• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[25.04.72, Little Hangleton] Tropem czarnoksiężnika

[25.04.72, Little Hangleton] Tropem czarnoksiężnika
Widmo
every human has a spark of divine nature, and sin does not separate us from it
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Jeden z bogów-duchów (loa) w panteonie religii voodoo. Strażnik granicy między światem żywych i umarłych, "opiekun rozdroży", umożliwia kontakt z duchami zmarłych i innymi istotami duchowymi. Symbol Legby veve przypomina stylizowany klucz. Po śmierci pomaga duchom zmarłych odnaleźć drogę do zaświatów, gdzie spotkają się z loa.

Papa Legba
#41
09.09.2023, 10:53  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.03.2024, 13:15 przez Morrigan.)  
adnotacja moderatora
Użyto do Rozliczenia Wiosny 1972 - Peppa Potter

Reszta zombiaków została pokonana. Teren wydawał się czysty. Czarodzieje zaczęli rozważać kontakt z Ministerstwem oraz zejście na dół.

Zastanawiali się też, gdzie znajduje się Hoffman, ale po dłuższym spoglądaniu na leżące zwłoki, Brenna zdała sobie sprawę, że to poszukiwany czarodziej. W końcu go znaleźli. Ale czy takiego spotkania oczekiwali?

Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#42
09.09.2023, 11:14  ✶  
Brenna kiwnęła głową na słowa Patricka.
- Niech ktoś chwilę poczeka wyżej, czy te schody mnie nie zeżrą albo coś - poprosiła, zamierzając ostrożnie zejść w dół - jeżeli trzeba usuwając sobie z drogi magią albo kopniakiem takie przeszkody jak zwłoki, klej albo siatki. Pilnowała, by się nie przewrócić na tym wszystkim, co teraz zalegało na stopniach. Smród wwiercał się w nozdrza, i nawet dla kogoś, kto przywykł do niekoniecznie miłych zapachów, był trudny do zniesienia i sprawiał, że coś przekręcało się w żołądku Brenny.
Skierowała się ku zwłokom - przyjrzała i tym wiszącym pod sufitem, i tym leżącym na dole i...
- Słuchajcie, to chyba Hoffman. Może stracił nad nimi kontrolę? - powiedziała z pewnym zaskoczeniem, zadzierając głowę, by znów spojrzeć na tego drugiego trupa: czyżby to tego człowieka użyto, by ożywić resztę szczątek, ale przerosło to Maxmilliana?
Nie, nie takiego spotkania się spodziewała. I wcale nie było jej przykro, że mężczyzna zginął - w gruncie rzeczy Brenna żałowała co najwyżej, że nie zadali mu paru pytań. Na przykład tego, z kim współpracował, bo nie wierzyła, że wszystko mógł zrealizować w pojedynkę. Z wiekiem stawała się coraz bardziej bezlitosna i w tej chwili cieszyła się niemal: ten człowiek nie zasługiwał na życie, a przynajmniej nie musiała decydować sama, czy go aresztować czy doprowadzić do drobnego "wypadku".
Przez moment milczała, nasłuchując, czy nie dosłyszy żadnych dźwięków z dalszej części mauzoleum. Jeżeli nic się nie działo... zajrzała dalej. Mrucząc od razu na wszelki wypadek inkantację protego.

gdyby coś miało wyskoczyć, rozproszenie
Rzut N 1d100 - 8
Akcja nieudana

Rzut N 1d100 - 91
Sukces!


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Obserwator
Nie możesz winić lustra za to, że odbicie ci się nie podoba.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrick ma ciemne włosy i ciemne oczy. Najczęściej na jego twarzy gości trzydniowy zarost. Jest wysoki, ale nie przesadnie (ok. 185 cm), raczej wysportowany. To ten typ, który rzadko można zobaczyć w garniturze, bo woli ubrania wygodne, które nie krępują jego ruchów. A poza tym garnitury wyróżniają się w tłumie a on lubi się z nim stapiać. Dużo się rusza. Chociaż w towarzystwie potrafi sporo mówić i często żartować, zdaje się, że równie dobrze odnajduje się w swoim własnym towarzystwie. Często można go zobaczyć szkicującego coś namiętnie. Wieczorami można go czasem spotkać w barach. Zawsze wtedy siedzi gdzieś w rogu.

Patrick Steward
#43
10.09.2023, 23:06  ✶  
I nagle było po wszystkim. Patrick pewnie chętnie zaciągnąłby się powietrzem, ale smród bijący od rozkładających się ciał, skutecznie go przed tym powstrzymał.
- Mavelle, zostaniesz na górze? – zapytał, posyłając Bones przy tym pytające spojrzenie.
Nie chciał by Brenna sama złaziła do mauzoleum. Nie dlatego, że nie wierzył w jej umiejętności. Po prostu nie ufał temu miejscu. Być może mylnie, ale wydawało mu się, że wszystko tu zionęło czymś wstrętnym.
Ostrożnie ruszył za nią, przyświecając sobie różdżką i rozglądając się uważnie. Już trudno. Mógł oglądać rozczłonkowane, rozpadające się, rozkładające się ciała. Gorzej, gdyby przy tym wszystkim miał przegapić żywego trupa, jeszcze na tyle ruchliwego, by ten rzucił się któremuś z nich na plecy.
- Tyle lat mu się udawało i nagle przestało? – odpowiedział pytaniem na pytanie Brenny.
Zmrużył oczy, spoglądając na to, co pozostało z szaleńca. Zacisnął ręce w pięści, siłą powstrzymując się przed uniesieniem nogi do góry i zduszeniem butem jego głowy.
Szedł dalej za Brenną.
Widmo
every human has a spark of divine nature, and sin does not separate us from it
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Jeden z bogów-duchów (loa) w panteonie religii voodoo. Strażnik granicy między światem żywych i umarłych, "opiekun rozdroży", umożliwia kontakt z duchami zmarłych i innymi istotami duchowymi. Symbol Legby veve przypomina stylizowany klucz. Po śmierci pomaga duchom zmarłych odnaleźć drogę do zaświatów, gdzie spotkają się z loa.

Papa Legba
#44
11.09.2023, 13:15  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.03.2024, 13:15 przez Morrigan.)  
adnotacja moderatora
Użyto do Rozliczenia Wiosny 1972 - Peppa Potter

Brenna przecisnęła się między lodową barykadą z zombie i obejrzała Hoffmana. Był poobgryzany z każdej strony, a twarz zastygnięta była w przerażeniu. Nie wyglądał, jakby planował taki zwrot akcji. Schody na piętro poniżej były kręcone i dość wąskie. 360 stopni dalej Brenna zastała niemal idealną kopię pomieszczenia z góry, tylko zaaranżowaną do warunków mieszkalnych. Łóżko, prymitywna toaleta, aneks kuchenny... I stos książek, papierów, dziwnych przyrządów, klatki, kajdanki, sznury, a także stos ubrań. Po przejrzeniu tego wszystkiego mogli znaleźć też materiały, z których zrobione były znane Brennie czaszki.

Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#45
11.09.2023, 16:13  ✶  
Brenna nie miała pojęcia, co tu się stało. Miała nadzieję, że kiedy już wpadnie tu cala ekipa śledcza, znajdą więcej. Czegoś takiego zresztą spodziewała się bardziej na miejscowym cmentarzu, który też zresztą planowała potem sprawdzić...
- Świetnie - mruknęła z odrobiną ironii w głosie, rozglądając się po pomieszczeniu. „Świetnie”. Sprawa zakończona, mają kryjówkę czarnoksiężnika, główny złoczyńca jest martwy, tylko tak wielu ludzi zginęło po drodze. I przez to Brenna czuła się trochę zmęczona, trochę zagniewana – gdyby Hoffman żył, byłaby wściekła bardziej, ale w tej chwili nie miała nawet na kogo ukierunkować tej złości. Na razie niczego nie dotykała, nie chcąc ryzykować, że coś będzie obłożone jakąś paskudną klątwą, chociaż zerknęła na papiery, by zorientować się, co w nich zapisywano.
Chociaż tego, że Hoffman nie pisał o niczym miłym, mogła się domyśleć.
Obeszła każdy kąt, chcąc się upewnić, że nie ma tu zagrożenia, a potem wyciągnęła z kieszeni świece.
- Widmowidzenie, pobieżne zerknięcie na papiery i potem już wracamy chyba z ekipą. Zależy nam na tym, żeby ktoś od nas zebrał w Ministerstwie laury? Bo jeżeli tak, można mu oddać zasługi za namierzenie tego miejsca - powiedziała. Musieli się tu rozejrzeć, a potem ściągnąć kolejnych ludzi. Wszak te ciała trzeba było obejrzeć, przetransportować, pomieszczenie oczyścić i zabezpieczyć, a do tego trzeba było konkretnych specjalistów.
Machnęła różdżką, odpalając świece i weszła do kręgu.
Szukała przede wszystkim czegoś, dotyczącego tego materiału.
Tworzenia czarnomagicznych artefaktów.

Percepcja:
Rzut Z 1d100 - 65
Sukces!

Rzut Z 1d100 - 50
Sukces!


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Obserwator
Nie możesz winić lustra za to, że odbicie ci się nie podoba.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrick ma ciemne włosy i ciemne oczy. Najczęściej na jego twarzy gości trzydniowy zarost. Jest wysoki, ale nie przesadnie (ok. 185 cm), raczej wysportowany. To ten typ, który rzadko można zobaczyć w garniturze, bo woli ubrania wygodne, które nie krępują jego ruchów. A poza tym garnitury wyróżniają się w tłumie a on lubi się z nim stapiać. Dużo się rusza. Chociaż w towarzystwie potrafi sporo mówić i często żartować, zdaje się, że równie dobrze odnajduje się w swoim własnym towarzystwie. Często można go zobaczyć szkicującego coś namiętnie. Wieczorami można go czasem spotkać w barach. Zawsze wtedy siedzi gdzieś w rogu.

Patrick Steward
#46
12.09.2023, 01:49  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.09.2023, 01:56 przez Patrick Steward.)  
Patrick po prostu szedł za Brenną. Przeciskał się za nią przez wąskie przejście. Schodził razem z nią w dół po trzystu sześćdziesięciu stopniach. Wszystko dlatego, że po prostu nie mógł jej w tej chwili zostawić samej. Po prostu nie pozwalało się pojedynczej osobie zejść na samo dno piekieł.
- Ile on właściwie miał lat? – zapytał brygadzistkę. – Wygląda podobnie do podobizny, którą rozesłałaś.
Podobnie, było słowem kluczem, bo obecnie Hoffman bardziej przypominał jednak obgryzione skrzydełko kurczaka niż szalonego wariata. Również obszedł dokładnie pomieszczenie. Przyglądał się pozostawionym tu przedmiotom, nie do końca rozumiejąc, po co właściwie to wszystko było. Czy nekromancja i szukanie potęgi było warte mieszkania głęboko pod ziemią, w towarzystwie żywych trupów?
Chyba nie.
- To twoja sprawa. I ty powinnaś za nią zgarnąć laury – sprostował. I tak, wiedział, że Brenna gotowa była oddać zasługi choćby i Erikowi, ale nie widział powodu, dla którego naprawdę powinna to zrobić. To był jej oficjalny przydział. Nawet jej i jego, tylko jego z ramienia Biura Aurorów.
Nie odzywał się, gdy wprowadzała się w trans widmowidzenia. Po prostu stał nieruchomo i obserwował ją. Po wszystkim, o ile nie wydarzyło się nic interesującego, wrócił razem z nią na górę i wyszli z mauzoleum.
Widmo
every human has a spark of divine nature, and sin does not separate us from it
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Jeden z bogów-duchów (loa) w panteonie religii voodoo. Strażnik granicy między światem żywych i umarłych, "opiekun rozdroży", umożliwia kontakt z duchami zmarłych i innymi istotami duchowymi. Symbol Legby veve przypomina stylizowany klucz. Po śmierci pomaga duchom zmarłych odnaleźć drogę do zaświatów, gdzie spotkają się z loa.

Papa Legba
#47
12.09.2023, 12:37  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.03.2024, 13:15 przez Morrigan.)  
adnotacja moderatora
Użyto do Rozliczenia Wiosny 1972 - Peppa Potter

Notatki Hoffmana były o tym, czym się zajmował. Czyli o zmienaniu ludzi w zombie metodą prób i błędów. Ewidentnie nie liczył się z ludzkim życiem ani trochę.

Brenna starała się odkryć, czym był ów materiał, niestety skażony był już czarną magią, przez co jego właściwości uległy zmianie. Do tego potrzeba by potężnych ekspertów, by dojść do źródła.

Czarodzieje upewnili się, że z mauzoleum nie wyskoczy już żaden zombie, po czym zgłosili sprawę do Ministerstwa. Mogli zamknąć za sobą ten rozdział.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3391), Mavelle Bones (2022), Papa Legba (1237), Patrick Steward (3104), Tilly Toke (1208)


Strony (5): « Wstecz 1 2 3 4 5


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa