Armin Meadowes
Koncepcja postaci
Gdyby ktoś się spytał Armina, jak określiłby własne życie, powiedziałby że jest ono dość chaotyczne.
Urodził się w rodzinie Meadowes 36 lat temu. Podobnie, jak jego brat bliźniak Erwin, wolał zajmować się zwierzętami, niż na nie polować. Zwłaszcza że stworzenia były znacznie bardziej wyrozumiałe i dzięki rodzinnej umiejętności, nigdy go nie atakowały, ani nie dawały mu powodu do ataku. W przeciwieństwie do jego rówieśników, z którymi chętnie wdawał się w bójki. To nie tak, że lubił afery. Po prostu większość ludzi strasznie działała mu na nerwy i to już naprawdę nie była jego wina, że tak łatwo dawali się sprowokować jego sarkastycznymi uwagami. Nie pomagało też to, że nieszczególnie wiedział, kiedy odpuścić.
Arminowi nigdy nie brakowało pewnej życiowej zaradności i inteligencji, nawet jeśli nie rzadko były one sabotowane przez porywczość czarodzieja. W Hogwarcie trafił do Slytherinu, uczył się naprawdę dobrze i to do tego stopnia, że po ukończeniu szkoły postanowił skupić się na badaniu magicznych istot. Uważał jednak, że Wielka Brytania nie zaoferuje mu pod tym względem odpowiednich wrażeń. Chciał też odsunąć się od tych wszystkich osób w kraju, które w jakiś sposób go wkurzały, a było ich dość sporo. Determinacja ostatecznie się opłaciła i w wieku 23 lat udało mu się dołączyć do zespołu badawczego nad Bagnowyjami w stanie Luizjana.
Środowisko magiizoologiczne z czasem go doceniło, nawet jeśli niekiedy narzekało na jego trudny charakter. Armin jednak szybko zorientował się, że sama kariera naukowa mu nie wystarczy. Postanowił więc opisywać swoje doświadczenia podczas prac badawczych w książkach. Przystępny język, ciekawe obserwacje i złośliwe poczucie humoru sprawiły, że amerykańscy czarodzieje polubili jego publikacje. I przez ponad dziesięć lat życie było naprawdę dobre. Co więcej, po kilku mniej lub bardziej burzliwych związkach, stanął na ślubnym kobiercu z amerykańską gwiazdą magicznej sceny muzycznej. Problemy zaczęły się dwa lata temu, kiedy nerwowy charakter Armina wreszcie przeważył nad wszystkim innym, a on pobił się z innym magizoologiem na największej konferencji naukowej w USA. To oczywiście doprowadziło do afery, na której najbardziej skorzystali jego konkurenci, jak wszyscy którym kiedyś zalazł za skórę. Zdecydowanie nie pomógł też fakt, że jako pisarz i przede wszystkim mąż znanej gwiazdy, nie uniknął szerokiego zainteresowania gazet. Na swoje nieszczęście, Armin nie był w stanie wyjść z tego wszystkiego obronną ręką. Ostatecznie został zarówno bez kariery, jak i żony. Nie pozostało mu więc nic innego, niż wrócić do kraju, co też uczynił w styczniu 1972 roku.
W Anglii miał pomóc bratu w prowadzeniu jego sklepu zoologicznego. Tylko, że sklep ten nie radził sobie tak dobrze, jak powinien. Czy rzucił kiedyś w żartach Erwinowi, że powinni rozszerzyć asortyment o zabawki dla dorosłych? Tak. Czy żartował? Zdecydowanie tak. Czy oponował kiedy brat postanowił wcielić ten pomysł w życie? Nie, bo naprawdę potrzebowali pieniędzy.
Armin, wraz ze swoim bratem, prowadzi biznes na ulicy Śmiertelnego Nokturnu. Ich sklep zoologiczny, oferuje zaopatrzenie dla każdego, kto szuka nowych, zwierzęcych towarzyszy. Zwłaszcza tych mniej uroczych, a bardziej jadowitych. Z kolei znajdujący się na tyłach asortyment dla dorosłych powoli zaczyna przynosić zyski i Armin dba o to, aby klienci znajdowali tam wszystko czego potrzebują. Obecnie czarodziej chce się skupić na prowadzeniu sklepu i utrzymaniu zainteresowania klientów. Chociaż Brytyjczycy mogą kojarzyć jego książki, to nigdy nie były one tak popularne jak w Stanach, a on sam woli trzymać się w cieniu. Nie obawia się też pomocy komuś w nieco bardziej szemranych interesach na Nokturnie o ile nie będą się wiązać ze zbyt dużym ryzykiem.
Oto profil twojej postaci
Możesz swobodnie edytować go i umieszczać w nim dodatkowe informacje o postaci, fabularne i mechaniczne notatki i wszystko inne, co tylko przyjdzie ci do głowy. Mamy też dla ciebie propozycję: uzupełnij pytania z poniższej ramki i zgłoś się za to po osiągnięcie.
Poznajmy się bliżej
♦ W lustrze Ain Eingarp widzę…
♦ Bogin przyjmuje przy mnie formę…
♦ Amortencja pachnie mi…
♦ Moje ulubione zaklęcie to…
♦ Mój patronus przyjmuje formę…
♦ Wróżbiarstwo to dla mnie…
♦ Czarna magia? Cóż…
♦ Za swoje największe osiągnięcie uważam…
♦ Stoję po stronie…
♦ Moje serce należy do…