Secrets of London
Zachary Burke - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Czarodzieje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=108)
+--- Dział: Kroniki (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=109)
+---- Dział: Przyjęci do gry (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=38)
+---- Wątek: Zachary Burke (/showthread.php?tid=5238)



Zachary Burke - Zachary Burke - 14.10.2025

Zachary Mateo Burke

Urodzenie: 28.03.1950 (numerologiczna jedynka, baran)
Stan cywilny: Wdowiec
Krew: Czysta, klątwa żywiołów
Zamieszkanie: Nokturn
Pochodzenie: Najmłodszy syn, Emerica, nestora rodu, jednego z głównych zarządców u Borgina & Burke oraz zachwycającej swym uśmiechem i gracją Vespery z domu Nott. Wychowany od maleńkości pośród czarnomagicznych artefaktów i półek rodzinnego biznesu. Ma starszego brata, w stosunku do którego rodzina zawsze kładła nacisk, by uczył się fachu w należyty sposób, koncentrując na samym tworzeniu wymarzonych artefaktów. Dla kontrastu Zachary stał się zabezpieczeniem - kimś, kto miał dbać o to, by miedzy półkami pełnych klątw, nic nie wymknęło się poza kontrolę.
Rok po ukończeniu Hogwartu ożenił się z Letitią Rookwood, która zmarła przy porodzie ich synka. Dziecko mieszka razem z dziadkami, wychowywane przez piastunki.
Kształtowanie: ◉○○○○
Rozproszenie: ◉◉◉○○
Transmutacja: ◉◉◉○○
Zauroczenie: ○○○○○
Nekromancja: ○○○○○
Translokacja: ◉◉◉◉○
Percepcja: ◉◉○○○
Aktywność fizyczna: ◉◉○○○
Charyzma: ◉◉○○○
Rzemiosło: ◉◉○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉○○○
Wiedza o świecie: ◉◉○○○
Poziom spaczenia: III
Różdżka: Jałowiec, włos z ogona testrala, 11,5 cala, raczej sztywna
Zwierzę totemiczne: Mucha
Aura: Szmaragdowo-zielona, przytłumiona żółcią
O zdolnościach: Zdolny, ale leniwy - hasło, które słuchały niezliczone rzesze uczniów. Jedyną dziedziną, w której faktycznie wykazywał ponadprzeciętny talent, okazywała się translokacja, oddająca chyba jego niespokojny charakter i momentami lenistwo. Przenoszenie przedmiotów z miejsca na miejsce, a także siebie czy dodatkowych pasażerów, wydawało się idealnym materiałem dla kogoś, kto cenił sobie pracowanie tak, by jak najmniej się napracować.
Jego życie jednak, w dużej mierze przemijało w cieniu tego, by uzupełniać zdolności starszego brata - wytwórcy i pierwszego syna, którym można było się chwalić wyciągając rodzinny album. Zacharemu została więc przypisana rola tego, który naprawia. Kto trzyma rękę na pulsie, kiedy coś idzie nie tak jak powinno, a przez to wie jak rozwiązywać niesforne klątwy czy za pomocą zaklęć spajać nadpsute przedmioty. Dlatego zapisał się na kurs klątwołamania, który pogłębił jego wiedzę z rozproszenia, które za czasów szkolnych i tak chętnie wykorzystywał podczas zajęć z obrony przed czarną magią.
Transmutacja też, zawsze przychodziła mu łatwiej niż kształtowanie. To co miał już przed sobą wydawało się o wiele bardziej znajome, niż kształty tkwiące w jego głowie, które należało przywołać do świata rzeczywistego. Wcześniej nie przyjmował do tego większej wagi, ale kiedy uaktywniła się u niego klątwa żywiołów, poczuł jak jego braki ciążą mu niemiłosiernie. Otaczające go w emocjonalnych momentach błyskawice, były tym niebezpieczniejsze im słabsze były jego umiejętności zagłębiania się w techniki kształtującej magii, ale rozwój szedł mu w tej materii powoli.
Praca od najmłodszego w sklepie pełnym przeklętych przedmiotów, zaowocowała też ogólną wiedzą na temat otaczającego go świata, tak samo tego ludzkiego jak i przyrodniczego. Zna niektóre minerały i składniki, wykorzystywane do wytwórstwa magicznych artefaktów, a o których świadomość pozwala mu identyfikować przedmioty i mikstury za pomocą smaku. Przeszedł też podstawowe szkolenie rodzinne z zakresu rękodzielnictwa, chociaż nigdy nie zagłębił się w żadną konkretną dziedzinę na tyle, żeby wyjść z roli zaledwie pomocnika.
Fakt, że od najmłodszych lat wychowywał się w otoczeniu przeklętych przedmiotów i znajdował swoją drogę między pułkami Borgin&Burkes, sprawiło że czarna magia zawsze wydawała mu się naturalna i znajoma. Nigdy nie bronił się przed jej używaniem, gotowy z przyjemnością sięgnąć po nią akurat, kiedy było to najwygodniejsze.

Smakuje jak... nie powiem ci jak to smakuje 0: Rodzinny dar, przekazany mu przez ojca. Dzięki niemu Zach jest w stanie rozróżniać poszczególne składniki zawarte w eliksirach, albo rozpoznać czy dany przedmiot jest fałszywy.
Atak żywiołu - błyskawica II: Klątwa przyszła do niego razem z krwią, niesiona przez jakiegoś nieznanego mu przodka i wręczona chyba po złości. Nikt nie jest pewien, dlaczego w ogóle obudziła się ze snu, ale stało się to niedługo po ukończeniu Hogwartu.
Klątwołamanie III: Ojciec miał plany, a jego syn mu się zwyczajnie poddał. Miał uzupełniać swojego brata i podczas kiedy on tworzył przedmioty, Zachary miał być tą miękką poduszką, która zapewnia bezpieczeństwo kiedy coś pójdzie nie tak. Od małego wiedział, że będzie pracował w Borgin&Burke, dlatego chłonął wiedzę - całe szczęście więcej w tym było zwykłego talentu do rozpraszania, a dzięki temu sztuka klątwołamania przyszła mu stosunkowo łatwo.
Znajomość półświatka II: Borgin&Burke to chyba najlepiej prosperujący sklep na Nokturnie, który posiada w asortymencie podejrzane przedmioty. Trzeba więc znać sąsiadów, dostawców i potencjalne kontakty, także te które rozpościerają się niżej, po Podziemnych Ścieżkach.
Renowacja II: Jego brat jest od wytwarzania pięknych rzeczy, ale brakowało kogoś, kto potrafiłby je również naprawiać w razie potrzeby. Tę rolę przyjął na siebie Zachary, w odtwarzaniu połamanych elementów odnajdując chyba większą satysfakcje niż w próbie tworzenia ich.
Piętno okiełznane I: Małe kroczki, jak to sobie powtarza. A jego małe kroczki to powolna, topornie poszerzana wiedza na temat swojego własnego piętna i wiedza o dziedzinie magii, która pomaga nad nim chociaż nieco panować. Uczy się powoli, ale systematycznie, co zaowocowało przyswojeniem sobie tego jak krzesać palcami iskry na zawołanie.
Piorunochron II: Jego klątwa jest dla niego utrapieniem, ale jednocześnie chyba musi go lubić, bo zgryzła się w jego ciało i jest z nim w stanie współpracować. A może przyczyniła się do tego naturalna smykałka do magii rozpraszającej, dzięki temu łatwiej zestroić mu się z żywiołem i niwelować obce zjawiska które się na nim opierają.

Głodomór II: Strasznie jest wygłodniały i musi jeść więcej niż przeciętny człowiek, żeby posiadać odpowiednią ilość energii do działania.
Bezsenność II: Mówi, że coś jest w powietrzu, albo w tej okropnie brudnej wodzie w nokturnowskim kranie. W każdym razie trudno mu zasnąć, a nawet jeśli mu się to uda to rzuca się z boku na bok.
Pechowiec II: Życie to pasmo niespodzianek, a przypadku Zacha to pasmo nieprzyjemnych niespodzianek.
Żywiołak półkrwi I: Żywioł rządzi momentami jego życiem, a zawsze już jego wyglądem. Włosy i ubrania za łatwo się elektryzują, a iskry przeskakują często kiedy dotyka innych osób. Można też zauważyć, jak jego czupryną targa wiatr, kiedy ten wcale nie wieje.
Wodniczek I: Wodne istoty są takie piękne i czarujące, a on wpada jak śliwka w kompot i mu się z miejsca ręce elektryzują, jak tylko ma jakąś w zasięgu wzroku.
Nałogowy hazardzista II: Hazard - bardzo lubi to słowo, dobrze mu leży na języku i o wiele gorzej na kieszeniach, które na tym tylko cierpią. Co ukradnie to często przegra, ale ile ma przy tym zabawy!]
Uzależnienie I: Opium przynosi spokój i otępia zmysły. Z nim jest trochę łatwiej się nie denerwować, ale kiedy długo nie pali jest tylko gorzej.
Świniowstręt I: Prawdziwi czystokrwiści czarodzieje boją się świń i nie można się tego wstydzić!
Edukacja:Szkoła Magii i Czarodziejstwa Hogwart, Gryffindor. Jak do tego doszło, to on wcale nie wie - dostawał jednak przez to dziwne spojrzenia nad rodzinnym stołem. Uczniem był przeciętnym - zdolnym, ale leniwym i to lenistwo właśnie zazwyczaj wygrywało walkę ze wszystkim innym. Lubił OPCM, przez co należał do klubu pojedynkowego, a oprócz tego posiadał duży talent do zaklęć translokacyjnych, więc kurs na teleportację zdał z wyróżnieniem (tak lubi sobie powtarzać). Ciężko mu szła numerologia, historia magii (te okropne powstania goblinów), a wróżbiarstwa nigdy nie szanował. Od 5 roku był pałkarzem w swojej drużynie Quidditcha, ale po ukończeniu Hogwartu przestał latać.
Doświadczenie: Kiedy tylko szkoła się skończyła, przywitały go rodzicielskie i wujeczne ręce, szeroko otwarte i zapraszające do rodzinnego. Zachary więc od samego początku, a nawet jeszcze wcześniej bo podczas wakacji też siedział za sklepową ladą, miał do czynienia z magicznymi przedmiotami i nielegalnymi interesami. Rozpoznawał czarnomagiczne przedmioty, identyfikował podróbki, prowadził interesy. Został też oddelegowany do porozumiewania się z klientelą natury bardziej przestępczej, bo Podziemne Ścieżki zawsze wołały do niego nieco bardziej, by tylko i wyłącznie siedzieć grzecznie za sklepową ladą.
Aktualne miejsce pracy: Borgin&Burkes - sprzedawca, rzeczoznawca, klątwołamacz
Cechy szczególne: Blizna na prawym łuku brwiowym, blizny od porażenia elektrycznego, najbardziej widoczne na plecach
Rozpoznawalność: Poziom IV
Kojarzony z Hogwartu przez znajomych i z Nokturna przez klientelę sławetnego Borgin&Burkes. W rodzinnym sklepie pracował już za dzieciaka, obserwując regularnych klientów zza lady, a z czasem wyrabiając sobie pewien poziom ich zaufania. Panoszy się też po Podziemnych Ścieżkach, kontaktując z tamtejszymi mieszkańcami w sprawach związanych z interesami jego rodziny.

Wskazówki dla Mistrza Gry




RE: Zachary Burke - Eutierria - 26.10.2025

Skrytka bankowa


Łącznie zdobytychDo wykorzystania
PD PD






RE: Zachary Burke - Eutierria - 26.10.2025

zebrane odznaki

Przygoda się rozpoczęła
Kalendarz adwentowy 2025



RE: Zachary Burke - Zachary Burke - 26.10.2025

The devil made me do it,
but I also kinda wanted to.

I major in being stupid
and minor in loving women.


[Obrazek: 609bc0ff57c1117eb98e63f95c682231.jpg] [Obrazek: 461b4410b281d92b08e2d9c700dece77.jpg] [Obrazek: f24aa109c2fd73c2bbdac7a3951d8319.jpg]

I'm going to accomplish many evil tasks and chores today.
Evil sweeping, evil laundry, evil showering, and perjury.



I'm cut from a different kind of meat
More than you can chew, hard to swallow me



W lustrze Ain Eingarp widzę... siebie. Patrząc w taflę wiem, że nie ciąży już na mnie klątwa. Bogin przyjmuje przy mnie formę... mojego synka. Nie rusza się ani nie krzyczy. Amortencja pachnie mi... eliksirem na sen, perfumami Lotty, lawendą. Moje ulubione zaklęcie to... łamiące kolana. Mój patronus przyjmuje formę... irytującej muchy. Wróżbiarstwo to dla mnie... sposób na okradnięcie mnie!! Czarna magia? Cóż... nie jest zła.  Za swoje największe osiągnięcie uważam... zostanie certyfikowanym klątwołamaczem. Stoję po stronie... interesów lokalu Borgin&Burke's. Moje serce należy do... w żałobie jest okrutnicy.