• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Pokój Życzeń Sny v
1 2 Dalej »
[28.10.72] Isn't it just so pretty to think all along there was some invisible string

[28.10.72] Isn't it just so pretty to think all along there was some invisible string
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#1
24.10.2026, 21:04  ✶  
tu preludium
*

Nurkowanie na dnie morza prawdopodobnie nie było ulubionym zajęciem Atreusa, ale został w to bezczelnie wrobiony.
Brennie trzeba było oddać tyle, że jeśli koniecznie chciała zesłać kogoś na morskie dno – w celach innych niż zamordowanie go, co zapewne osiągnęłaby po prostu tak osobnika teleportując – nie miała wielkiego wyboru ofiar, które mogły to bez większego powodu zrobić. Szkolenie, eliksiry i mutacje sprawiały, że wojownicy tacy jak on mogli przetrwać dłużej bez powietrza niż normalny człowiek, mniej byli wrażliwi na temperatury, a przy tym był wytrzymały i cóż, doskonale pływał. Kilka zaklęć, rzuconych przez czarodziejkę, miało ułatwić całą procedurę, ale ich odpowiedni obiekt był kluczowy do powodzenia.
Żeby jeszcze zechciała wyjaśnić, dlaczego dokładnie to robi. Dość wyraźnie jednak kręciła. To znaczy kręciła wyraźnie dla kogoś, kto ją znał, bo niby koniecznie chciała skrzyneczkę, i skrzyneczka miała zawierać rzadki, magiczny przedmiot, zatopiony wraz ze statkiem, ale Brenna ucinała rozmowy odnośnie jej przeznaczenia, niezbyt chciała rozmawiać o szczegółach i w ogóle chętnie ucinała temat.
– Dzięki temu zaklęciu będziesz mógł oddychać pod wodą. Powietrza przy twoich potrzebach wystarczy przynajmniej na godzinę, ale to bezpieczne założenie. Może działać nawet do dwóch. Głębokość w tym miejscu jest taka, że do statku powinieneś dotrzeć nie dalej niż w kwadrans. W okolicy namierzyłam trzy wraki, jestem jednak prawie pewna, że chodzi o ten, ponieważ emanuje magią. Dzięki temu kolczykowi, możemy się komunikować… Kolchida przewoziła łupy wojenne, więc jeżeli cokolwiek cię zainteresuje i będzie dość lekkie, aby z tym wypłynąć, nie krępuj się. Spora szansa zarobić na tym więcej niż na uganianiu się za jakąś strzygą i nie będę musiała potem cię składać, bo prawie wypruła ci flagi – zrelacjonowała Brenna, pochylając się nad wodą z łódki i przypatrując falom tak, jakby widziała coś pod spodem. Może tę magię, którą miał emanować wrak. W tej chwili łódkę w miejscu utrzymywało też jej zaklęcie.



Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#2
27.10.2026, 02:38  ✶  

Owszem, nurkowanie na dnie morza nie należało do ulubionych zajęć Atreusa. Pływać jeszcze mógł dla rozrywki, ale nurkowanie po zagubione skrzyneczki? To już do niego kompletnie nie przemawiało. Co jednak wydawało się dość istotną kwestią to to, że Brenna ewidentnie nie mówiła mu całej prawdy odnośnie pakunku, który aż tak wzbudził jej zainteresowanie. Za każdym razem kiedy próbował poznać faktyczny powód jej zainteresowania, zręcznie zbywała jego pytania lub przekierowywała zainteresowanie na coś innego. A on, cóż, chyba robił to po części dlatego, że chciał się wreszcie dowiedzieć, o co we wszystkim chodziło.

Teraz stał w łódce, zdejmując z siebie szpej, który mógł zanadto pociągnąć go na dno lub nasiąknąć wodą i zyskać na wadze. O drewniane dno zagrzechotał pas na broń, sakwa, a potem zabrał się za rozwiązywanie skórzanej kurtki, którą miał na sobie.

— Widzę, że wszystko to sobie dokładnie przemyślałaś — mruknął, słysząc kolejne punkty programu, które postanowiła poruszyć. Zaklęcia wspomagające oddychanie pod wodą były. Czas, potrzebny na dotarcie do wraku, też określony. Ilość potencjalnych celów wskazana, ale ten przy którym się znajdowali okazywał się najbardziej prawdopodobny. Ba, nawet nagrodę pocieszenia mu sprezentowała, że musiał moczyć się w jeziorze, chociaż wątpił by Kolchida faktycznie miała do zaoferowania coś ciekawego.

— Jakąś strzygą — prychnął, jakby go te sugestie zwyczajnie uraziły. — Następnym razem poskłada mnie ktoś inny — rzucił z przekąsem, a zaraz po tych słowach, na dno łódki powędrowała ćwiekowana kurtka.

— Skąd pewność, że tę twoją szkatułkę, da się aż tak łatwo wyciągnąć? — w końcu przedmiot miał być magiczny, a równie dobrzy ktoś mógł postarać się o odpowiednie jego zabezpieczenia.


Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#3
27.10.2026, 12:52  ✶  
– Lubię mieć wszystko zaplanowane – odparła, udając, że nie wyłapuje ironii i niezadowolenia, jakim były podszyte te słowa. Dłonie zacisnęła na brzegach łódki.
Kolchida oficjalnie zatonęła w wyniku zbiegu niekorzystnych okoliczności, obejmujących sztorm, niezapaloną latarnię oraz błąd załogi. W istocie Brenna miała jednak przeczucie, że stało się zupełnie inaczej. Katastrofa była nagła, nikt nie ocalał, a znajdowali się na terenie owszem, trudny, ale wcale nie tak daleko od brzegów: gdyby znaleźli się jeszcze trochę bliżej, pewnie ten wrak dawno by zszabrowano. Studiowała przypadek Kolchidy oraz jego pasażerów, zwłaszcza jednego pasażera, od bardzo długiego czasu, a kilka zaklęć zdawało się potwierdzać wszystkie teorie.
– Dobrze, bardzo potężną strzygą, powstałą z tragicznie zmarłej królewskiej córki, o której dziś bardowie śpiewają pieśni, jak kraina długa i szeroka. Tylko zwykle nie wspominają, że omal nie wypruła wybawcy gardła, nie wspominając o złamanych kościach – sprostowała, deklarację o tym, że pójdzie do kogoś innego pomijając milczeniem. Może nie chciała się z nim kłócić i ryzykować, że nagle obraziłby się i plan rypnąłby się w ostatnich chwili. – Jej właściciel nie żyje. Zabezpieczenia przepadły razem z nim.
Omal nie powiedziała, że dobra próba, bo brzmiało jak kolejny podchód, by dowiedzieć się, co dokładnie było w skrzyneczce.
Morze tego dnia było spokojne. Pod jego powierzchnią czekały jednak chłód, ciemność i głębiny, które zdawały się nieprzeniknione. Nawet czarodziejskie światła, eliksiry i czułe oczy nie wystarczyły, aby w pełni dostrzec, co kryło się niżej: i przez jakiś czas była tylko ciemność.
Dopiero później pojawił się statek, leżący na dnie. Wrak, nie tak stary, bo do katastrofy doszło kilka lat wcześniej, tyle że…
…tyle że wraki zazwyczaj tak nie wyglądały.
Katastrofa, czary, odpowiednio wielki potwór (albo lodowiec, tyle że żaden w okolicy raczej się nie zaplątał) mogłyby przełamać statek na pół. Tyle że wtedy na dnie powinny leżeć obie połowy. A Atreus widział tylko jedną połówkę, porzuconą dnie: jakby druga gdzieś znikła.



Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#4
28.10.2026, 07:52  ✶  

O tak, to że lubiła mieć sobie wszystko poukładane, tak jak jej pasowało, to akurat mógł się zgodzić. Czasem było to istnym wybawieniem, a czasem… czasem było okrutnie wręcz męczące, szczególnie kiedy człowiek chciał się czegoś dowiedzieć. Pozostawało mu tylko mruknąć pod nosem, po czym zsunąć buty, bo ich też było mu szkoda.

— Już brzmi lepiej — poinformował ją sucho, chociaż drgnięcie kącika sugerowało, że wizja wielkiej i bardziej złowrogiej strzygi nawet mu się podobała. Na pewno nieco bardziej niż nurkowanie w lodowatej toni, co szczególnie stało się wyraźne, kiedy stanął w bezruchu i przyjrzał się tafli morza.

— Miejmy nadzieję, że i tym razem masz rację. — To było ostatnie co powiedział, zanim wziął ostatni wdech, wydech, a potem wskoczył do wody. Ta była zimna. Okropnie zimna, ale nie można było spodziewać się czegokolwiek innego. Ciemność była przytłaczająca, ale nie całkiem ograniczająca, dzięki zaklęciom i wyostrzonym zmysłom, które teraz prowadziły go na dno w poszukiwaniu skarbu.

Wrak przywitał go nieco dziwacznym wyglądem. Znaczy pewnie w nim samym nie było nic dziwnego, a przynajmniej jeśli chodziło o jego stan, tylko najwyraźniej brakowało całej jego połowy. Co prawda nie chciał niepotrzebnie wydłużać czasu spędzonego pod wodą, ale krótkie rozeznanie potwierdziło, że nie ważne jak bardzo się nie rozglądał, reszty nie dało się znaleźć.

Skrzyneczka. Skrzyneczka z rzadkim magicznym przedmiotem. Szkoda że wrak, nawet jeśli przepołowiony, wciąż nie był przesadnie mały, a właściciel mógł przecież wylecieć za burtę.

To działa? Słyszysz mnie? — zapytał za pomocą kolczyka, który podobno miał im te komunikację ułatwiać. — Nie ma tej twojej skrzyneczki. Tak samo jak drugiej połowy statku. Co się stało z Kolchidą?


Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#5
28.10.2026, 14:57  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.10.2026, 14:57 przez Brenna Longbottom.)  
Pomyślała sobie, że mężczyźni czasem byli jak duże dzieci, złaknione słów uznania i łakoci, ale to była jedna z tych myśli, których nie wypowiada się na głos, gdy wysyłasz kogoś na dno morza.
– Oczywiście, że mam rację – oświadczyła chełpliwie, a chociaż była naprawdę pewna, że sprawdziła absolutnie wszystko, co tylko sprawdzić się dało, zadbała o zlikwidowanie każdej potencjalnej przeszkody i w ogóle zaplanowała działanie w najmniejszym szczególe… to i tak żołądek ścisnął się jej nieco, gdy Atreus skoczył i zamknęła się nad nim powierzchnia morza.
Znikł jej z oczu niemal natychmiast.
Szczęśliwie, nie minęło parę minut, a usłyszała w kolczyku głos wojownika.
Słyszę. Nie musisz tak krzyczeć, odparła, bo jego myśli były tak głośne, że aż odruchowo poruszyła głową w bok, jakby mogła uciec przed źródłem hałasu. Zbliż się do wraku. Za chwilę rzucę zaklęcie, obiekty magiczne zaczną lśnić. Im jaśniejsze światło, tym potężniejsza magia. Ta konkretna będzie przypominała blask ognia.
Według niektórych opowieści tym były dżiny. Ogniem pozbawionym dymu. W skrzynce nie tkwił dżin, ale pieczęć, pozwalająca go schwytać i namierzyć, już owszem. Bardzo konkretnego dżina, a przynajmniej tak zakładała…
Z tego, co mówisz, pękła na pół. To ty widzisz statek, nie ja. Brenna była praktycznie pewna, że statek został zniszczony przez nieostrożne życzenie idioty, który został panem dżina, ale do tej pory nie wiedziała, że nastąpiło to w ten sposób. Całkiem nieźle wyjaśniało jednak, czemu pieczęć została tutaj, a dżina nie było… Nie wiedziałam, że część znikła. Mam chyba pewien pomysł, ale to tylko domysły. Uwaga, rzucam zaklęcie…
Gdzieś na dole rozbłysły teraz punkty światła. Aż cztery. Jeden, zdecydowanie nie był celem Atreusa, i raczej nie mógł go sobie zabrać, bo chodziło o na wpół zagrzebany w piasku morskiego dna posąg. Były jednak i pozostałe, gdzieś we wnętrzu wraku. Skrzynia, raczej wielka, do której dało się dostać, wpływając do środka, z racji na to pęknięcie – może część tych zrabowanych skarbów - ludzkie szczątki, uwięzione we wraku, pewnie miał przy sobie jakiś medalion lub magiczną broń.
Ogień zdawał się jednak płonąć dalej, w głębi. Zapewne skrzyneczka, której domagała się Brenna.



Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (537), Brenna Longbottom (969)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa