![]() |
|
Rozmowy z Sarunią - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108) +--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36) +--- Wątek: Rozmowy z Sarunią (/showthread.php?tid=432) Strony:
1
2
|
Rozmowy z Sarunią - Sarah Macmillan - 05.11.2022 Tutaj możesz wysyłać mi listy. RE: Rozmowy z Sarunią - Effimery Trelawney - 26.03.2023 Londyn, 20.04.1972
Kochana Saro! Jestem niesamowicie urzeczona wizją urodzin i jestem jednocześnie Ci bardzo wdzięczna za ich organizację! To bardzo miłe, mieć świadomość, że ktoś o mnie myśli; naturalnie czuję się z tą koncepcją bardzo dobrze i nie mogę się doczekać! Moc całusów,
Effie RE: Rozmowy z Sarunią - Theodore Lovegood - 27.03.2023
Saro,
Z przyjemnością przyjdę na urodziny Effie. Mam już nawet dobry ŚWIETNY pomysł na prezent dla niej. Nie rozumiem jednak tematyki przyjęcia i nie wiem, w co się ubrać. Co to są zwierzęta totemiczne? Musiałem nie słuchać, gdy było o tym na ONMS. Wiem, że są zwierzęta stadne, ale które są totemiczne? Układają się w totemy? Możesz mi wyjaśnić, o co chodzi, dać mi wskazówki, w co się przebrać? Jestem zagubiony. Zdrówka, Theodore Lovegood RE: Rozmowy z Sarunią - Theodore Lovegood - 04.05.2023
Sarah,
Skoro sobie życzysz, to nic nie powiem! Zdradzę tylko tyle, że jest to coś związanego z wróżbiarstwem. Coś, czego Effie na pewno nie ma. A więc to o to chodzi! Pewnie Cię zaskoczę, ale chyba wiem, jakie zwierzę jest moim opiekunem. Znaczy się, nie wiem, ale CZUJĘ to. Cała moja dusza krzyczy do mnie, że musi to być krab ognisty. Są one totalnymi szefami, chodzą sobie po świecie w diamentowym wdzianku i strzelają ogniem w każdego, kto ich wkurzy. Sarah, proszę Cię, czy możesz zrobić tak, żeby to kraby były moimi patronami? Czy nie wystarczy, że je sobie po prostu wybiorę? Bardzo mi zależy – moja szata fajnie by wyglądała upstrzona błyszczącymi cekinami, byłaby niemal tak wystrzałowa jak skorupy krabów. Wpadnę do kowenu w najbliższym czasie, ale pewnie będzie potrzebny rytuał. Moja różdżka ostatnio słabo się mnie słucha, chyba mi zachorowała. Pewnie nie będzie w humorze na wykonanie nowego zaklęcia. Theodore RE: Rozmowy z Sarunią - Murtagh Macmillan - 22.06.2023 Londyn, 30.04.1972
Droga siostro, Zachowujesz się doprawdy histerycznie. Twój list brzmi tak jak gdybym — w najłagodniejszej instancji — wybrał się w podróż do Afryki. Podczas gdy moje biuro znajduje się w sercu Londynu, w Ministerstwie Magii - ufam, że wiesz jak można się tam dostać. To, że znudziły mi się mżonki matki o naprawianiu świata w kowenie, nie znaczy jeszcze, że siła Matki zmiotła mnie z powierzchni Ziemi. Chcesz porozmawiać? Mój asystent może sprawdzić, kiedy mam wolne terminy. Mam też mieszkanie, o którego adres nigdy nie zapytałaś. Przestań więc proszę wypisywać do mnie swoje żale, marnując papier, atrament i sowy. Doprawdy, jeśli masz czas, aby móc go marnować na takie bzdury, to kowen chyba jednak nie cieszy się zbyt wielkim błogosławieństwem Matki. Z wyrazami szacunku,
Murtagh Macmillan RE: Rozmowy z Sarunią - Bard Beedle - 24.06.2023 Londyn, 05.05.1972
Droga pani Macmillan, Kontaktuję się w sprawie zgłoszonej przez Panią chęci spotkania z Szefem Biura Relokacji Skrzatów Domowych. Z przyjemnością zawiadamiam iż w przyszłym tygodniu mamy dwa wolne terminy, a mianowicie 8 oraz 9 maja - oba terminy na godzinę 10 0. Proszę o informację który z wymienionych terminów by pani odpowiadał. Z wyrazami szacunku,
Asystent Szefa Biura Relokacji Skrzatów Domowych Jeremy Hopkins RE: Rozmowy z Sarunią - Erik Longbottom - 16.07.2023
Szanowna Pani,
bardzo doceniam Pani troskę o mnie. Jednakże określenie mnie bohaterem jest zdecydowanie przesadzone. Wszyscy pracownicy Ministerstwa Magii wykazali się odwagą podczas tej okropnej nocy. Podobnie jak zresztą wolontariusze, którzy pomimo z problemów z magią w Dolinie postanowili przybyć i wesprzeć działania Ministerstwa Magii na miejscu. Skoro była Pani obecna na Beltane, ufam że przetrwała je Pani bez większych uszczerbków na zdrowiu, a Pani i Pani rodzina jest cała zdrowa i bezpieczna. Pozdrawiam,
Erik Longbottom
PS. Ciastka bardzo smaczne. Niestety ze względów bezpieczeństwa musiałem je przetestować przy pomocy magii w wyniku czego utraciliśmy ciastko z wiórkami kokosowymi. Czy mógłbym poznać Pani imię, aby uniknąć podobnych nieprzyjemności w przyszłości? odpowiedź na wiadomośćRE: Rozmowy z Sarunią - Cameron Lupin - 16.07.2023 To był t e n wysiłek fizyczny na który zbierałem siły przez całą naukę w Hogwarcie. Opłacało się unikać lekcji latania i innych ćwiczeń fizycznych, żeby wykorzystać to akurat na Beltane, prawda? Hehe, he... Prawdę mówiąc, dotarłem tak wysoko tylko dzięki własnej sile woli. I obawie przed tym, że zawstydzę siebie i Heather – bo to Heather wtedy ze mną była. Niestety, walczyła wraz z innymi brygadzistami – wyobrażasz sobie, jaka jest odważna!? - i obecnie przebywa w szpitalu św. Munga na obserwacji. Sam też miałem parę nieprzyjemnych przygód tej nocy. A ty? Jak się czujesz po Beltane? Odezwij się niedługo,
Cam
odpowiedź na wiadomośćRE: Rozmowy z Sarunią - Danielle Longbottom - 22.07.2023 ![]() RE: Rozmowy z Sarunią - Brenna Longbottom - 07.09.2023
31.05.72
Szanowna Panno Macmillan, podczas tegorocznego Beltane, zapewne na skutek działań Voldemorta, doszło do różnego rodzaju anomalii - od teleportacyjnych, przez te, które wystąpiły na Polanie Ogni aż po pojawienie się w Kniei Godryka dziwnych stworzeń. Wiele wskazuje, że wydarzenia na Polanie wpłynęły też w jakiś sposób na rytuał, zainicjowany przez Pani rodzinę - dotyczący zarzucania wianków na słupy majowe. Wydaje się, że magia w jakiś sposób przylgnęła do jego uczestników. Czy być może Macmillanowie zaobserwowali coś nadzwyczajnego i wiedzą na ten temat więcej? Z wyrazami szacunku Detektyw Brygady Brenna A. Longbottom |