![]() |
|
[16/09/1972] Flirting with disaster is still a form of romance | Benjy, Prue - Wersja do druku +- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl) +-- Dział: Anglia (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=6) +--- Dział: Little Hangleton (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=24) +---- Dział: Las Wisielców (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=32) +---- Wątek: [16/09/1972] Flirting with disaster is still a form of romance | Benjy, Prue (/showthread.php?tid=6403) |
[16/09/1972] Flirting with disaster is still a form of romance | Benjy, Prue - Benjy Fenwick - 12.09.2026 Z teorią mogłem sobie poradzić, z pamięcią już niekoniecznie, zwłaszcza że Prue kazała mi znaleźć coś, co rzeczywiście potrafiło wyciągnąć ze mnie szczęście, a ja nie zamierzałem korzystać z pierwszego wspomnienia, które przyszło mi do głowy, bo połowa moich dobrych historii zaczynała się od słów „to mogło skończyć się znacznie gorzej”. Minęło kilka prób „na sucho”, zanim przestałem traktować całą sprawę jak kolejne zaklęcie, które można było rozłożyć na ruch nadgarstka, odpowiednią inkantację i siłę magicznego impulsu. Zamknąłem oczy i nie wróciłem myślami do domu, dzieciństwa ani ludzi, których zostawiłem za sobą, wybrałem coś z samotnych podróży, jedną z tych chwil, dla których warto było znosić tygodnie brudu, niewygodnych łóżek i przeklętych artefaktów próbujących odgryźć mi kutasa - przypomniałem sobie pewien wieczór gdzieś daleko od Anglii - pamiętałem ciepło obcego kraju, kurz na drodze, smak jedzenia, którego nazwy nie potrafiłem wymówić, i ten jeden wieczór, kiedy po kilku tygodniach włóczenia się bez konkretnego celu siedziałem na dachu jakiegoś starego budynku i patrzyłem na światła miasta odbijające się w wodzie, słysząc śmiech ludzi przy stolikach na dole, i miałem poczucie, że przez kilka godzin nic ode mnie nie chciano, niczego nie musiałem naprawiać i nikt nie próbował mnie zabić. Byłem wtedy naprawdę szczęśliwy, zwyczajnie, bez powodu, przynajmniej tak mi się teraz wydawało, ale czy to miało wystarczyć? Uniósłem różdżkę i wziąłem głębszy oddech, wypowiadając formułę. nekromancja ◉○○○○ - patronus [roll=O] !Strach przed imieniem RE: [16/09/1972] Flirting with disaster is still a form of romance - Pan Losu - 12.09.2026 Chociaż nie doznajesz żadnych omamów słuchowych, nie jesteś w stanie wydusić z siebie Jego imienia. Kogo? Sam-wiesz-kogo... T-tego, którego imienia nie wolno wymawiać... Tego, który zasiał w ludziach strach. |