• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[popołudnie, 08/07/1972] Witamy na Ulicy Śmiertelnego Nokturnu | Brenna & Nikolai

[popołudnie, 08/07/1972] Witamy na Ulicy Śmiertelnego Nokturnu | Brenna & Nikolai
Medved'
This house no longer feels like home
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Nikolai jest młodym chłopakiem o wzroście 176 cm, ciemnobrązowych, krótkich włosach i zielonych oczach, pod którymi miejsce swoje znalazły dwa pieprzyki. Nie jest przesadnie umięśniony, jednak codzienne ćwiczenia ukształtowały u niego przyjemną dla oka muskulaturę. Preferuje swobodę, gdy dobiera garderobę. Mówi z twardym, typowo słowiańskim akcentem.

Nikolai Petrov
#11
16.04.2024, 22:09  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.04.2024, 22:23 przez Nikolai Petrov.)  

Zaklęcie kobiety uderzyło w niego i pchnęło na ścianę, wyrywając z jego gardła cichy syk. Jutro ramię z pewnością da o sobie znać, ale nie było to teraz ważne. Mężczyzna w kaszkiecie zdążył zamachnąć się, kiedy zaklęcie odepchnęła Nikolaia, przez co zwinięta ciasno pięść uderzyła w powietrze, zamiast w chłopaka.

Nikolai zerknął szybko na Brennę i kobietę z Nokturna. Zaklęcie Brenny obezwładniło ją grubymi linami, unieszkodliwiając ją. Mężczyzna w kaszkiecie był co prawda pozbawiony różdżki, ale wciąż miał swoje pięści, którymi prawdopodobnie umiał posługiwać się w boju, więc nie można było go uznać za nieszkodliwego. Został jeszcze pan z wykałaczką, czerwony na twarzy i z wyciągniętą różdżką, celującą raz w Nikolaia, raz w Brennę.

Zgrzytnął zębami, wrzasnął dziko i kolejne zaklęcie wystrzeliło w stronę Brenny.

Kol już na końcu języka miał zaklęcie, by odepchnąć atak, kiedy przed oczami coś mu śmignęło.


Rzut z Aktywności Fizycznej; unik
Rzut Z 1d100 - 84
Sukces!


Uchylił się. Pięść faceta w kaszkiecie uderzyła w ścianę.


Rzut na Kształtowanie
Rzut PO 1d100 - 16
Akcja nieudana


Nikolai odskoczył od ściany, obrócił się i posłał kolejną falę magii, ta jednak została rozproszona, nim dotarła do celu. Kol odwrócił się i zobaczył, jak mężczyzna z wykałaczką uśmiecha się do niego złośliwie, ukazując nierówne, żółte zęby. Rzucił drugie zaklęcie zaraz po kolejnym ataku na Brennę.


Mężczyzna w kaszkiecie znów zaszarżował.


Znowu rzut na Aktywność Fizyczną; znowu na unik
Rzut Z 1d100 - 10
Akcja nieudana


Rozproszony przez faceta z wykałaczką Nikolai nie zdążył zrobić uniku i pięść trafiła go w nos.

Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#12
17.04.2024, 15:40  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.04.2024, 17:58 przez Brenna Longbottom.)  
Szlag, przeszło przez głowę Brenny, gdy kolejne zaklęcie rozcięło jej mundur i skórę. Zabolało, a ubranie zaplamiła krew. Zignorowała na razie ból, i tak przytłumiony przez pompowaną do krwi adrenaliną, ale i tak się zezłościła. Nie tyleż na atakującego nawet, co na samą siebie, za ten błąd, drobny, tutaj kosztujący ją ranę, a w poważniejszej walce mogący zakończyć się nawet śmiercią. Poruszyła się za wolno - i chyba powinna zacząć przykład w najbliższych miesiącach większą uwagę do ćwiczenia uników, bo w ostatnim czasie obrywała zaklęciami czy pięściami odrobinę za często.
I pomyśleć, że uważała się za całkiem nieźle wyćwiczoną fizycznie...
Na całe szczęście - jej umiejętności w magii kształtowania były wyższe niż w dziedzinie umykania przed ciskanymi w jej stronę zaklęciami. Machnęła różdżką i atakujący ich wciąż czarami mężczyzna podzielił los swojej towarzyski. Liny oplotły go ciasno, wypuścił różdżkę i padł na ziemię, a z jego ust popłynęła cała litania bluzgów oraz wyzwisk.
- Ręce do góry, albo oberwiesz drętwotą! - ostrzegła Brenna, obracając się i celując różdżką w ostatniego z przeciwników, który właśnie przywalił Nikolaiowi. Bała się trochę użyć magii, z obawy, że spudłuje i czar trafi prosto w rosyjskiego młodzieńca, obaj znajdowali się teraz zbyt blisko siebie a w przypadku walki wręcz łatwo mogło dojść do szybkiej zmiany pozycji i w efekcie pudła. A w tej chwili chyba nawet ten przeklęty idiota i narwaniec powinien zrozumieć, że jego towarzysze leżeli na ziemi, on nie miał różdżki, a nawet jeżeli liczyłby na wsparcie, to w pobliżu był przecież cały patrol.

AF
Rzut PO 1d100 - 4
Akcja nieudana

Kształtowanie
Rzut W 1d100 - 86
Sukces!


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Medved'
This house no longer feels like home
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Nikolai jest młodym chłopakiem o wzroście 176 cm, ciemnobrązowych, krótkich włosach i zielonych oczach, pod którymi miejsce swoje znalazły dwa pieprzyki. Nie jest przesadnie umięśniony, jednak codzienne ćwiczenia ukształtowały u niego przyjemną dla oka muskulaturę. Preferuje swobodę, gdy dobiera garderobę. Mówi z twardym, typowo słowiańskim akcentem.

Nikolai Petrov
#13
18.04.2024, 17:45  ✶  

Nikolai wolną ręką zasłonił nos, z którego zaczęła ściekać krew, brudząc jego usta, podbródek i skapując na ubranie. Warknął cicho.

Czarodziej w kaszkiecie zaśmiał się perfidnie i już szykował się do kolejnego ciosu, gdy głos Brenny dotarł do niego, a po obejrzeniu się z szokiem zauważył, że jego towarzysze leżeli na ziemi, skrępowani magicznymi linami. Został sam, właściwie bezbronny. Gdyby zaryzykował i spróbował odzyskać różdżkę, Brenna lub Nikolai zdążyliby go obezwładnić. Zazgrzytał zębami i powoli uniósł ręce, wciąż klnąc, co jakiś czas zerkając na Nikolaia.

Petrov mocniej zacisnął palce wokół trzonka różdżki, w głowie układając już listę zaklęć, którymi najchętniej by teraz rzucał w tego skretyniałego narwańca, ale nie zrobił tego. Zamiast tego, zbliżył się powoli do Brenny.

Dałbym sobie z nimi radę sam. Miałem wszystko pod kontrolą, kazała mu powiedzieć duma, ale...

-Dzięki - za pomoc, oczywiście. -Wszystko w porządku?

Widział, że wcześniejsze zaklęcie kobiety uderzyło również w Brennę. Widział również jej rozcięty mundur, odsłaniający ranę, z której toczyła się krew. Odwrócił wzrok i podrapał się po karku, zawstydzony i smutny. Może faktycznie powinien był po prostu uciec, kiedy ta trójka go zaczepiła? Wyszedłby pewnie na tchórza, ale może dzięki temu Brenna nie zostałaby ranna?

Widząc zmieszanie chłopaka, mężczyzna w kaszkiecie zarechotał, wciąż unosząc ręce.

-Taki niby chojrak, a baba musi go bronić - powiedział, nie zważając na to, że Brenna wciąż kierowała w niego różdżkę i w każdej chwili mógł oberwać obiecaną Drętwotą, albo czymś gorszym. -Twojej matce musi być za ciebie wstyd, gówniarzu. Gdybym ja...

I kolejny potok słów, od których piekły uszy i krew gotowała się w żyłach. Nikolai najpierw znieruchomiał, kiedy facet obrażał jego matkę, zazgrzytał zębami, szybkim krokiem zbliżył się do niego i przywalił mu w nos, aż chrupnęło. Mężczyzna z jękiem upadł na ziemię, jęcząc z bólu i trzymać się za nos.

Nikolai odwrócił się do Brenny.

-Zostanę za to aresztowany?

Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#14
19.04.2024, 08:53  ✶  
Skończyło się, nikt nie został ranny, to znaczy dobrze, ona została, ale nie jakoś poważnie, trzy osoby znikną na chwilę z ulicy i może ktoś dzięki temu nie ucierpi, a Nikolai pewnie dwa razy zastanowi się, zanim znowu odwiedzi Nokturn. W ocenie Brenny skończyło się więc całkiem dobrze.
A raczej sądziła tak przez chwilę.
Celując w mężczyznę różdżką i jeszcze zerkając, czy czar krępujący dwie pozostałe osoby nie przestał działać, nie zdążyła zareagować dostatecznie szybko. Odruchowo rzuciła się wprawdzie do przodu, ale nie zdołała złapać Nikolaia, nim przywalił rzezimieszkowi - przynajmniej tyle, że chłopak zadowolił się jednym ciosem. Nie żeby się mu specjalnie dziwiła, ale naprawdę mógłby sobie darować.
- Do Azkabanu za to nie trafisz - westchnęła tylko, ruszając do krzykacza. Jego wszystkie obelgi i krzyki zostały zignorowane, a Brenna po prostu chwyciła ręce mężczyzny, by skuć je kajdankami i monotonnym głosem zaczęła recytować formułkę aresztowania.
Nie mogła powiedzieć, że pewnie żadnego aresztowania nie będzie - nie przy tej trójce - raczej przesłuchanie, upomnienie, ewentualnie kaucja, gdyby koniecznie chcieli składać zawiadomienie o napaści. Ale że chwilę wcześniej Nikolai sam został zaatakowany, i to znacznie poważniej, a trójka dostanie zarzut napaści na funkcjonariusza na służbie... wątpiła, by się na to zdecydowali.
Oni akurat niemal na pewno parę miesięcy w Azkabanie trafią. Niestety, Brenna wątpiła, by ich to zreformowało. Być może nauczy po prostu ostrożności, podszytej strachem: wspomnieniem dementorów, w których łapy znów trafią, jeśli zrobią ponownie coś tak idiotycznego.
Dobre i to.
– Co wam tyle zajęło? – spytała, przemocą stawiając gościa w kaszkiecie na nogi, kiedy zza rogu wypadł wreszcie młody Brygadzista, a tuż za nim Apollo. – Napaść na cywila, stawianie oporu przy aresztowaniu, napaść na funkcjonariusza…
– Wszystko w normie, Bren? – zapytał Apollo, pokazując Sadwickowi gestem, by skuł pozostałą dwójkę, gdy sam „przejął” od Brenny aresztowanego.
– Jasne, zawsze tak trochę sobie krwawię – zapewniła bez mrugnięcia okiem, spoglądając na ramię. Teraz, gdy adrenalina opadła, piekło jak jasny szlag. A potem wyciągnęła dłoń w stronę Nikolaia. Musiał zostać przesłuchany, zdecydować, czy składa oskarżenie, a ona musiała dać się opatrzeć i załatwić formalności. Lepiej było nie robić tego tutaj. Niby nikogo w pobliżu nie wiedziała, ale była pewna, że tu ktoś patrzył z zaułka, tam z jakiegoś okna, że wieści przekazywano z ust do ust, i że ktoś ominie to miejsce, a ktoś może zechcieć skorzystać z okazji…
Poza tym na pewno nie zostawiłaby Petrova na Nokturnie. Podobno to ona miała talent do wpadania w kłopoty, ale najwyraźniej Nikolai dysponował bardzo podobną umiejętnością.
– Idziesz z nami do Ministerstwa. Trzeba załatwić formalności. Chodź, teleportujesz się bezpośrednio ze mną.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Medved'
This house no longer feels like home
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Nikolai jest młodym chłopakiem o wzroście 176 cm, ciemnobrązowych, krótkich włosach i zielonych oczach, pod którymi miejsce swoje znalazły dwa pieprzyki. Nie jest przesadnie umięśniony, jednak codzienne ćwiczenia ukształtowały u niego przyjemną dla oka muskulaturę. Preferuje swobodę, gdy dobiera garderobę. Mówi z twardym, typowo słowiańskim akcentem.

Nikolai Petrov
#15
19.04.2024, 17:07  ✶  

Jedno uderzenie mu nie wystarczyło za te obelgi, kierowane w stronę jego matki, ale powstrzymał się przed zrobieniem czegokolwiek, tym bardziej,pojawili się towarzysze Brenny.

Nie trafi do Azkabanu, dobre i to. Kątem oka wyłapał ruch Brenny, gdy ruszyła się, by powstrzymać go przed uderzeniem gościa w kaszkiecie, ale nie zdążyła tego zrobić, a Nikolai nie miał zamiaru przepraszać. Na jego miejscu Brenna zapewne zrobiłaby to samo.

Brygadziści zajęli się trzema awanturnikami z Nokturnu i Nikolai wzdrygnął się, kiedy Brenna wyciągnęła do niego rękę. On też zostanie pociągnięty do odpowiedzialności? Ukarany za udział w walce? Przecież go napadli. Trochę się uspokoił, słysząc o "załatwianiu formalności", ale na jego twarzy pojawił się grymas, bo wszystkie formalności zawsze zajmowały dużo czasu, a on chciał załatwić wreszcie swoje sprawy na Pokątnej, wrócić do domu i może wreszcie obejrzeć nos. Oby tylko nie był złamany.

-Oby tym razem windy działały, jak należy - powiedział, łapiąc Brennę za dłoń.

I kiedy jego żołądkiem szarpnęło, świat zawirował przed jego oczami i sceneria zmieniła się, w jego głowie pojawiła się kolejna myśl, której nie wypowiedział na głos.

Oby Vladimir się o tym nie dowiedział.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2440), Nikolai Petrov (2260)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa