31.05.2024, 13:09 ✶
Zamknięcie sprawy Mokradeł niewątpliwie wielu osobom przyniosło ulgę. On sam nie miał przyjemności się na nich znaleźć, ale prawdę powiedziawszy to trochę nawet tego żałował. Atmosfear była ponura, a magia zawodziła, ale w sumie to brzmiało to jak bardzo dobra zabawa. Taka, która mogła się zakończyć utratą zdrowia lub życia, ale przecież Atreus nie zawsze się tym przejmował.
Potrząsnął głową, ale nie zaprzeczył jej wprost. Owszem, nie znali wszystkich konsekwencji tego, że wkroczyli do limbo, ale ta aberracja teleportacyjna była tak nagła, że wydawała się absolutnie niezwiązana. Jeśli faktycznie byłoby to związane z przejściem na drugą stronę, to był zdania że tego typu objawy wystąpiłyby wcześniej, wraz z byciem zimnym.
- Hmm... Bez głowy? Wiesz, byłem z Ministerstwa w Dolinie w maju. Chcieliśmy przyjrzeć się Kniei i widmom, ale natrafiliśmy na taką dziwną barierę. To było jak ściana, ale nie dało się jej zauważyć, a kiedy próbowaliśmy ją dotknąć, umykała, mimo że czuło się ze coś tam jest. Byliśmy z kimś kto widział coś przez te ścianę i mam wrażenie, że to było trochę tak jakby działała niczym skrót dla obrazu. A może zakrzywiała czas? Pokazywała odpowiednik w limbo? - sam wciąż do końca nie wiedział jak to niby działało. - Innego razu, konsultując jedną sprawę kto powiedział mi, że widział mnie w Dolinie. W sytuacji... hm... w tej samej sytuacji w której byłem w limbo na samym końcu. Nie wiem co się stało na Beltane, ale Widma to nie była jedyna rzecz, która zaburzyła porządek w Kniei. A no i było jeszcze to słońce i księżyc?
Było tego sporo i jakkolwiek te zaburzenia były tragiczne i uciążliwe, Bulstrode zwyczajnie cieszył się, że były one daleko w Dolinie Godryka, a nie na ulicach Londynu.
- Tak sobie jeszcze przypomniałem, że skończyły mi się eliksir, który Cynthia dała mi na ciepłotę ciała - na bycie zimnym. - Mogłabyś mi taki załatwić?
Potrząsnął głową, ale nie zaprzeczył jej wprost. Owszem, nie znali wszystkich konsekwencji tego, że wkroczyli do limbo, ale ta aberracja teleportacyjna była tak nagła, że wydawała się absolutnie niezwiązana. Jeśli faktycznie byłoby to związane z przejściem na drugą stronę, to był zdania że tego typu objawy wystąpiłyby wcześniej, wraz z byciem zimnym.
- Hmm... Bez głowy? Wiesz, byłem z Ministerstwa w Dolinie w maju. Chcieliśmy przyjrzeć się Kniei i widmom, ale natrafiliśmy na taką dziwną barierę. To było jak ściana, ale nie dało się jej zauważyć, a kiedy próbowaliśmy ją dotknąć, umykała, mimo że czuło się ze coś tam jest. Byliśmy z kimś kto widział coś przez te ścianę i mam wrażenie, że to było trochę tak jakby działała niczym skrót dla obrazu. A może zakrzywiała czas? Pokazywała odpowiednik w limbo? - sam wciąż do końca nie wiedział jak to niby działało. - Innego razu, konsultując jedną sprawę kto powiedział mi, że widział mnie w Dolinie. W sytuacji... hm... w tej samej sytuacji w której byłem w limbo na samym końcu. Nie wiem co się stało na Beltane, ale Widma to nie była jedyna rzecz, która zaburzyła porządek w Kniei. A no i było jeszcze to słońce i księżyc?
Było tego sporo i jakkolwiek te zaburzenia były tragiczne i uciążliwe, Bulstrode zwyczajnie cieszył się, że były one daleko w Dolinie Godryka, a nie na ulicach Londynu.
- Tak sobie jeszcze przypomniałem, że skończyły mi się eliksir, który Cynthia dała mi na ciepłotę ciała - na bycie zimnym. - Mogłabyś mi taki załatwić?