![]() |
|
[24.10.1972] W cieniu Etny - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Poza schematem (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=29) +--- Dział: Poza Wyspami (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=26) +--- Wątek: [24.10.1972] W cieniu Etny (/showthread.php?tid=6280) |
[24.10.1972] W cieniu Etny - Desideria Zabini - 16.08.2026 Transport mniej efektowny niż świstokliki, okazał się powozem zaprzężonym w testrale, który to z kolei zamienił się w międzyczasie na pociąg, a jeszcze potem na krótką podróż łodzią, chociaż to ostatnie było już na terenie Włoch. Desideria miała mieszane uczucia co do tego, w jak uciążliwą podróż postanowił wyprawić je Gregory Bulstrode, ale niewiele mogła w tym temacie powiedzieć. A przynajmniej nic, co zmieniłoby cokolwiek. Spakowała więc walizki, poinformowała rodzinę o wyjeździe, zaplanowanym na koniec października i wyruszyła ramię w ramię z Odille. Na Sycylię dopłynęły we wtorek, wczesnym popołudniem. Zakwaterowały się w niewielkim, aczkolwiek przytulnym i zadbanym pensjonacie, który mieścił się u podnóża górującego nad okolicą wulkanu. Cały budynek porośnięty był magicznymi różami, a może zwyczajnie były zaklęte, tak by nie tracić płatków i piąć się po czerwonej cegle niczym bluszcze. Aż szkoda było go opuszczać, ale obie doszły do pewnego porozumienia, że pracę równie dobrze mogą rozpocząć jak najwcześniej. Jeśli nie na pełen gwizdek, to przynajmniej poprzez rozeznanie się w okolicy, przepytanie właścicielki pensjonatu, a także i spacer roztaczającymi się dookoła dróżkami i ścieżkami. Gdyby bardzo chciały, mogły wejść na szlaki, które prowadziły na zbocza Etny, przez nie i aż na samą górę, ale Zabini wiedziała, że nie było opcji by na piechotę dotarły tak do końca dnia. Mogły się zawsze teleportować, ale niestety – ciężko było się rozglądać za grzybami, kiedy tkwiło się teleportacyjnym wirze. — Właścicielka pensjonatu wspominała, że w okolicy można znaleźć zielarkę, która interesuje się tutejszą florą. Sprzedaje też eliksiry i maści, więc wydaje mi się że zaczęcie od niej, byłoby najsensowniejszym rozwiązaniem — rzuciła, spokojnym krokiem maszerując przed siebie. Pogoda była przyjemna, a temperatura oscylowała wokół dwudziestu czterech stopni. Co prawda w miarę upływu czasu miało się ochładzać, ale ziemia wciąż była nagrzana i nie było aż takiego szoku. — Może wskaże nam, do kogo powinnyśmy zgłosić się w dalszej kolejności i przeprowadzić wywiad. No i oczywiście, gdzie mogłybyśmy znaleźć rzeczone grzyby. RE: [24.10.1972] W cieniu Etny - Odile Fawley - 17.08.2026 Kiedy Odile dowiedziała się, że ma w ramach pracy opuścić pochmurny oraz osmalony Londyn na rzecz słonecznej Sycylii, w pierwszej chwili się podekscytowała. Nie często zdarzała się przecież okazja na pobranie próbki jakiegoś egzotycznego materiału. Wizja podróży trzema różnymi środkami transportu nieco ostudziła jej zapał, ale nie mogła przecież dyskutować z szefem Departamentu Tajemnic. Wykorzystała zatem czas spędzony w podróży na zgłębienie tematu grzybów wpływających na magię uroków, czytając książki, które zabrała ze sobą. Po dotarciu na miejsce stwierdziła, iż lepiej było zostać wysłanym na Sycylię jesienią, aniżeli latem; skoro teraz było tu powyżej dwudziestu stopni, to podczas cieplejszych miesięcy upał musiał być nieznośny. I tak odnosiła wrażenie, że w swojej koszuli z długim rękawem, spodniach na modę mugolską oraz płaszczu była ubrana nieodpowiednio do pogody. Strój ten był za to bardziej neutralny płciowo niż lekka sukienka, a co za tym idzie umożliwiał Odile szybkie przybranie innej tożsamości. Fawley przeczuwała, że jej nietutejszy wygląd mógł napawać lokalnych mieszkańców niepokojem, a to mogłoby przecież utrudnić im przeprowadzenie wywiadu. Przemieniona w mężczyznę mogłaby także odstraszać nachalnych facetów od Desiderii (nie, żeby młodsza czarownica sama nie potrafiła sobie z nimi poradzić). Kiedy spacerowały z Zabini, starała się wypatrzeć jakieś nietypowe magiczne zarośla, ale niestety nic nie przykuło jej uwagi. – To brzmi jak dobry trop. Gadanie z lokalsami zostawię tobie, a ja mogę udawać potencjalnego kupca i przyjrzeć się tym eliksirom. – Odile nie znała żadnego języka poza angielskim, więc nawet nie próbowała dyskutować z Włochami (choć z samej ich ekspresji można było wiele wyczytać). – Swoją drogą, miałaś już okazję badać substancje o podobnym wpływie na umysł co ta mikstura? – spytała, ponieważ z ich dwójki to Desideria była specjalistką od uroków, więc mogła znać jakiś szczegół, który umknął Fawley. RE: [24.10.1972] W cieniu Etny - Desideria Zabini - 20.08.2026 Na włoskiej ziemi czuła się jak przysłowiowa ryba w wodzie i nawet podróż z potrójną przesiadką nie był w stanie popsuć jej humoru. Każdy oddech napełniał jej płuca znajomym aromatem wulkanicznej ziemi zmieszanej z solą morza. Pogoda też była przyjemna, albo raczej dokładnie taka jaka być powinna, zamiast chłodnych, nieprzyjemnych wiatrów i deszczy które serwował Londyn. Dzięki temu, mogła ubrać się w lekką szatę, która była w sam raz na panujące na wyspie temperatury. I tak przykuwała mniej spojrzeń niż spacerująca obok niej Odille, która ze swoimi rysami twarzy była zwyczajnie nietypowym zjawiskiem, szczególnie w odosobnionych rejonach, w których się znajdowały. Kiedy Zabini tak o tym myślała, to miała wrażenie że za dziecka nie miała okazji spotkać na Sycylii kogoś wyglądającego podobnie do Fawley i nawet nie chodziło o to że społeczność włoskich czarodziejów była jakoś zamknięta, a o fakt że były na zwyczajnym… zadupiu. — Zawsze możemy bronić się barierą językową, gdyby miało zrobić się nieprzyjemnie — uśmiechnęła się płytko, samej przeczesując spojrzeniem ciemne skałki i roślinność, która znajdowała się przy dróżce. — Czy badać to chyba bym nie powiedziała. Bardziej trafiały mi się w ręce eliksiry, które są w obiegu, a które testowaliśmy w komnacie. Aczkolwiek, kiedy jeszcze mieszkałam na Sycylii, pamiętam jakieś wspominki o tego typu roślinności i wytwarzanych z nich substancjach. Moja rodzina interesowała się podobnymi zagadnieniami, ale mój ojciec robił karierę w Ministerstwie, więc nigdy nie miałam okazji znaleźć się bliżej tego wszystkiego, szczególnie że zostałam posłana do Hogwartu — wyjaśniła, kręcąc przy tym lekko głową. — A ty? Słyszałaś wcześniej o czymś podobnym? |