Secrets of London
Sowa Olivera - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Sowia Poczta (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=36)
+--- Wątek: Sowa Olivera (/showthread.php?tid=4814)



Sowa Olivera - Oliver McKinnon - 19.05.2025

Oliver McKinnon
Ollie
Kod:
[koperta]
[align=right]data[/align]

Adresat,

treść.

[podpis="Nadawca"][/koperta]



RE: Sowa Olivera - Baldwin Malfoy - 11.06.2025

13. września Oliver znalazł na zapleczu Eurydyki kilka sporego formatu płócien - każde jedno zabezpieczone prostym zaklęciem, zapakowane w osobny karton - ale nawet to nie sprawiało, że bijący od nich zapach opium i mdłych kwiatów znacząco osłabł. Obrazów po przeliczeniu było pięć - wszystkie wykonane w charakterystycznym baldwinowym, niemal klasycystycznym stylu; cztery przedstawiały jego ulubione modelki - pracownice Kościanego Zamtuza, a piąty… ciemnowłosego chłopaka o wyjątkowo jasnej karnacji i mocno skandynawskiej urodzie. Zabawne, czy kilka tygodni temu jego półnagie zdjęcie nie ukazało się w Czarownicy? Do obrazu na wysokości ust chłopaka przyklejono trwałym przylepcem wpół żywą ćmę. Owad niemrawo poruszał skrzydełkami, ukazując zszyte czerwoną, jedwabną nicią usta. Był to też jedyny obraz, który emanował tak głęboko sensualnymi odczuciami, choć zaklęty nań chłopak jedynie poruszał wzrokiem za obserwatorem, unieruchomiony zaklęciami w miejscu i milczący.
Pozostałe panienki przeciągały się leniwie jak kotki, szczebiotały do siebie i uśmiechały kokieteryjnie, raz po raz odwiedzając którąś z koleżanek na jej płótnie.
Jak zwykle żaden z obrazów nie był podpisany, a wszystkim wpisano piórem i czerwonym tuszem (?) na tyłach płótna tytuł “Untitled”


13.09.1972

Oli, Oli, Oli,
Ty mój promyczku podziemnego świata i okolic.
Sprawę mam. Potrzebuję solidnie uwarzonej Amortencji do naszączenia paru płócien, a nie znam lepszej niż ta, którą kitra twój dziadek. Starczą dwie, max trzy małe fiolki. Z hajsem u mnie krucho, więc zostawiam w zamian kilka prac. I tak się tylko kurzą, a dziewczyny mogłyby się z nich ucieszyć.

xoxo,
Baldwin



RE: Sowa Olivera - Baldwin Malfoy - 11.06.2025

Cały pergamin był upaprany farbami, podobnie zresztą jak jakiś randomowy gołąb pocztowy, który najwyraźniej wjebał się w którymś momencie swojego dzisiejszego dnia w puszkę niebieskiej farby. Czekając niecierpliwie aż Oliver podejdzie odebrać przywiązany list, tuptał po parapecie, zostawiając ślady. Do listu dołączono jeszcze wyrwaną kartkę z tego wydania "Czarownicy".

13.09
Oli,
na chuj mi niebo i gwiazdki z niego jak to podobno jakieś krążące w kosmosie kamyki są, nic więcej. Mało to gruzu leży na ulicy?
Znam cię perełeczko, drugą rączkę masz równie sprawną. Przecież nie chciałem, żebyś staruszka okradał, ani nic! Nie wiem, myślałem, że macie jakiś rodzinny przydział na czekoladki z wkładką. Obrazy i tak mu przekaż, nawet w prezencie. Nie mam gdzie ich trzymać, bo, słuchaj teraz - przenoszę się na Nokturn. Będziemy prawie że sąsiadami. Wyjebało nam okna w mieszkaniu i nie spodziewam się, że je ogarnąć przed zimą. W końcu tylu bogatych ucierpiało, trzeba im pomóc, bo jeszcze te ich gładkie pupcie zmarzną :<

Typ to starszy brat mojej panny. Charles Robert. Albo Robert Charles. Nie wiem. Dużo ma tych imion, jakby płacili od literki. W szoku jestem, że go nie widziałeś! Miał swoje pięć minut w Czarownicy. Przesyłam ci numer, naciesz oczka, bo co by nie mówić, buźkę ma jakby Michał Anioł dłutkiem ją ciosał. Ale. On i Scar się o coś ostatnio wykurwiście pokłócili i mam przeczucie, że mi ten obraz bardzo przypadkowo spłonie i będę mieć powtórkę z ósmego w kuchni jak go znajdzie. W burdelu będzie mu lepiej.
Uważaj na śliczne paluszki i kark. Byłoby Cię szkoda Oli, boję się, że nie byłbyś aż tak śliczny jako ghoul.
Będę za jakąś godzinę. Nie daj się za bardzo rozproszyć do tego czasu, McKinnon. Ludzie po tych pożarach są... wyjątkowo niespokojni.

xoxo,
Baldwin



RE: Sowa Olivera - Ambrosia McKinnon - 11.01.2026

Ollie,
Postanowiłam być wspaniałomyślna i kupiłam ci mały upominek, który wynalazłam ostatnio. Mam nadzieję że ci się spodoba.

do listu została dołączona para skarpet. Po założeniu okazuje się, że zaczynają gryźć w stopy kiedy te śmierdzą.