13.11.2022, 17:09 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.06.2024, 09:04 przez Mirabella Plunkett.)
adnotacja moderatora
Kogoś mogłoby dziwić, że cała trójka dorosłego rodzeństwa Bulstrodów mieszka razem i zupełnie im to nie przeszkadza – a przynajmniej tak się wydaję. W rzeczywistości taki stan rzeczy wynikał pewnie po części z dwóch rzeczy. Po pierwsze, mieli do dyspozycji kamienicę, w której spokojnie mogłyby pomieścić się na upartego i ze trzy rodziny. Po drugie, Florence praktycznie mieszkała w Mungu, Orion sporo czasu spędzał w Biurze Aurorów, a Atreus jeśli nie był w pracy, to bardzo prawdopodobnie, że tkwił akurat w jakimś kasynie. Albo na wyścigach konnych czy jeszcze innym miejscu pełnym zła i występku.Rozliczono - Florence Bulstrode - osiągnięcie Badacz Tajemnic
Tego wieczora jednak Florence znalazła się w domu zaskakująco wcześnie. Co więcej nie zaszyła się u siebie z papierami, sprawdzając dokumentację pacjentów, ćwicząc łamanie klątw albo głaskając kota. Czy robiąc jeszcze jakieś inne, tajemnicze rzeczy, którymi mogłaby zajmować się stara panna – pracoholiczka.
Nie.
Kiedy Orion się pojawił, mógł dostrzec siostrę, stojącą tuż za progiem, zapatrzoną… w ścianę. Ręce złożyła na klatce piersiowej i przypatrywała się murowi, jakby chciała wypalić w nim dziurę samym wzrokiem. Wciąż miała na sobie szatę uzdrowiciela, włosy zaś, jak zwykle do pracy, starannie związała w bardzo ciasny kok. A spojrzenie jej jasnych oczu było tak intensywne, że aż dziw, że jej nie udało. Prawdopodobnie młodsi uzdrowiciele w Mungu na ten wzrok już by stąd pierzchali.
Niżej, postawiony na podłodze i oparty o ścianę, stał paskudny obraz. Znajdował się tutaj już gdy się wprowadzali i nie dało się go usunąć: użyto pewnie jakieś zaklęcia trwałego przylepca albo jakiejś klątwy. Widać Florence w swoim uporze wreszcie znalazła sposób na jego usunięcie…
…ale coś wciąż przykuwało tu jej uwagę. Wzrok utkwiła dokładnie w punkcie, gdzie wcześniej wisiał obraz. Pozostawił po sobie jaśniejsze miejsce oraz coś, co wyglądało jak dwie dziury...
- Coś jest w ścianie – oznajmiła, nim jeszcze Orion zdążył na dobre wejść do środka, choć nie oglądała się nawet na niego. Najwyraźniej umiejętność, którą oboje odziedziczyli wraz z krwią Bulstrodów, podpowiedziała jej, że zaraz pojawi się brat.