• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Sekrety Londynu Wieści z Londynu Plotki o postaciach

Plotki o postaciach
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#121
09.09.2026, 22:14  ✶  

Znowu nam skurwysyny o czymś nie mówią


O kim plotkujemy: postacie niezależne
Od kiedy plotkujemy: od początków Ciszy przed burzą II
Kręgi: krąży po Ministerstwie Magii, ale mogła ponieść się dalej, jeśli jesteście blisko z kimś z Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów

Ministerstwo postanowiło wyznaczyć dużą ilość Brygadzistów i Aurorów do patrolowania Doliny Godryka. Wszyscy jadą do Little Hangleton, nikt nie jedzie do Doliny, tam to mieli świętować sadownicy i tyle. Po co tylu ludzi do sadowników? Na pewno o czymś nam nie mówią, ale kiedy ktoś się kogoś o coś pyta, to machają ręką.
Podobno ktoś się zapytał tego rudego Aurora o detale, a on coś odburknął o tym, że „tylko wariaci się tam zbierają”. Jacy wariaci?
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#122
Wczoraj, 12:02  ✶  

Czy to tylko rdza?


O kim plotkujemy: Wytwórcy i handlarze żelaznych gwoździ na Samhain
Od kiedy plotkujemy: 23.10.1972
Kręgi: Mieszkańcy magicznego Londynu. Plotka rozrasta się od grup, które do tej pory były głównie nominalnie zainteresowane Samhain. Zyskała szczególny zasięg pośród mieszkańców walczących z klątwami i nawiedzeniami pozostawionymi po spalonej nocy.

Początkowo plotka niosła się pośród zaułków Notkurnu. Kiedy zaczęła krążyć własny życiem nie dało się już namierzyć jej źródła. Po domkach i jarmarkach krążyło pytanie czy to prawda. Ludzie, którzy zirytowani lub czasem zdesperowani starali się uwolnić swoje domostwa od klątw po spalonej nocy nieświadomie swoimi pytaniami ją podsycali. Czy wystarczą żelazne gwoździe? Czy zwykłe gwoździe nie znikną pośród wielu podobnych przed wzrokiem Matki? Czy ich wytwórcy nie ukrywają przed klientami tajemnego składnika który gwarantuje sukces? Zwłąszcza ostatnie pytanie okazywała się trafiać na podatny grunt w obliczu dziwnych spleceń losu, które zdawały się gwarantować porażkę wykonania gwoździ niezależnie od ilości prób. Czyżby zmowa wytwórców lub wygodna wymówka by windować ceny na ograniczonych zasobach?
Pytania tworzyły popyt, a popyt tworzył podaż.
Okutani w obszerne płaszcze handlarze z okrytymi cieniem twarzami mieli odpowiedzi na te pytania. Najpopularniejszym była krew mugolskich kapłanów jako konieczny element czy to procesu hartowania czy też obmywanie już gotowych gwoździ w tejże. Coś co akuratnie jeden z nich miał w ofercie dla specjalnych klientów…
Czarodziejska legenda
She should be sure in her soul that the most terrifying thing in the forest was her.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wiedźma, która mieszkała w domku stojącym na kurzych nogach. Jadła dzieci na śniadanie — i prawdopodobnie na obiad i do herbaty.

Baba Jaga
#123
Wczoraj, 18:33  ✶  

Marsz weselny już gra?


O kim plotkujemy: @Atreus Bulstrode, @Victoria Lestrange
Od kiedy plotkujemy: 27.10.1972
Kręgi: Stali bywalcy Kowenu Whitecroft, socjeta, osoby które żyją dla ploteczek, rodziny zainteresowanych

A co to się podziało? Kto by się spodziewał? Chyba nikt, biorąc pod uwagę, że pojawienie się przystojnego aurora w towarzystwie pięknej panny Lestrange, wywołało aż takie poruszenie i lawinę przypuszczeń. Parę widziano bowiem w Kowenie Whitecroft, kiedy przechadzali się po nim, oglądając i oceniając jego architekturę, najwyraźniej szukając idealnego miejsca na ceremonię. Para następnie udała się do samego Arcykapłana, najpewniej by wybrać dogodną datę!
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#124
8 godzin(y) temu ✶  

Przewrotny los, przeznaczenie czy łaska bogini?


O kim plotkujemy: Rzemieślnicy wytwarzający Samhainowe przedmioty oraz wróżbici
Od kiedy plotkujemy: 23.10.1972
Kręgi: Osoby wytwarzające przedmioty dedykowana na Samhain, następie cała magiczna społeczność zaangażowana w obchody.

Były to może przypadkowe znaki. W nurcie pojawiających się zamówień dla zawodowych rzemieślników temat był początkowo w ogóle niezauważalny. Konieczność lawirowania między piętrzącymi się zamówieniami, brakami materiałów i brakiem czasu wymagała selekcji zamówień i wprowadzenie logistyki. Z rzadka był czas na wielokrotne podejścia do jednego zamówienia gdy efekt był niezadowalający. Zamówienia także przychodziły od konkretnych klientów i nie było potrzeba przejmowania się w intencji kogo są tworzone.
Intencje zdawały się jednak być ważne. W jakimś nieznany stopniu. Pośród osób dostrzegających omeny lub osób, które tak twierdziły pojawiały się głosy mówiące o wyjątkowym splocie intencji wytwórczych z tym, kogo dzieło miało wzmocnić. Do tych, którzy słuchali dotarły wieści. Z niejasnych znaków i licznych interpretacji wyłaniał się spójny wniosek. Talizmany i inne przedmioty dedykowane obchodom Samhain spełniać miały swoje zadanie według tego splecionego losu.
Dodatkowe tło wyłaniało się pomiędzy hobbystami. Osoby, który wykonywały ledwie kilka sztuk dla siebie i najbliższych odkrywały, że czasami jednej sztuki nie dało się wykonać. Mimo wszelkich podejść i poświęcanego czasu. Mimo, że obok stały dwa dokładnie takie same to ten trzeci dla żony lub syna stawiał tym większy opór powstania im więcej wysiłku starano się włożyć w jego wykonanie.
Objawy te zaczynały docierać także do zawodowców. Wiedza o tych przypadkach trafiła także do szukających okazji. Pośród alejek i w zaułkach pojawiali się ludzie oferujący zdejmowanie klątwy wytworzenia lub głosiciele błogosławieństwa Matki, które miało gwarantować powodzenie podczas następnej próby. Możliwe, że było w tym coś prawdziwego.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości



Strony (13): « Wstecz 1 … 9 10 11 12 13


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa