• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[13.07,72, ranek] Gdzie niebo łączy się z morzem

[13.07,72, ranek] Gdzie niebo łączy się z morzem
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#31
02.12.2023, 21:31  ✶  
Zakasłała, wypluwając morską wodę. Najchętniej też zwymiotowałaby, bo nałykała się tej sporo, ale… brakowało jej na to sił.
– Kogo? – zapytała Brenna, i ten żart chyba kosztował ją resztkę sił, bo też osunęła się na piasek i po prostu zwinęła na nim w kłębek. Też wyglądała źle. Włosy zlepione morską wodą, przemoczone ubranie, zaczerwienione oczy, noga pokryta sinymi śladami tam, gdzie zacisnęły się palce druzgotka. – Tylko co drugi dzień – odparła pół żartem, pół serio, bo… miała po prostu talent do pakowania się w tak paskudne sytuacje. Zacisnęła na moment powieki, myśląc o tym, że powinna wstać. Musiała wstać, bo było jej tak cholernie zimno, mimo promieni słońca padających na twarz, i Olivia też na pewno była przemarznięta. W ich płucach mogła być woda. Gdyby zasnęły po prostu na tej plaży, mogły nigdy się nie obudzić. Poza tym należało jak najszybciej ściągnąć tutaj ekipę, która zabezpieczy jaskinię.
A jednak…
Tak bardzo chciało się jej spać.
Tym, co ostatecznie zmusiło ją, by usiąść – policzek miała teraz zapiaszczony, podobnie jak ubranie, piasek i jakiś wodorost znalazły się i w jej włosach – były kolejne słowa Olivii. Uratowała? Kurwa, akurat.
– Najpierw je naraziłam – mruknęła, bo gdyby się tu nie znalazła, Quirke nigdy nie weszłaby na górę. Wciągnęła powietrze w płuca, głęboko (oddychanie, oddychanie było takie cudowne, ludzie nie doceniali oddychania) i uniosła dłoń. Palce wciąż zaciskała na różdżce, chociaż jej ręka drżała z zimna: tak mocno, że dopiero za trzecim razem zdołała rzucić zaklęcie i otoczył je podmuch ciepłego powietrza. Nie był dość silny, by wysuszyć je zupełnie, ale przynajmniej zrobiło się im cieplej i choć trochę przeschły ich koszule. – Odejdziemy od wody. Chwilę odpoczniemy. I teleportuję się do Ministerstwa – powiedziała Brenna, powoli dźwigając się na nogi. I uśmiechnęła się do Olivii, jak gdyby nigdy nic, wyciągając dłoń, by pomóc wstać i jej.
W końcu przeżyły. Świeciło słońce i szumiało morze, a one czuły słoneczne promienie na skórze, słyszały ten szum i nawoływania mew.
To było najważniejsze.

Koniec sesji


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (6217), Olivia Quirke (5053)


Strony (4): « Wstecz 1 2 3 4


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa