![]() |
|
[Jesień 1972] Z pracowni Christophera Rosiera - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Greater London (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=5) +--- Dział: Ulica Pokątna (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=19) +--- Wątek: [Jesień 1972] Z pracowni Christophera Rosiera (/showthread.php?tid=6077) |
[Jesień 1972] Z pracowni Christophera Rosiera - Christopher Rosier - 30.05.2026 25.10.72 Płaszcz dla Rudzielca Christopher Rosier nie cierpiał tworzyć rzeczy na zamówienie: przynajmniej jeżeli nie chodziło o stałych klientów. Mimo to gdy dostał list od Woodówny… postanowił spróbować. Trochę dlatego, że choć sam nie miał najmniejszej ochoty latać na miotle, którą oferowała, to rozwiązałoby mu problem znalezienia prezentu, a wbrew pozorom teraz rzemieślnicy byli na tyle zajęci, że nawet pieniądze nie gwarantowały wszystkiego. Trochę, ponieważ myśl o Samhain od Spalonej Nocy nie chciała mu wyjść z głowy, a w miarę jak zbliżało się święto, zastanawiał się… co się stanie? Czy mogli spodziewać się kolejnej apokalipsy? Czy dotknie to też jego? Czy Victoria znajdzie się w samym centrum zamieszania? Ostatnio nawet słyszał o tych płaszczach, ponoć mogących chronić przed duchami. Narysował nawet kilka projektów, zaczął parę rzeczy skrajać, ot tak próbnie. I wyciągnął teraz jeden z nich, uznając, że przetestowanie, w jaki sposób to by mu wyszło, na zamówieniu dla Wood, nie byłoby takie głupie. Dziewczyna miała całkiem ciekawą urodę, a mógł posłać jej zawsze projekt bez metki… Krawiectwo [roll=PO] Parę ruchów różdżki i przygotowany wcześniej model został dostosowany do drobnej sylwetki. Kolorystyka, ciemna zieleń i szarość, wpisywały się w klimaty Samhain i powinny też pasować do rudzielca. Christopher narzucił go na manekin i obszedł, krytycznym spojrzeniem lustrując efekt swoich prac. Czy był to sukces? Niewątpliwie. Czy uważał, że dało się to zrobić lepiej? Owszem. Ale nie był to na pewno projekt, którego musiałby się wstydzić. W każdym razie Heather Wood miała dostać strój na Samhain, posłany listem. RE: [Jesień 1972] Z pracowni Christophera Rosiera - Christopher Rosier - 30.05.2026 Zachęcony tym sukcesem wyciągnął inny materiał, tym razem w kolorze tak ciemnego fioletu, że niemal wpadał w czerń. Tym razem myślał o Victorii. Wprawdzie nie prosiła go o przygotowanie takiego płaszcza, ale nie mógł nie podejrzewać, że tego wieczora zostanie posłana na służbę. Jeżeli śmierciożercy zaatakują, a chyba wszyscy trochę się tego spodziewali w dniu, w którym ciemność przejmowała władzę nad światem, na pewno znajdzie się w niebezpieczeństwie. Być może powinien pomyśleć raczej o czymś chroniącym przed czarami, ale że rozpoczął już pracę nad tymi płaszczami, a jej jakby już zdarzyła się raz niespodziewana wycieczka do limbo, powiesił materiał na manekinie, który transmutował tak, by móc wykorzystać go jako modela i zaczął upinać płaszcz, starając się dostosować go dla aurorki i napełnić magią typową dla płaszcza stagnacji. krawiectwo [roll=PO] Może dlatego, że postarał się bardziej, może ponieważ przetestował już praktykę na poprzednim projekcie, ten płaszcz wyszedł już doskonale. Powinien nie tylko mieć odpowiednie właściwości, ale też będzie doskonale leżał i chronił… może nie przed zimnem, bo to Victoria i tak odczuwała, ale wiatrem i deszczem jesiennej nocy. Uśmiechnął się do siebie lekko, zanim zdjął płaszcz z wieszaka, by go zapakować. Pewna aurorka wkrótce go dostanie. RE: [Jesień 1972] Z pracowni Christophera Rosiera - Christopher Rosier - 30.05.2026 Kolejne zamówienie… Chyba już ostatnie tego dnia. Męski płaszcz był już większym wyzwaniem. Głównie dlatego, że Rosier rzadko szył czy nawet projektował cokolwiek dla mężczyzn: sam dla siebie oczywiście czasem coś przygotowywał, ale zamówienia tego typu dla innych były naprawdę okazyjne, i robił to właściwie tylko dla znajomych lub specjalną prośbę matki. Chwilę potrwało więc zanim zdecydował się na konkretny materiał (przebierał, wybierał i co chwila coś odrzucał), nie mógł też wykorzystać żadnego z projektów, które przygotował wcześniej: większość była przygotowana dla kobiet. Zabrał się więc za zszywanie materiałów, próbując stworzyć nowy wzór, prosty, mniej strojny niż zwykle przygotowywał dla mężczyzn, ale wciąż na tyle elegancki, by nie było mu wstyd, gdy ktoś coś takiego założy. znowu krawiectwo na płaszczyk [roll=PO] Męski strój wyszedł całkiem nieźle: dało się go nosić jako szatę albo po rozpięciu jako płaszcz (choć Chris obstawiał, że i tak aurorzy będą w mundurach, więc pewnie padnie na to drugie). W każdym razie szata stagnacji dla Atreusa wyszła w oczach Rosiera niemal równie dobrze, co ta dla Victorii (i tylko dlatego niemal, bo przy tej dla Lestrange bardziej się starał!). RE: [Jesień 1972] Z pracowni Christophera Rosiera - Christopher Rosier - 31.05.2026 26.10 Zamówienie dla Geraldine Christopher początkowo zamierzał zignorować zamówienie od Yaxleyówny, bo sam nie miał z nią nigdy wielkiego kontaktu, nawet jeżeli Merkuria zaprosiła ją do współpracy, ale kiedy wpadł do pracowni jego spojrzenie padło na kilka niedokończonych płaszczy, na których wypróbował teorię tych całych płaszczy stagnacji. Namyślał się dobre pięć minut, po prostu stojąc z ramionami skrzyżowanymi na klatce piersiowej, ale w końcu uznał, że przycięcie jednego z nich do wymiarów Geraldine nie będzie jakimś bólem, nie zajmie mu długo, a Yaxleyówna oferowała w zamian materiały. On zaś od kilku miesięcy eksperymentował ze skórą i być może taka dostarczona przez łowcę potworów pozwoliłaby mu wykonać coś ciekawego. Ostatecznie więc przeniósł materiały na stół, aby je przyciąć z myślą o Geraldine. krawiectwo [roll=PO] Źle poprowadził nożyczki i syknął, kiedy przeciął materiał nie tam, gdzie zamierzał pierwotnie. Spojrzał na to, co stało się z płaszczem i ruchem różdżki posłał go do śmierci, bardzo wkurzony. krawiectwo, mam też metkę z różą i w sumie sztuki plastyczne, zapomniałam o tej metce wcześniej RE: [Jesień 1972] Z pracowni Christophera Rosiera - Christopher Rosier - 31.05.2026 Złapał za inny materiał, chyba nie dlatego, że naprawdę miał ochotę szyć dla jakiegoś Benjy'ego (naprawdę, żeby ktoś o imieniu Benjy, na pewno urodzony w jakiejś podejrzanej rodzinie bez choćby kropli czystej krwi, nosił projekty Rosierów?! Projekty Christophera?!), a po to, by samemu sobie udowodnić, że to było zaledwie drobne potknięcie. Zaczął nadawać materiałom kształt w jakiejś furii, która czasem nawiedzała Christophera, gdy coś mu nie wychodziło: szał i tworzenia, i niszczenia. krawiectwo [roll=PO] ...i gniew okazał się złym doradcą. Christopher warknął z frustracji i rozdarł nieudaną szatę. A potem wypadł z pracowni. Zamierzał udawać, że nigdy nie dostał tego listu. RE: [Jesień 1972] Z pracowni Christophera Rosiera - Christopher Rosier - 17.06.2026 27.10 Zamówienia dla Lestrange'a i Astorii początkowo nie planował nawet próbować realizować samodzielnie. Rzucił je asystentce, by ktoś się nimi zajął, bo jeżeli szło o niego, miał szczerze dość tych całych szat stagnacji, i w ogóle szycia czegoś, do czego go nie ciągnęło… Ale gdy pojawił się w pracowni, by przygotować ubranie dla siebie - bo tak pomyślał, że na wszelki wypadek nie zaszkodzi - westchnął, gdy dostrzegł, co na nich naszykowano. No naprawdę… Dlatego, skoro już wykrajał wzór dla siebie, i pierwszy mu się nie spodobał, postanowił przerobić go dla Laurence'a, i mógł poprawić i to zamówienie dla Avery. Szata dla siebie [roll=PO] Laurence [roll=PO] Astoria [roll=PO] Wyglądało na to, że przygotowywał szaty dla połowy Anglii, a sam miał ich nie mieć. Znów wściekły wymaszerował z pracowni. RE: [Jesień 1972] Z pracowni Christophera Rosiera - Electra Prewett - 17.06.2026 Po tym, jak Chris pomógł Electrze z szatami dla Anthony'ego oraz Jonathana, postanowiła odwdzięczyć mu się przy najbliższej okazji. Dlatego teraz, widząc jak kuzyn opuszcza swoją pracownię w złym nastroju, domyśliła się co zaszło i zdecydowała pomóc. Tym bardziej, że nieudana szata stagnacji wydawała się być przeznaczona dla samego Rosiera. Korzystając z nieobecności projektanta, spróbowała spróbowała naprawić nieudaną kreację. // Rzucam na rzemiosło (III), wykorzystuję przewagi: Krawiectwo (II) i Metka z różą (rodzinna) Szata dla Christophera [roll=Z] Najwyraźniej jednak projekt ten był na tyle ambitny, że żadne z kuzynów nie mogło sobie z nim poradzić. |