz z ciekawości, wszystko Ci opowiem jutro przy śniadaniu. Mój mundur wprawdzie umarł śmiercią tragiczną, bo nigdy go nie dopiorę i nie pozszywam, ale mnie nic się nie stało. Bren
odpowiedź na tę wiadomośćRE: Mavelle Bones - Brenna Longbottom - 15.01.2023
kwiecień, 1972
Mav, słońce! Twój szkic podejrzanej zrobił takie wrażenie, że zostałam zapytana, czy nie chciałabyś podjąć współpracy przy przygotowaniu paru rysunków stworów do publikacji. Nie pytaj jakich stworów, sama chyba pamiętasz katastrofę, jaką był mój egzamin z ONMS. Jeśli nie są mordercze, to prawdopodobnie nie wiem, czym są. Jeśli są mordercze, to też niekoniecznie wiem, czym są, pamiętam tylko, jak je zabić. Podaję Ci pod spodem adres Reginy Rowle, gdybyś miała chęć się w to bawić. Pozdrawiam Bren RE: Mavelle Bones - Regina Rowle - 18.01.2023 Londyn, kwiecień 1972
Szanowna Pani Bones, Dziękuję za odpowiedź i bardzo się cieszę, że propozycja zyskała Pani zainteresowanie. Nie oczekiwałam, że sporządzi Pani szkice od ręki, ponieważ zwierzęta, które mam na myśli, zostały świeżo odkryte. Stąd mało ich podobizn lub też nie ma ich wcale. Są tylko opisy, a i te potrafią być mało dokładne. W takim razie, żebyśmy mogły poznać swoje oczekiwania, chętnie spotkam się z Panią w Norze Nory na ulicy Pokątnej. Nie wiem, czy to miejsce jest Pani znane, ale urzekło mnie swoją atmosferą i wspaniałymi wypiekami. Adres załączam poniżej. Czy w przeciągu tego tygodnia znajdzie Pani czas? Bez problemu dostosuję się do podanej przez Panią daty spotkania. Z wyrazami szacunku,
Regina Rowle
PS Prosze wybaczyć plamy tuszu, ale w trakcie pisania mój smoczoognik postanowił zapolować na pióro... Odpowiedź na wiadomość.
|