Violet Greengrass - Violet Greengrass - 03.09.2026
Violet Greengrass
Koncepcja postaci Matka Natura śni pod ziemią. Jej korzenie są żyłami, las — oddechem, a każda roślina cząstką pradawnego ciała. Powiadają, że pamięta tych, którzy ją ranią. Trudno jednak czcić naturę, kiedy całe życie spędza się, grzebiąc w jej wnętrznościach.
Violet Greengrass przyszła na świat 21 czerwca 1947 roku jako czystokrwista córka rodu Greengrassów. Jej matka pochodziła z rodu Macmillanów. Ta młoda pannica jest zielarką i badaczką magicznych mutacji roślin. Hoduje gatunki przywiezione z odległych borów, bagien oraz górskich dolin. Krzyżuje je, obserwuje ich przemiany pod wpływem magii i pielęgnuje okazy, których żaden rozsądny czarodziej nie posadziłby obok mandragory. Co więcej, jej animagiczną postacią został krogulec.
Miłość Violi do flory nie wzięła się znikąd. Dorastała w rodzinie Greengrassów, od pokoleń związanej z zaklinaniem roślin. Między wonią mokrej ziemi a ciężkim zapachem dojrzewających ziół, Violka od najmłodszych lat poznawała tajemnice magicznej flory. W rodzinnych księgach znajdowała opisy roślin, których próżno było szukać w hogwarckich zielnikach. W Slytherinie natomiast szybko dała się poznać jako pannica o niemałej ambicji i jeszcze większej dociekliwości. Mawiano jej: „tego czynić nie wolno”, nie pytała czemu — jeno cóż by się stało, gdyby jednak spróbowała.
Rośliny stały się przedmiotem jej nieustannej ciekawości. Co sprawia, że jedna łodyga pozostaje zielona, podczas gdy druga, wyrosła z tego samego nasiona, przybiera srebrzysty odcień? Co pozostaje z magii, kiedy roślinę wysuszy się, zmiażdży, spali lub podda działaniu zaklęcia? Viola eksperymentuje z nimi bez najmniejszej ostrożności. Krzyżuje gatunki, które wedle wszelkiego rozsądku nigdy nie powinny rosnąć obok siebie, zmienia im glebę, światło oraz porę kwitnienia, poi sadzonki własnymi wywarami alchemicznymi i poddaje ich korzenie działaniu zaklęć.
Obecnie włóczy się po starych borach i mokradłach, szukając roślin, których nie opisano jeszcze w żadnym zielniku. Wraca ubłocona, z podrapanymi dłońmi i kieszeniami pełnymi nasion, sadzonek oraz próbek ziemi, po czym znika na długie godziny. Znacznie bardziej interesuje ją to, co dzieje się pod warstwą mchu, w ciemności korzeni i w ciszy przed zakwitnięciem, aby ostatecznie coraz śmielej zwracać się ku alchemii.
RE: Violet Greengrass - Eutierria - 03.09.2026
Postać drugoplanowa
RE: Violet Greengrass - Eutierria - 03.09.2026
zebrane odznaki
Twoja postać nie zdobyła jeszcze żadnych odznak. Odznaki możesz zbierać realizując scenariusze, zdobywając mechaniczne osiągnięcia i biorąc udział w wydarzeniach ogłaszanych w dziale szpalta. Sporadycznie mistrzowie gry obdarowują graczy odznakami specjalnymi. Sposoby na ich zdobycie owiane są jednak tajemnicą.
RE: Violet Greengrass - Violet Greengrass - 03.09.2026
Wynijdź, lesie, z swej głębi! Wynijdź z legowiska
Zaczajony rozkwitów, zieloną drzemotą
Wpartych w ziemię, po ciemku zapatrzoną w znój!
"Czeremchy, oplatane dzikich chmielów wieńcem,
Jarzębiny ze świeżym, pasterskim rumieńcem,
Leszczyna, jak menada, z zielonemi berły,
Ubranemi jak w grona, w orzechowe perły;
A niżej, dziatwa leśna: głóg w objęciu kalin,
Ożyna, czarne usta tuląca do malin.
Drzewa i krzewy liśćmi wzięły się za ręce,
Jak do tańca stające panny i młodzieńce;
Wkoło pary małżonków. Stoi pośród grona
Para, nad całą leśną gromadą wzniesiona
Wysmukłością kibici i barwy powabem:
Brzoza, biała kochanka, z małżonkiem swym grabem.
A dalej, jakby starce na dzieci i wnuki
Patrzą, siedząc w milczeniu, tu sędziwe buki,
Tam matrony topole, i mchami brodaty
Dąb, włożywszy pięć wieków na swój kark garbaty,
Wspiera się, jak na grobów połamanych słupach,
Na dębów, przodków swoich, skamieniałych trupach."
![[Obrazek: 7e4afbd881e83c91d3dd3a4cd9fb4e82.gif]](https://i.pinimg.com/originals/7e/4a/fb/7e4afbd881e83c91d3dd3a4cd9fb4e82.gif)
W lustrze Ain Eingarp widzę… świat nietknięty jeszcze ludzką ręką — stare bory, nieznane rośliny, ziemię rodzącą bez końca i wszystko to, czego natura nie zdążyła jeszcze zdradzić człowiekowi. Bogin przyjmuje przy mnie formę… drzewa pozbawionego życia. Amortencja pachnie mi… korą starego dębu. Moje ulubione zaklęcie to… Herbivicus. Mój patronus przyjmuje formę… słowika. Wróżbiarstwo to dla mnie… głupotki! Czarna magia? Cóż… A czemu nie? Za swoje największe osiągnięcie uważam… mój dorobek naukowy. Stoję po stronie… Ziemi. Życia. Rozkładu, który przygotowuje miejsce pod nowe życie. Moje serce należy do… tego, kto nie usiłuje mnie z niego wyciągnąć, gdy uciekam do lasu.
|