Secrets of London
[30/10/72] W brudnym ciele brudna krew - Wersja do druku

+- Secrets of London (https://secretsoflondon.pl)
+-- Dział: Anglia (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Dział: Dolina Godryka (https://secretsoflondon.pl/forumdisplay.php?fid=23)
+--- Wątek: [30/10/72] W brudnym ciele brudna krew (/showthread.php?tid=6443)



[30/10/72] W brudnym ciele brudna krew - Helloise Rowle - 19.09.2026

Ukradkowe przenosiny golema
Helloise & Seisyll

Sądziłam, że będzie większa, a to taka kruszyna.
Z jakiegoś powodu wydawało jej się, że wrogowie Voldemorta powinni być jego rozmiarów. To zaś, co stało przed nimi, było mniejsze od Helloise. A była to pełnej skali czarna figura kobiety z gliny i ziemi, umieszczona na drewnianym podeście w niewymyślnej pozie — tak o, na prosto. Szeroko otwartymi oczyma bez tęczówek i źrenic wpatrywała się w Rowle’ów.
Nie masz pojęcia, jak bardzo walczyłam ze sobą, żeby jej nie dodać kształtu. — Helloise dłońmi opłynęła wymownie biodra rzeźby, wyobrażając krągłości, których tu nie było. — I co o niej sądzisz? — Stanęła obok figury, spoglądając na brata w oczekiwaniu na werdykt. Prezentowała mu to obrzydliwe dzieło, jak zaprezentowałaby jakąkolwiek inną pracę. Jeszcze przed jego przyjściem walczyła z ostatnimi niedoskonałościami na twarzy swojej muzy, dbając o wyciągnięcie maksimum podobieństwa. Nie było łatwo przenieść twarz z dwuwymiarowego zdjęcia na trójwymiarowy posąg.
Stworzona tak figura mogła przedstawiać niewielką kobietę, lecz nawet niewielkiej kobiety nie sposób było wziąć pod pachę i bez wzbudzania podejrzeń wynieść na torfowisko w biały dzień. Mrok nocy wydawał się oczywistym wyborem, lecz i ciemności mogły okazać się niewystarczającą zasłoną. Wystarczy, że ktoś dostrzeże dziwaczny pochód z daleka, zainteresuje się, zbliży…
Torfowiska słynęły z mgieł. Tej nocy mgły musiały towarzyszyć im już od wyjścia z chaty.
Czarownica wykruszyła z dłoni błoto, które opadło na podłogę jej sypialni — to w sypialni bowiem urodził się golem. Tu był skryty przed wzrokiem klientów odwiedzających chatę Helloise w związku z przygotowaniami sabatowymi. Trudno było przez to zrobić krok w głąb pokoju, aby ziemia nie zgrzytnęła pod podeszwami butów; pod ścianami zaś stały wiadra po czarnej papie, która posłużyła za materiał do stworzenia. Ostatnich kilka dni wiedźma przespała w sypialni przepełnionej aromatem świeżo rozkopanego grobu.

@Seisyll Rowle