04.04.2024, 08:51 ✶
Dwa guziki od razu rzuciły się kobiecie w oczy - jeden leżał dość blisko, kolejny złapał promień zachodzącego słońca i zalśnił w trawie. Być może było ich więcej, ale raczej wszystkie wyglądały tak samo. Na pierwszy rzut oka brakowało jakichkolwiek znaków charakterystycznych - ot ciemne, okrągłe guziki.
Zapach krwi był wyczuwalny nawet w ludzkiej postaci, a w kociej wręcz uderzał w nos. Juchy nie było bardzo wiele - "Nell" raczej tę teleportację przeżyła - ale ziemia była trochę zaplamiona i po pochyleniu się nad nią łatwo było złapać zapach. Zdawało się jej też po przemianie, gdy węszyła, przez moment, że czuje ulotną woń perfum, ciężko jednak było powiedzieć, czy zdoła je rozpoznać w przyszłości.
Na razie niemal pewne było tylko jedno. Ktoś wszedł do obozu i być może w jakiś sposób ich obserwował, bo pojawił się w momencie, w którym prawdziwa Nell opuściła to miejsce, nikt więc nie mógł się zdziwić, wpadając na dwie Bagshotówny. I chciał dostać się do namiotu. Sprawdzić ich zapiski? A może coś ukraść? Większość wykopanych rzeczy, które znalazły się tutaj i nie trafiły jeszcze do Londynu, nie była sama w sobie bardzo cenna, ale na pewno przedstawiały sobą wartość kolekcjonerską i mogły pomóc w odkryciu zagadki wioski.
Asystent zawahał się, ale w końcu pierwszy odbiegł, na drugą stronę obozu – a chwilę później wraz z nim nadszedł także Cathal Shafiq.
Zapach krwi był wyczuwalny nawet w ludzkiej postaci, a w kociej wręcz uderzał w nos. Juchy nie było bardzo wiele - "Nell" raczej tę teleportację przeżyła - ale ziemia była trochę zaplamiona i po pochyleniu się nad nią łatwo było złapać zapach. Zdawało się jej też po przemianie, gdy węszyła, przez moment, że czuje ulotną woń perfum, ciężko jednak było powiedzieć, czy zdoła je rozpoznać w przyszłości.
Na razie niemal pewne było tylko jedno. Ktoś wszedł do obozu i być może w jakiś sposób ich obserwował, bo pojawił się w momencie, w którym prawdziwa Nell opuściła to miejsce, nikt więc nie mógł się zdziwić, wpadając na dwie Bagshotówny. I chciał dostać się do namiotu. Sprawdzić ich zapiski? A może coś ukraść? Większość wykopanych rzeczy, które znalazły się tutaj i nie trafiły jeszcze do Londynu, nie była sama w sobie bardzo cenna, ale na pewno przedstawiały sobą wartość kolekcjonerską i mogły pomóc w odkryciu zagadki wioski.
Asystent zawahał się, ale w końcu pierwszy odbiegł, na drugą stronę obozu – a chwilę później wraz z nim nadszedł także Cathal Shafiq.
Koniec sesji