Secrets of London
24.10.72, Hogsmeade - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Wyspy Brytyjskie (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=125)
+--- Dział: Szkocja (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=127)
+---- Dział: Hogsmeade i Hogwart (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=70)
+---- Wątek: 24.10.72, Hogsmeade (/showthread.php?tid=6368)



24.10.72, Hogsmeade - The Edge - 09.09.2026

Z tym miejscem nie łączyło go żadne dobre wspomnienie. Odkąd wydostał się spomiędzy cholernych krzewów, zdążył usłyszeć „ah, a pamiętasz, jak byliśmy w szkole i tutaj…” jakieś pięć razy i każdy z nich podrapał go po duszy w ten nieprzyjemny, irytujący sposób. Hogsmeade dobitnie przypominało mu, kim był i w jakich warunkach przyszło mu nabrać kształtu jako człowiek.

No ale biznesy to biznesy, tak? Poczochrał sobie ręką tę burzę czarnych błyszczących loków i lekko przygarbiony wszedł do kolejnego z lokali usługowych z jego przydługiej listy.

– Yooo…? – Rozejrzał się po wnętrzu, czekając na kogokolwiek, kto zamierzał wynurzyć się z pomieszczenia, z którego dobiegał hałas. Niczego nie dotknął. Z rękoma splecionymi na wysokości klatki piersiowej, oglądał to, co tutejsi kowale postanowili wystawić na witrynie, ale nie było tutaj nic skierowanego do ludzi z jego wykształceniem. Ostoją cierpliwości może i nie był, ale też nie wzburzył się, jeśli musiał poczekać dłużej, niż wypadało. A kiedy się ktoś z nim przywitał, to przedstawił swoje oczekiwania możliwie krótko i jasno.

– Potrzebuję tych gwoździ, które wbija się w progi. Zakładam, że wiecie, jak je zrobić lepiej niż ja, ale też… – Sięgnął do kieszeni kurtki, tę ze wszytą wsiąkiewką – się chciałem zapytać, czy da się to ogarnąć. – Położył na blacie nóż z wyszczerbionym ostrzem. Jeden z wielu w jego kolekcji, ale nie lubił tracić żadnego.

Generalnie, może i z wyglądu robił wrażenie obszczymura, ale rozmawiało się z nim konkretnie. Ludzie, widząc typa obitego w tapicerkę jak fotel, zakładali zwykle, że mu te noże potrzebne były do kaletnictwa i nie zadawali zbędnych pytań. Jak je zadali, opowiadał zdawkowo: jestem artystą. I faktycznie palce miał pocięte wielokrotnie.




RE: 24.10.72, Hogsmeade - Tristan Ward - 11.09.2026

Hogsmeade, jako jedno ze znanych miejsc Tristanowi, wydawało się być bezpieczną wioską, w porównaniu do magicznych dzielnic Londynu, czy zasłyszanych wydarzeniach w Dolinie Godryka. Jeszcze tutaj mógł pracować i rozwijać swoje zdolności kowala, w połączeniu z magicznymi zagadnieniami i umiejętnościami.

Dzisiejszego dnia zjawił się u swojego szefa w kuźni, z prośbą o możliwość pożyczenia materiałów do wykonania żelaznych gwoździ. Tristan wciąż nie mógł uwierzyć, że dostawał zlecenia na ich wykonanie. Pierwsze listy napłynęły już dnia wczorajszego. Podpytując Olivię, po co one czarodziejom na Samhain, z jej wyjaśnień, zrozumiał ich przeznaczenie. A żeby się udały, postanowił wytwarzać je u siebie w domu, w spokoju.

Przebywał na tyłach, przepakowując na wynos potrzebny materiał do wytwarzania gwoździ. Wtedy usłyszał czyjeś zawołanie. Klienta. Nie tylko Tristan wyłonił się z ukrycia, ale i jego szef. Mężczyzna niższy odrobinę od Tristana, ale po jego aparycji, można było dostrzec zarys mięśni, przez które siła młota tworzyła kowalskie cuda.

- Słucham Pana?
Zapytał właściciel obserwując młodzieńca.
- Gwoździe na Samhain?
Dopytał mężczyzna, czy aby na pewno o te chodzi. Także dostawali tutaj zlecenia na ten specjalny rodzaj gwoździ od mieszkańców Hogsmeade. Jeżeli o te chodziło, Tristan podłapał temat i zbliżył się, wyciągając notes z kieszeni spodni, długopisem jaki miał ze sobą, napisał kilka słów.
"Mogę wykonać te gwoździe."
Jako że był niemową, mógł komunikować się za pomocą pisemnej treści, albo telepatii zwanej falami. Ward pokazał klientowi treść z notesu.

Kowal spojrzał na pozostawiony nóż, biorąc go do ręki i oglądając. Domyślał się, do czego mógł służyć. Był stępiony. Wystarczyło naostrzyć.

- Ten nóż da się ogarnąć. Zechce Pan poczekać na wykonanie zleceń, czy mamy wysłać sową z rachunkiem?
Tutejszy kowal, właściciel kuźni, nie zadawał pytań, co kto sobie robi tymi narzędziami. Naprawiał je, robił nowe i sprzedawał. Zależało mu na zadowolonych klientach i dobrze rozwijającym się biznesie.





RE: 24.10.72, Hogsmeade - The Edge - 16.09.2026

Dokładnie w momencie, w którym w pomieszczeniu znalazły się więcej niż dwie osoby, Flynn się napiął. Nie był to gest wyraźny, zauważyłoby to jedynie wprawione oko, ale faktycznie – im więcej twarzy, tym bardziej tracił na swobodzie wypowiedzi, a zyskiwał na zwyczajnej gburowatości. Zgarbił się lekko, wciąż utrzymując ręce splecione na wysokości klatki piersiowej.

– Jestem w Szkocji do wieczora, więc mogę zajść tu, wtedy kiedy przewidujecie, że będzie gotowe… a jak nie dzisiaj, to tak, wyślijcie mi to do Anglii – a później odetchnął głęboko. – Zapłacę z góry.

Nie istniało imię, na które chciałby mieć wystawiony rachunek. Przywykł zresztą do tego, że przybłędom się nie ufa, nawet jeśli przez ułamek sekundy zwiódł kogoś i ten zdołał uwierzyć, że Bell był kimś godnym zaufania.

Nie był.

Bez cienia wzruszenia ukradłby to, gdyby nie fakt zamawiania tego dla Laurenta. Głupio było ratować mu dupę gwoździami zajebanymi od losowego rzemieślnika z małej miejscowości, nawet jeśli samemu Flynnowi niezbyt zależało na opinii jakiegoś typa z Hogsmeade.

@Tristan Ward


RE: 24.10.72, Hogsmeade - Tristan Ward - 22.09.2026

Kowal zerknął na notatkę Tristana, który zaoferował się zrobić ten zestaw gwoździ. Wspaniale. Wtedy on przygotuje ten nóż i zlecenie szybko zostanie ogarnięte. Patrząc na to, że Ward chciał wziąć zlecenia do domu i w spokoju je wykonywać.

- Do wieczora na pewno będzie wszystko gotowe.
Zapewnił kowal ich klienta. Chyba, że facet zadowolony z usługi nie będzie, to poprawią tak, aby z rana mu wysłać sową.

Tristan dostał pozwolenie na wykonanie gwoździ od swojego przełożonego, więc pozwolił sobie wykonać je tutaj, na miejscu.

Kowal przygotował rachunek i uregulował z klientem zapłatę. Mając formalności za sobą, podjął się oczyszczenia i naostrzenia noża.


Rzut na Rzemiosło, w celu stworzenia gwoździ dla The Edge (Flynna Bell)
[roll=Z]

Przygotowanie gwoździ zajęło trochę czasu, ale udało się je wykonać z powodzeniem. Wraz z naostrzonym i naprawionym nożem, całe zamówienie dla ich klienta czekało na odbiór już od samego południa. Kowal był dumny ze swojego pracownika, że Tristan się tak postarał, bo przynajmniej nie musiał klientowi zwracać kwoty za usługę, która mogłaby zostać nie zrealizowana zadowalająco.



Przewaga: Kowalstwo i Jubilerstwo I
Statystyki: Rzemiosło (3)



RE: 24.10.72, Hogsmeade - The Edge - 07.10.2026

Wiele rzeczy zdarzyło się po drodze, Flynn jednak do tego kowala faktycznie wrócił. Przygarbiony, z rękoma schowanymi głęboko w kieszeniach, otworzył drzwi szybkim zaklęciem i pchnięciem buta, po czym skinął głową do kowala stojącego za ladą.

Nim się stąd zabrał, obejrzał przekazane mu przedmioty wnikliwym spojrzeniem.

– Dobra robota, dzięki.

Może nie najlepsza, jaką w życiu widział, ale nic podchodzącego pod potrzebę głębszej dyskusji. Lokal opuścił w pełni świadomy tego, że do Hogsmeade nie wróci jeszcze bardzo, bardzo długo. Nawet mimo tego, jak dobrze było spotkać ludzi, którzy nie kłapali dziobem tylko po to, żeby coś mówić, a on bardzo cenił sobie ciszę.

Odkryj wiadomość pozafabularną
Bardzo dziękuję ci za pomoc!! @Tristan Ward

Postać opuszcza sesję



RE: 24.10.72, Hogsmeade - Tristan Ward - 08.10.2026

Kowal czekał na przybycie młodzieńca, który zamówił z rana zestaw gwoździ i zostawił nóż do naostrzenia. Nie ma co ukrywać, że jego przybycie go zadowoliło, nie będzie trzeba bawić się w wysyłanie przedmiotów sową.

Tristana już nie było, ponieważ zajmował się zleceniami u siebie w domu. Kowal wyłożył zamówienie zestawu gwoździ i naostrzony nóż, pozwalając ocenić pracę klientowi, który jak widać, był zadowolony.

- Cała przyjemność po naszej stronie. Zapraszam ponownie.
Odpowiedział mężczyzna na pozytywne odebranie zlecenia. Każdego klienta zapraszał ponownie, nawet jeżeli nie planowali tak szybko wracać.
Kiedy młodzieniec opuścił jego warsztat, kowal wrócił do swojej pracy.

Koniec sesji