• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 … 9 Dalej »
[09.07.72] Miła wycieczka z harpią

[09.07.72] Miła wycieczka z harpią
Evil Queen
Kill them with success and bury them with a smile
wiek
sława
V
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
Niewymowna
Ma jasne włosy, jasne oczy i 177 centymetrów wzrostu. Chętnie chodzi w butach na obcasach, mimo wysokiego wzrostu. Potrafi uśmiechać się bardzo pięknie i ciepło, ale zwykle uśmiech ten jest absolutnie fałszywy.

Charlotte Kelly
#11
30.09.2024, 14:14  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.09.2024, 14:26 przez Charlotte Kelly.)  
Charlotte nie imały się płomienie może właśnie dlatego, że w żyłach miała lód. Nie przejmowała się śmiercią kolegi z pracy. Miała nadzieję, że jego testament pozostanie w mocy i ciało zostanie podarowane Departamentowi - tak dla dobra nauki. Oglądała go odruchowo, chociaż ta śmierć w żaden sposób nie była ciekawsza niż inne: może nawet trochę... bardziej zwykła, jeśli faktycznie popełnił samobójstwo. Szybko jednak pozostawiła te oględziny, skupiwszy się na papierach na stole.
Panował tu ogromny bałagan.
Starała się niczego nie dotykać, a gdy musiała przesunąć kubek, zrobiła to ostrożnie, na dłoń naciągając materiał rękawa. Jej spojrzenie przesuwało się po papierach, a na czole pojawiła się pionowa zmarszczka, gdy zdała sobie sprawę z tego, że owszem, notatki dotyczą tego, na co liczyli... ale do licha... nie są takie, na jakie liczyła.
Dyskretnie wsunęła ruchem różdżki papiery do torebki.
- Nic - powiedziała, z dużym naciskiem. - A teraz wyjdziemy stąd i zawiadomimy Brygadę - zarządziła, kierując się na schodach. Dopiero tam wydobyła papierosy z torby i rzuciła do Lestrange'a dość cichym tonem. - Mam część papierów. T... nie do końca osiągnął rezultat, którym się przechwalał - dodała z kamiennym wyrazem twarzy, gryząc się w język w ostatniej chwili, by nie wyrzucić z siebie wszystkich słów, które pchały się na język.
Miała dziwne wrażenie, że Cygnusa nikt nie zabił.
Popełnił samobójstwo, bo wziął na siebie projekt, który go przerósł i nie potrafił się przyznać, że nie zdołał dokonać odkryć, co do których zapewniał, że będą absolutnie przełomowe - i że wcale nie potrzebuje całego zespołu badawczego, aby przeprowadzić stosowne analizy...

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Charlotte Kelly (2331), Rodolphus Lestrange (2090)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa