Secrets of London
Castiel Flint - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Kroniki (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=109)
+---- Dział: Przyjęci do gry (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=38)
+---- Wątek: Castiel Flint (/showthread.php?tid=446)



Castiel Flint - Eutierria - 07.11.2022

Castiel Flint

Urodzenie: 2 kwietnia 1945 rok, Londyn, baran, 27 lat, 15 minut starszy od bliźniaczej siostry, numerologiczna 7
Stan cywilny: kawaler - trudności z zaangażowaniem się nie sprzyjają w znalezieniu żony; małżeństwo go przeraża.
Krew: czysta jak łza - nie poświęca swojego życia na myśleniu o pielęgnowaniu czystości rodu. Niech ktoś inny tym się martwi, on ma ważniejsze sprawy na głowie. Niestety fakt dzierżenia posady najstarszego syna w rodzie nie ułatwia ignorowaniu tego aspektu. 
Pochodzenie: Brytyjczyk z krwi i kości. Ojciec, William wciąż pływa w łodziach i pielęgnuje pamięć dotyczącą recepty na smoczą oliwę. Mimo swoich lat nie zaniechał żeglugi. Matka za to zginęła na morzu na oczach bliźniaków co zostawiło trwały ślad w ich duszach. Może to dlatego oboje zostali na lądzie i w morskie podróże wypływają sporadycznie...
Kształtowanie: ◉◉◉◉○
Rozproszenie: ◉◉◉○○
Transmutacja: ◉○○○○
Zauroczenie: ○○○○○
Nekromancja: ◉◉◉○○
Translokacja: ◉◉◉○○
Percepcja: ◉◉○○○
Aktywność fizyczna: ◉◉○○○
Charyzma: ○○○○○
Rzemiosło: ◉○○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉○○○○
Wiedza o świecie: ◉○○○○
Poziom spaczenia: 2 - głęboko w sobie skrywa skłonności do przemocy, które są w stanie uwolnić się w chwilach zagrożenia bezpieczeństwa, zdrowia i życia osób dla niego ważnych (nie mylić z obroną własnego życia, bo w tej kwestii zachowuje zimną krew). Zapamiętaj: rzucisz jedno bolesne zaklęcie na moją siostrę a ja w odwecie zrobię Ci to samo… pięć razy.
Różdżka: włos z ogona testrala, cedr, 10 i ¼ długości, sztywna
Zwierzę totemiczne: Lis
Aura: w głównej mierze brązowa choć w wyjątkowych sytuacjach przybiera czerwień

O zdolnościach: Analityczny umysł, popadanie w zamyślenie czy pospieszne spisywanie myśli wprost do kajetu zapisanego w każdą możliwą stronę to u niego codzienność. Bałaganiarz w życiu, pedant w umyśle. Typ obserwatora pozbawionego altruistycznych odruchów. Docenia istnienie zasad, regulaminów i prawa jednak czasem przymknie oko na to i owo kiedy może na tym zyskać. Charakter i styl bycia przekłada się na skuteczność i zaangażowanie względem łamania wszelkich czarów i klątw. Uwielbia dźwięk i blask pękających struktur zaklęć. Głęboko zakorzeniona w nim odwaga i umiejętność wyczarowania magicznych tarcz łączy się w szybkie reagowanie kiedy trzeba osłonić kogoś swoją magią. Dodajmy do tego sprawną teleportację, brak zawahania, zadowalającą prędkość... niełatwo go trafić i złapać.

Wystarczy kropla: Znani żeglarze i nawigatorzy, którzy ulegli największej pokusie tych, którzy wypływali na morze - syrenom i trytonom. Zmieszani z mieszkańcami podwodnego świata nie czują się już do końca dobrze na powierzchni. Funkcjonują na pograniczy światów, potrafiąc oddychać pod wodą i zagłębiając tajemnice największych zbiorników wodnych.
Teleportacja II: - ma smykałkę do teleportacji; nie sprawiała mu nigdy większych problemów. Jego trzask teleportacyjny nie jest tak donośny jak u innych... tak mu się wydaje.
Teleportacja łączna I: - najlepiej w biegu, znienacka. Regularnie zapomina uprzedzać o wspólnej teleportacji. Ups, bardzo tego nie żałuje.
Klątwołamanie III: - w czasach szkolnych miał za karę napisać referat dotyczący zdejmowania klątw, a okazało się, że tym samym odkrył cel swojego życia - złamać wszystko to, co wydaje się niewidzialnym zagrożeniem. Trzask pękanych struktur klątw jest dla Castiela niczym melodia miłości. Nic nie daje tak wielkiej satysfakcji jak oczyszczenie czegoś z tego czarnomagicznego brudu.
Głodomór II : - łatwiej go ubrać, utrzymać i nauczyć baletu niż nakarmić. Metabolizm jak u krakena co teoretycznie powinno cieszyć... ale jak tu się upić czy wyleczyć skoro potrzeba podwojonej dawki płynów?
Mięsożerca I: - prawdziwe jedzenie musi zawierać mięso. Liście i krzaki są dla jackalope.
Uparciuch I: - nie przyzna się do błędu. Miałby przeprosić? To słowo nie chce przejść przez jego gardło. Nie lubi zmieniać punktu widzenia, a wyrozumiałość przychodzi z trudem. Nakłonienie go do zmiany zdania graniczy z cudem.
Lęk wysokości II: - twardo stąpa po ziemi... dosłownie. Nie wsiądzie na nic co może wzbić się w powietrze. Ty wejdź sobie na szczyt tej góry, a ja popilnuję tych głazów na samej dole. Podział ról idealny!
Edukacja: Ukończył Hogwart, a wyszedł spod skrzydeł domu Helgi Huffelpuff. Nie był pilnym uczniem; interesował się tylko i wyłącznie dziedzinami związanymi z klątwami. Resztę nauki zaniedbywał przez co nie miał szans zostać chociażby prefektem. Zdarzało się, że wpadał w kłopoty - czasami świadomie, czasami nieumyślnie - przez co zdecydowanie znajdziesz go w szkolnych kartotekach wspominającej ilość szlabanów jakie zbierał.
Doświadczenie: Przez kilka pierwszych lat przyuczał się i zdobywał doświadczenie zawodowe w Ministerstwie Magii, będąc członkiem brygady Klątwołamaczy. Zaangażowanie i niemalże obsesja na punkcie rozwiązania problemu zostały zauważone przez kierowników i co więcej, docenione. Zarywał noce byleby odkryć serce klątwy, dostać się środka, zbadać każdą najmniejszą jej cząsteczkę, nauczyć się najdrobniejszej reakcji czarnomagicznej, nucić te złe szepty płynące z klątwy... byleby to zniszczyć raz na zawsze. Zawziętość i upartość zaowocowała szybkim awansem na asystenta Klątwołamaczy, a następnie coraz to śmielsze przydzielanie mu zadań do rozwiązania. Niewątpliwie ma w sobie smykałkę do tej roboty. Stara się każdego dnia jeszcze bardziej poznawać swój zawód przez co jest stałym klientem wszelakich bibliotek i księgarni.
Aktualne miejsce pracy: Główne miejsce pracy Castiela to Bank Gringotta jednak regularnie zdarzają się delegacje. Często pracuje w terenie w sytuacjach kiedy czarnomagiczny przedmiot nie może zostać przeniesiony do biura, kiedy należy go w bezpieczny sposób wydobyć na światło dzienne lub oddzielić od martwej ofiary. Tak, widok martwej osoby przestał nim wstrząsać. To źle, prawda?
Rozpoznawalność: III - nie zasłynął (jeszcze) z odwrócenia potężnej klątwy choć ma nadzieję, że któregoś dnia jego imię rozbłyśnie potęgą wśród innych struktur społecznych.

Wskazówki dla Mistrza Gry


-> nie opowiedział się po żadnej ze stron wojny; będę szukać możliwości aby ktoś próbował przeciągnąć go do Naśladowców bądź do Ruchu Oporu. Posiada w sobie potencjał, który trzeba wykrzesać , jego jestestwa, a następnie oszlifować. Potrzebuje on mentora, nauczyciela, kogoś, kto pokaże mu jaką potęgę mógłby zdobyć gdyby tylko nakierować go na odpowiednią ścieżkę...
-> pracuje nad odwróceniem klątwy likantropii. Oczywiście to proces wieloletni, czasochłonny i złożony; co więcej nie wiadomo czy kiedykolwiek osiągnie sukces wszak ta klątwa uchodzi za nieuleczalną. Mimo wszystko zajmuje się tym, co wydaje się niemożliwe i to nie z pobudek altruistycznych a dla ambicji, rozwoju i nauki. Potrzebuje nie tylko "obiektów do badań" ale i całego zespołu pomocniczego: sprawdzonego alchemika, uzdrowiciela, tłumacza języków wymarłych, aurora, o ironio czarnoksiężnika, zielarza czy nawet i kogoś z szemranego towarzystwa do najbrudniejsze roboty… Jest w stanie sięgnąć tam, gdzie nie powinien jeśli to pomoże w jego badaniach. To szerokie spektrum działań i eksperymentów, czasami nie do końca zgodnych z ogólnie przyjętymi zasadami moralności. Niektóre grupy społeczne patrzą na niego przez to krzywo. Badać likantropię? Nie mógłby zająć się czymś pożytecznym? Klątwa to klątwa a on uparł się na tą konkretną. Dotychczas ani razu nie złamał prawa…



RE: Castiel Flint - Eutierria - 09.11.2022




RE: Castiel Flint - Eutierria - 09.11.2022

zebrane odznaki

Na ratunek przyszła wiosna
Przygoda się rozpoczęła
Król bankietów
Nobby Leach powinien gryźć piach
Jęcząca Marta
Cisza przed burzą
Ogniska, wino i wianki



RE: Castiel Flint - Castiel Flint - 09.11.2022

Oto profil twojej postaci


[Obrazek: R.1fc89251169f8848ec9e998828d7eaa1?rik=A...ImgRaw&r=0]

Poznajmy się bliżej


W lustrze Ain Eingarp widzę... Order Merlina na mojej piersi za zasługi mające na celu złagodzenie klątwy likantropii bądź jej wyleczenie.
Bogin przyjmuje przy mnie formę... rogogona węgierskiego.
Amortencja pachnie mi... świeżo mieloną kawą, papierosami, bryzą;
Moje ulubione zaklęcie to... wszystkie zaklęcia tarczy;
Mój patronus przyjmuje formę... lisa.
Wróżbiarstwo to dla mnie... abstrakcja. Moje wewnętrzne oko jest ślepe.
Czarna magia? Cóż... może być przydatna jeśli wszystko inne zawiedzie;
Za swoje największe osiągnięcie uważam... usmażenie jajecznicy bez spalenia połowy domu;
Stoję po stronie...korzyści. Nie wybrałem swojej strony, mam nadzieję, że ktoś pokaże mi sens aktywnego udziału w wojnie.
Moje serce należy do... Fergusa Olivandera ale nikt o tym nie wie Mrugnięcie