Secrets of London
23.10.72 — Dolina Godryka - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Anglia (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Dział: Dolina Godryka (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=23)
+--- Wątek: 23.10.72 — Dolina Godryka (/showthread.php?tid=6337)



23.10.72 — Dolina Godryka - Czarny Pan - 03.09.2026

23.10.72, Cisza przed burzą

Zostałaś wezwana do Doliny Godryka, w pobliże spalonego sadu. Gdy zjawiłaś się tam, nie zastałaś nikogo, lecz trudno się temu dziwić, ponieważ sady zajmują rozległe tereny, a tobie nie wskazano konkretnej lokacji. Nie miałaś wyboru innego niż czekać, aż sama zostaniesz znaleziona.
Wciąż śmierdziały czarnomagiczną spalenizną te czarne aleje osmolonych drzew, których owoce zamiast ludzkich brzuchów wykarmiły trzewia ognia. Nie było tu komu po co przychodzić. Żadnego tu sadownicy nie uświadczą plonu. Byłaś sama.
Wtem zza rzędów nadwęglonych drzewek zanucił melodyjny dziewczęcy głos, a wkrótce pomiędzy gałęziami dostrzegłaś sylwetkę drobnej osóbki w płaszczu przeciwdeszczowym. Z uśmiechem przyklejonym do twarzy wyszła naprzeciw tobie młoda dziewczyna.
— Witaj, Scyllo. — Uniosła dłoń na powitanie.
Obecność dziewczyny — mimo jej powierzchownej pogody ducha — wprawiła cię w głębokie poczucie niepokoju. Poczułaś dyskomfort, gdy nastolatka zbliżyła się do ciebie, patrząc ci przyjaźnie w oczy. Spalone aleje wciąż wypełniały wonie przeklętej pożogi, lecz to, co wionęło od niej, było gęstym odorem. Obrzydliwym odorem spalenizny.
Dziewczyna sięgnęła pod płaszcz i wyciągnęła paczuszkę owiniętą w szary papier, którą przekazała w twoje ręce.
Paczuszka zaczynała powoli czymś przesiąkać.
Wspięła się na palce, aby wyszeptać przeznaczone dla ciebie instrukcje, jakbyście były koleżankami dzielącymi sekret. Gdy czułaś jej oddech przy swoim uchu, krew marzła ci w żyłach.
Skończywszy mówić, posłanniczka odsunęła się, a ty dostrzegłaś, jak coś w jej oczach w jednej chwili się zmieniło. Spojrzała na ciebie zmieszana, po czym rozejrzała się skonsternowana dookoła, jakby nie poznawała miejsca, w którym się znajduje.
— Widziałaś moją żabę? — zapytała nieśmiało. Jej głos miał teraz zupełnie inną tonację. — Ja tylko… szukałam jej właśnie — usprawiedliwiła się. Omiotła naprędce wzrokiem spaloną ziemię, po czym posłała ci ostatni speszony uśmiech i odeszła.

zadanie od mistrza gry
To twój wstęp do zadania związanego z wydarzeniem Cisza przed burzą II. Z łatwością zorientowałaś się, że dziewczyna musiała być kontrolowana przez Voldemorta. Przekazała ci ona informacje o twoim zadaniu oraz paczuszkę, w której znalazłaś padlinę – calamity meat – mięso obciążone klątwą. Pewna dobroduszna staruszka z Doliny organizuje stoiska z poczęstunkiem na sabat w Little Hangleton. W najbliższych dniach do wskazanego przez nią punktu zbiórki chętni mieszkańcy mogą przynosić przyrządzone przez siebie potrawy. Kobieta jest szczególnie wzruszona sytuacją rodziny Bell, która przeszła przecież tak wiele. Przygotowuje więc dla nich dedykowaną sekcję na swoim stoisku poczęstunkowym. Korzystając z dostarczonych ci składników (oraz ewentualnej własnej złowieszczej inwencji), przygotuj i dostarcz do punktu zbiórki zatrutą żywność przeznaczoną dla Bellów. Zrób to tak, aby nie wzbudzić jej podejrzeń i upewnij się, że przyrządzone przez ciebie potrawy trafią dokładnie tam, gdzie powinny – w ręce szlam.

@Scylla Greyback Mistrz gry nie kontynuuje rozgrywki. Jeśli potrzebujesz przesunięcia daty, to daj mi znać.
[inny avek]https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=lh4iG55.png[/inny avek]