• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 16 Dalej »
[06.12.1971] Yule shopping

[06.12.1971] Yule shopping
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#11
15.11.2024, 15:43  ✶  
Faktycznie, Electra trochę wstydziła się swoich starych projektów i trzymała je schowane głęboko w szufladzie, ale nigdy by ich nie wyrzuciła. Lubiła nawet je przeglądać od czasu do czasu, co jednocześnie napawało ją rozbawieniem oraz podziwem dla dziecięcej kreatywności. Gdyby dowiedziała się, że Laurent dalej uwielbiał te bohomazy, na pewno zrobiłoby jej się bardzo miło. Tak jak zrobiło jej się miło teraz, słysząc komplement z ust kuzyna.
– Naprawdę? Nosiłbyś mój projekt? – spojrzała na niego z mieszanką wdzięczności oraz niedowierzania. Owszem, była dumna ze swoich dzieł i samodzielnie szyła bliskim drobne upominki, lecz nie spodziewałaby się, że byłyby one noszone publicznie. Zwłaszcza, że Lauri był przecież znaną osobą w czarodziejskiej socjecie. – Oczywiście, że możesz zażyczyć sobie taki prezent. Uszyję wszystko, co zechcesz! – wzruszona, wtuliła się w ramię Prewetta. Czuła się naprawdę mile połechtana słowami kuzyna. Nie dość, że wiedziała już co mu dać na Yule, to mogła też jednocześnie dopiec trochę rodzinie od strony matki. Bo jak bardzo nie podziwiałby zdolności krawieckich Rosierów, tak średnio przepadała za ich staroświeckim podejściem do życia. W tej kwestii zdecydowanie wdała się w uwielbiających ryzyko Prewettów.
Dopiero po chwili zorientowała się, że jej reakcja na propozycję wycieczki do Rzymu była chyba trochę zbyt entuzjastyczna. Przestała więc skakać i zniżyła ton głosu.
– Tak jest, kapitanie. Spróbuję wybadać sytuację. – mówiąc to, zasalutowała Laurentowi. – Hmm, z drugiej strony, może faktycznie on wolałby pojechać sam. Albo z jakimś kolegą historykiem. Albo z dziewczyną, jeśli jakąś sobie znajdzie do tego czasu... – zastanowiła się na głos. Rodzinny rejs brzmiał jak przygoda, ale Electra zdawała sobie sprawę, że głośna banda Prewettów raczej nie będzie się skupiać na zwiedzaniu historycznych zabytków. A skoro to miał być prezent dla Icarusa, to powinni skupić się na tym, czego on by najbardziej chciał.
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#12
16.11.2024, 22:29  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.11.2024, 22:41 przez Laurent Prewett.)  

Słodycz. Electra była marshmallowem, którego podgrzewasz na ognisku. Niektórzy by powiedzieli, że jej powierzchowność jest nieprzystępna, zbyt gorąca, bo przecież zbyt temperamentna. Niemal jak jej własne imię - elektryzująca. Parzy palce, kto chciałby się oparzyć? Jeśli jednak ściągniesz skorupkę to dostaniesz się do tak miękkiego i słodkiego wnętrza, że na moment uwierzyć, że unosisz się na chmurce. To nie była zupełna łagodność, bo kobieta miała w sobie siłę i dynamikę, jaką potrafiła zarażać. Nie czujesz jeszcze lekkiej ekscytacji? Damn, Twoja strata, kolego... Ja przy niej czuję od razu. Tak czuł też Laurent, choć jego stonowanie sprawiało, że często oglądał się na ludzi z czystej przyzwoitości. Przy tych mocnych gestykulacjach, przy krzykach. Tak samo potrafiła się unosić ze swoimi dziełami - tymi kartkami, które schował, żeby czasem nikomu nie przyszło do głowy ich wyrzucić! Były do tego zbyt cenne.

- To takie nieoczywiste..? - Kropelka zdziwienia wydrążyła skałę w intonacji jego głosu i dodała niepewność do tego, co przestało być stwierdzeniem - weszło na bycie pytaniem. Było mu wręcz wstyd za siebie, że nie powiedział czegoś takiego wcześniej, że bardziej jej nie dopingował, może był zbyt delikatny - jak to potrafił. Zbyt niedosłowny - bo tak też potrafił. Zadziwiająco łatwo było okryć się wstydem, kiedy myślałeś o zrobieniu czegoś dobrego dla bliskiej osoby. Ten wstyd wynikał ze strachu, że zrobisz coś źle, powiesz źle, że dana osoba bardziej się zniechęci, kiedy ty chciałeś ją wesprzeć i dodać skrzydeł. Och, zresztą! Zapomnijmy o przeszłości - właśnie uszyliśmy naszą przyszłość. - Będę zachwycony i zaszczycony. - Electra wiedziała doskonale, w co lubi się ubierać. Jak delikatność tych strojów przeplatała się z ich elegancją i nienachalnymi dodatkami. Jak lubił biel i barwy morza - od granatów przez błękity aż do lazuru. Jak kochał złoto, które lśniło i srebro, które odbijały gwiazdy na nocnym niebie.

- Dlatego masz zadanie, żeby zrobić wywiad. - Objął ją czule i przytulił do siebie z czułym uśmiechem. Dokładnie tak było - mężczyzna mógł pragnąć taką wycieczkę odbyć samemu, może intensywnie zwiedzać, a może rzeczywiście zabrać na taką wycieczkę jakąś niewiastę, która do tego czasu wpadnie mu w oko? Uwolnił Electrę od swojego uścisku. - O. Tutaj mają piękne meble. Chodź, zagaimy o nasz barek... - I czy mogą zrobić je na zamówienie, czy jednak potrzeba będzie szukać jakiegoś wykwalifikowanego stolarza. Rzadko kiedy na Carkitt spotykało się z odmową, kiedy można było więcej zarobić.


Koniec sesji


○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Electra Prewett (2258), Laurent Prewett (3187)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa