Secrets of London
[23.12.1971] Pudi pudi pudding - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Poza schematem (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=29)
+--- Dział: Retrospekcje (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Wątek: [23.12.1971] Pudi pudi pudding (/showthread.php?tid=5530)



[23.12.1971] Pudi pudi pudding - Olivia Quirke - 21.12.2025

Olivia lubiła gotować. I żeby nie było - nie szło jej od początku doskonale, jak zachwalała ją matka. Na początku zawsze kończyło się to małymi pożarami, ciasteczkami które były tak twarde, że ojciec żartował, że Michał Anioł prosi o zwrot budulca, za co zawsze mama zmywała mu głowę. Bo przecież córeczkę trzeba wspierać, prawda?

Tego dnia jednak Olivia była uzbrojona nie tylko w chochlę i miskę z ciastem, ale także w fartuszek i dużą pewność siebie. Rodzice sprzątali - częściowo ręcznie, częściowo magią. Nie mieli do pomocy skrzatów, ale może to i lepiej? Dzięki temu mogli spędzić ten czas razem, a przecież to było w Yule najważniejsze.
- Zaraz wkładam pudding - powiedziała Olivia, ocierając pot z czoła. Miała związane włosy, ale to nie miało teraz w sumie za dużego znaczenia, bo gdy tylko przetarła czoło dłonią, która była cała w mące, na jej skórze utworzyło się ciasto.

Rzucam na rzemiosło 4K
[roll=PO]

To chyba ta pewność siebie, bo po stosownym upływie czasu mieszkanie Quirków wypełnił swąd spalenizny.
- Skarbie, coś się przypala - jej mama spojrzała na piekarnik, a potem zamarła. Olivia podążyła za jej wzrokiem.
- Kurwa mać, PALI SIĘ! - nie chciała przeklinać przy rodzicach, ale jakoś samo tak wyszło. Olivia zerwała się by otworzyć piekarnik, a potem chlustnąć wodą z garnka prosto do jego wnętrza. - Więcej wody!
Rodzice pomogli. A po kwadransie mieszkanie już się wietrzyło. Olivia siedziała przy stole i patrzyła na to, co zostało z puddingu.
- To... Skoczę może do Kotła i zobaczę, czy coś im zostało, co...?

Koniec sesji