Secrets of London
Rozmowy z Vakelem - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Rozmowy z Vakelem (/showthread.php?tid=430)

Strony: 1 2 3 4


Rozmowy z Vakelem - Vakel Dolohov - 05.11.2022

Tutaj możesz wysyłać mi listy.


RE: Rozmowy z Vakelem - Elliott Malfoy - 06.01.2023

[Obrazek: Screenshot_2023-01-06_at_15.21.44.png]
Po ceremonii pogrzebowej zapraszamy na poczęstunek w rezydencji. Prosimy o potwierdzenie swojej obecności przez odpisanie na ten list.

Z wyrazami szacunku,

Pogrążona w żałobie rodzina

Odkryj wiadomość pozafabularną
Więcej info: Klik



RE: Rozmowy z Vakelem - Peregrinus Trelawney - 24.03.2023

Oczywiście. Zacznę przygotowywać wiadomości; roześlę sowy, gdy tylko będą gotowe. Większość spotkań nie powinna stanowić większego kłopotu.
Rozumiem, że nie będziesz załatwiał również innych sprawach służbowych poza spotkaniami?
Peregrinus
PS
Czy wszystko w porządku?



RE: Rozmowy z Vakelem - William Lestrange - 13.08.2023


Cześć,

na szczęście zauważyłem twój list - masz dość charakterystyczne pismo (w pozytywnym znaczeniu), mam problem z sortowaniem poczty. Góry listów i tak dalej (góry nie w kontekście wróżby, wybacz, tak mi się napisało).

Czy ta piwnica to tak dosłowie? Mam gabinet w piwnicy, spędzam w nim dużo czasu. Niezbyt dobry jestem w przenośniach i intuicyjnych rzeczach, a wróżbiarstwo (mimo mojej absolutnej niewiedzy w tej dziedzinie) właśnie na niej mi się wydaje opiera. Na Beltane podeszła do mnie i Eden ta starsza babinka, też coś mamrotała o sukcesie i jakichś przestrogach. Nie pamiętam dokładnie, musiałbym się zastanowić. Nie pytam zazwyczaj o takie rady, ale ostatnio w życiu zrobiło mi się trochę dziwnie. Masz jakieś rady? Albo udzielasz w sumie jakichś rad? Pewnie nie za darmo, to wiadomo. Praca to praca.

Z góry dzięki za jakieś wskazówki? Odpowiedź? Cokolwiek to będzie.


William
Lestrange

PS. Powinienem pytać rodziny o ich wróżby?



RE: Rozmowy z Vakelem - Louvain Lestrange - 15.09.2023

Szanowny Vakelu,
dziękuję Ci za Twoją wróżbę z głębi zastawki. Będę zaszczycony jeśli będziesz towarzyszyć mi podczas mojej przygody. Noo, przynajmniej na jednym z jej przystanków jakim niewątpliwie jest zbliżający się pojedynek; mój oraz Philipa Notta.

dziękuję jeszcze raz za dobre słowo,

Louvain

do listu dołączone jest imienne zaproszenie wraz z osobą towarzyszącą.


RE: Rozmowy z Vakelem - Edward Prewett - 17.09.2023

12 czerwca 1972 roku, Keswick

Szanowny Panie Dolohov,

Wybaczy Pan tę niezbyt oficjalną formę pisma, aczkolwiek działam w pośpiechu, sprawy są naglące. Mojego jedynego syna dopadła pewna niespodziewana nieprzyjemność, która jawnie zagraża jego życiu. Byłbym niezmiernie wdzięczny i zobowiązany, gdyby znalazł Pan czas oraz chęci i odczytał z kart wskazówki dotyczące rozwiązania ów nieprzyjemności, a przede wszystkim utrzymania mojego syna przy życiu.

Proszę pamiętać, że jest Pan mile widziany w posiadłości rodowej Prewettów w Keswick. Gdyby zaszła potrzeba odpoczynku, nasze najlepsze pokoje dla gości są do Pana dyspozycji.

Z wyrazami szacunku i przyjaźni,
Edward Prewett

Do koperty dołączone jest eleganckie zdobione pudełko z drewna. Zawiera drogie cygara oraz opakowanie tureckiej kawy.


RE: Rozmowy z Vakelem - Louvain Lestrange - 20.09.2023

Dolohov,
miejsce kundla jest w budzie, a Nott ma za długi łańcuch. Zażądałem od niego satysfakcji, a po porażce zobowiązał się do opublikowania swoich przeprosin dla Loretty. Tak chodzi o kija.

zabierz też Lysse, bez niej ciężko o dobrą zabawę

Wuj Lou



RE: Rozmowy z Vakelem - Eden Lestrange - 21.09.2023

lipiec 1972

Vasilij,

mam pytanie a propos twojej ostatniej zbiorowej wróżby dla rodu Lestrange (za którą swoją drogą nie miałam okazji ci podziękować, więc pozwól, że zrobię to teraz). Czy mógłbyś mi powiedzieć, co widziałeś na temat naszego drogiego Louvaina? Może jakieś zwycięstwo? Przegraną? Dobry, zły omen?
Pytam z ciekawości. I żeby wiedzieć, na kogo obstawiać.

Oczywiście, jeśli obowiązuje cię tajemnica spowiedzi, nie musisz się ze mną tym dzielić. Możesz za to przepowiedzieć mi, czy opłaca mi się iść na ten pojedynek.

Twoja największa na ten moment fanka,
E. Lestrange

PS: Moją dziedziną sztuki są interesy. Zarówno moje, jak i cudze.



RE: Rozmowy z Vakelem - Peregrinus Trelawney - 03.11.2023

Na porządku dziennym było, że do Praw Czasu zlatują się liczne sowy. 24 lipca 1972 roku (pierwszego dnia urlopu Peregrinusa, który wyjechał o świcie) kilka z nich, zamiast wrzucać listy do koszyczka na korespondencję przy stanowisku pracy Trelawneya, próbowało zaciekle dostać się do biura Dolohova, niechybnie przeszkadzając mu w pracy.
A oto, co kryło kilka kopert, które mogły wpaść wróżbicie w ręce:

Vakelu!
Widoki piękne. Powietrze czyste. Odświeżające warunki przyrody.
Tylko przypominam, że rozpiskę Twoich spotkań na ten tydzień zostawiłem na Twoim biurku. Mam nadzieję, że udało Ci się ją znaleźć. Nie wahaj się dawać znać, jeśli uznałbyś, że coś trzeba przestawić. Zabrałem ze sobą adresownik; nie zakłóci mi wypoczynku napisanie listu lub dwóch w nagłych sytuacjach. Miejsce, w którym się zatrzymałem, oferuje dość dobre sowy.
Pamiętaj o śniadaniu i nie przepracowuj się.
Miłego dnia.
Peregrinus


Wybacz, że zawracam Ci znów głowę, ale złożyłem ostatnio zamówienie na woski do wróżenia, aby uzupełnić zapasy w Prawach Czasu. Gdy ta wiadomość do Ciebie dotrze, paczka powinna być już dostarczona.
W wolnej chwili możesz sprawdzić, czy wszystko jest. Ostatnim razem brakowało dwóch bloczków i musieli dosyłać.
Załączam listę tego, co powinno być w środku.


Ta sowa niosła natomiast również paczuszkę z plikiem listów:

Vakelu!
Właśnie zorientowałem się, że zupełnym przypadkiem przed wyjazdem nie wyjąłem ze swojej torby listów od Twoich czytelniczek, które odebrałem z redakcji Czarownicy.
Nie chciałem zostawiać Cię z problemem, więc je uporządkowałem. Czerwonym krzyżykiem oznaczone te, które mogą cię szczególnie zainteresować. Treść pozostałych streszczona pokrótce na kopertach. Bezczelne żarty i bzdury spięte w plik niebieską gumką, pójdą do zniszczenia jak wrócę. Rzuć mi je gdzieś na biurko.
Przepraszam za zamieszanie!

A to wszystko napisał jedynie przed porą obiadową…


RE: Rozmowy z Vakelem - Morpheus Longbottom - 22.12.2023

List nadany przez firmę pocztową, napisany na pośredniej jakości papierze w kolorze fiołkowym na maszynie do pisania.

Szanowny Panie Dolohov!


Jestem pana fanką od wielu lat i z zapartym tchem śledzę wszelkie rubryki, jakie Pan publikuje. W końcu odważyłam się napisać do Pana! Rzeczywiście porady z wanną i winem okazują się być doskonałe na wahania nastrojów oraz wszelkie romantyczne rozterki związane z miłością, aż zaczęłam czytać pańskie artykuły właśnie w kąpieli. Proszę tego nie uznać za nazbyt kokieteryjne, nie taki mój cel! Po tylu artykułach zdaje się mi niemal, że jest mi przyjacielem, kimś bliskim sercu.

Jakie widzi pan więc konotacje pomiędzy wpływem księżyca, jako Ciała Niebieskiego (planety, jak zwą podręczniki), a kartą Księżyca w Tarocie? Na poziomie świadomości karta ta symbolizuje zarówno dużą szansę, jak i duże niebezpieczeństwo. Chodzi tu o podróż do głębi, która w mitach przedstawiona jest jako wyprawa do Hadesu, czyli zejście w świat podziemny. Mity najdobitniej opisują stany lękowe naszej duszy, koszmary nocne. Księżyc oznacza niepewność i lęki. Może wskazywać na związki, w których musimy walczyć z zazdrością zranieniem lub strachem przed zranieniem i porzuceniem. Stwarza przy tym ogromną szansę na uświadomienie sobie przeżyć doświadczonych we wczesnym dzieciństwie i uzdrowienia ich.

Jakże interpretować ją, gdy pojawia się często jako karta dnia, gdy włada nami na dodatek Księżyc, którego symbolem również jest nasz zodiak?

Wierna fanka

Eurydyka