Secrets of London
Azor - Sowa Esmé Rowle - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Azor - Sowa Esmé Rowle (/showthread.php?tid=2998)



Azor - Sowa Esmé Rowle - Esmé Rowle - 27.03.2024

Sowa o niezwykle nienatchnionym imieniu, które przyszło do głowy Esmé jako pierwsze, gdy pojawiła się myśl "imię dla zwierzęcia". Azor wydaje się nie mieć mu tego za złe, nawet jeżeli imię wskazuje, że to TEN sowa, a tak naprawdę to TA sowa. Azor ogólnie wydaje się... nienatchniona jakąkolwiek myślą.

[Obrazek: 05ad9ab0e82fd55e238654a007f5044b-1.png]



RE: Azor - Sowa Esmé Rowle - Geraldine Greengrass-Yaxley - 27.03.2024

Floret przyniósł ze sobą ciężki pakunek, w środku znajdowało się sporo zębów błotoryja, kilka piór gromoptaka, które wyglądały na dosyć stare, i kawałek skóry kelpie, do tego bardzo dużo różnych losowych części zwierząt, które wpadły jej w ręce.
12.05.1972

Esmé,


Udało mi się zebrać trochę pierdół, które zaległy mi w domu. Mam nadzieję, że się do czegoś przydadzą, na pewno wyczrujesz z tego coś pięknego. Mógłbyś mi proszę napisać, czy masz jakiś wymarzony materiał na którym chciałbyś pracować?


Geraldine



RE: Azor - Sowa Esmé Rowle - Geraldine Greengrass-Yaxley - 29.03.2024

Floret zastukał dziobem w okno późnym wieczorem. Przyniósł ze sobą tym razem niewielki pakunek, w którym znajdowała się sakiewka z rogami druzgotków oraz bardzo starannie zapakowane pudełeczko ze skrzydełkami żądlibąka, które przepięknie mieniły się w świetle.
14.05.1972

Mój Ty skromny Właścicielu podrzędnego zakładu kaletniczego,

Wiem, że skromność to poczciwa cecha, jednak w Twoim przypadku jest zupełnie bezpodstawna. Przedmioty, które tworzysz są niesamowite i będę Ci to powtarzać do skutku. Zdaję sobie sprawę, że materiały mogą się różnić, nie sądzę jednak, żeby była to przeszkoda. Zresztą najlepiej nabywać doświadczenie pracując na nich.
Nie potrzebuję zapewnień, naprawdę cieszy mnie to, że będziesz mógł rozwinąć skrzydła, może wtedy zmienisz lokalizację zakładu na samą Pokątną.
Garoborogi brzmią, jak coś osiągalnego. Być może zupełnie przypadkiem uda mi się w najbliższym czasie jakiegoś upolować, muszę tylko zerknąć w kalendarz, kiedy będę mogła wybrać się w góry.
To nie jest żaden kłopot, polowania sprawiają mi ogromną przyjemność, a skoro przy okazji mogą uszczęśliwić kogoś innego, to mamy drugi argument za tym, żebym się tym zajęła.

PS Dziękuję za prezent, bransoletka jest wspaniała, na pewno będę ją nosić, chociaż nie czuję się zobowiązana.


Również stęskniona,
Łowczyni



RE: Azor - Sowa Esmé Rowle - Eutierria - 06.05.2024

Yaxleyowie musieli stać ci się przychylni, ponieważ dostałeś zlecenie od kolejnego z nich. Thoran Yaxley, brat bliźniak Geraldine, wysłał ci list dotyczący oprawy książki w skórę zwierzęcia - miałeś ściągnąć starą, zużytą okładkę, a później naciągnąć i nałożyć nową. Co prawda nie zajmowałeś się introligatorstwem, ale wydawało ci się, że zadanie wciąż mieściło się w zakresie twoich kompetencji. Jedynym, co ci nie pasowało, było to, iż przekazaną ci przez niego książką okazał się być bezcenny, starożytny manuskrypt z biblioteki Parkinsonów. Nie byłeś pewien tego, czy tego typu pozycje można było w ogóle wypożyczyć do domu! Musieli naprawdę mu ufać. Poszedłeś dopytać się o detale, zanim zrobiłeś coś naprawdę nierozsądnego i wtedy zauważyłeś, że Thoran karmił czymś twojego smoczognika. Jaszczurka zawyła potężnie od smaku kwaśnej brei, jaką miała teraz w pysku i w chaosie dmuchnęła ogniem prosto na pożółkłe stronice księgi. Manuskrypt został zrujnowany, a Thoran miał ci do powiedzenia tylko krótkie:

- Ups, a ja już powiedziałem Parkinsonom, że to zrobisz.

I teleportował się chuj wie gdzie. Niestety nie kłamał. Bibliotekarze wkrótce zapukali do twoich drzwi i nie byli zadowoleni z tego, co się stało.

Niniejsza wiadomość jest wstępem / zaczepką wydarzenia Doppelganger.
[inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=qBeom9u.png[/inny avek]


RE: Azor - Sowa Esmé Rowle - Perseus Black - 29.05.2024

Londyn, 05.07.1972

[Obrazek: DIKUNEL.png]

Więcej informacji tutaj Słodziutki



RE: Azor - Sowa Esmé Rowle - Laurent Prewett - 12.08.2024

14.07.1972, New Forest

Drogi Esme,

choć Twoje królestwo jest niewątpliwie miłym miejscem do spotykania się, chciałbym Cię zaprosić do miejsca, które inni nazywają Rajem. Zapraszam Cię z przekonaniem, że pojawi się przynajmniej jedna błyskotliwa myśl, która pozwoli Twojej osobie na spojrzenie na New Forest pod zupełnie innym kątem.

Z przyjemnością ugościłbym Cię na podwieczorku 16 lipca, jeśli tylko masz czas i chęci. Dopisałbym, iż wierzę, że mamy sobie wiele do dopowiedzenia, ale nachodzi mnie myśl, jakoby tych słów między nami zawsze było za mało. Zawsze było coś więcej. Zawsze było coś, czego nie zdążyło się powiedzieć. Być może kiedyś ujrzę ostatnią kropkę naszych zdań. To nie jest jednak ten dzień. Nie był to też 11 lipca.


Z wyrazami sympatii,
Laurent Prewett



RE: Azor - Sowa Esmé Rowle - Lorraine Malfoy - 03.10.2024

—06/07/1972—


Do listu, który Lorraine wysłała po otrzymaniu paczki od ojca, dołączono wizytówkę Necronomiconu.


Londyn, 06.07.1972 r.

Szanowny Panie Rowle,

Z pewnością kojarzymy się z widzenia – Pan zarządza "Skórą i kośćmi", ja zaś sprawuję pieczę nad zakładem pogrzebowym Necronomicon – choć wątpię, byśmy mieli przyjemność kiedykolwiek porozmawiać w cztery oczy. Nokturn nie jest najszczęśliwszym miejscem na nawiązywanie ulicznych znajomości. Pańska pracownia, jeszcze za czasów bytności Wallace'a McKinnona, szczyciła się jednak nienaganną opinią: to pierwsze miejsce, w którym zdecydowałam się zasięgnąć porady odnośnie potencjalnego zlecenia, proszę więc wybaczyć, jeżeli jego realizacja nie wchodzi w zakres Pańskich kompetencji.

Czy interesuje się Pan taksydermią, Panie Rowle? Szukam kogoś, kto wypchałby dla mnie gołębia. Utrwaliłam ciało zwierzęcia za pomocą znanych mi zaklęć tanatokosmetycznych, świadoma jednak nietrwałości ich efektu, zwracam się do Pana, jako specjalisty: jeżeli wyrazi Pan gotowość do przyjęcia mojego zlecenia, dostarczę nieszczęsnego ptaka do zakładu wraz z satysfakcjonującym Pana wynagrodzeniem.

Byłabym niezwykle wdzięczna, gdyby istniała opcja rozłożenia opłat na raty, gdyby te okazały się przekraczać moje skromne możliwości finansowe: ręczę, ze zależy mi na jakości pracy i jestem gotowa ponieść takie koszta, jakie uzna Pan za stosowne.

Łączę wyrazy szacunku,
Lorraine Malfoy