• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[popołudnie, 09/09/1972] Straty! Wszędzie straty!

[popołudnie, 09/09/1972] Straty! Wszędzie straty!
Czarodziej
Some legends are told
Some turn to dust or to gold
But you will remember me
Remember me for centuries
wiek
43
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Zastępca szefa OMSHM-u
Wysoki (191 cm), szczupły i zawsze zadbany brunet, który ewidentnie poświęca dużo czasu na to, by wyglądać najlepiej jak tylko się da. Najczęściej stroi się w wysokiej jakości szaty, garnitury i koszule. Niemal zawsze uśmiechnięty.

Jonathan Selwyn
#11
05.11.2025, 03:33  ✶  
Jonathan też się martwił o tę sytuację, ale nie było to ani miejsce ani moment, aby drążyć ten temat. Też z tego powodu, że gdyby tylko zagłębili się w niego dalej to Selwyn nie miał pewności, czy nie powiedziałby Jessiemu nieco za dużo. Poklepał więc go jedynie pocieszająco chrześniaka, zaśmiał się po raz kolejny z ich planów wobec Theo, a następnie skupił się na przeszukiwaniu mieszkania.
– Hm... – mruknął przekrzywiając głowę. Prawda była taka, że od kiedy całe rodzeństwo Kelly dorosło, to Jonathan nieszczególnie dobrze orientował się w wieku małych dzieci. – Może rzeczywiście miałeś nieco więcej. Wiesz mój drogi, to mógł być po prostu jeden z tych wieczorów kiedy nic się takiego nie działo. Takie też miło czasem uwietrznić na zdjęciu. – Ponownie przyjrzał się fotografii i dotarło do niego, że pierwszy raz od dawna poczuł pewien niepokój na myśl o dawnym koledze ze szkoły. Nigdy nie był z Nedem tak blisko, jak z Charlotte, Morpheusem, czy Anthonym, ale zawsze go lubił. Był w końcu mężem Lottie i ojcem jej dzieci, a także po prostu sympatyczną osobą i Jonathan, chociaż żałowal ze już go z nimi nie było, czerpał pewien spokój z myśli, że wraz z resztą Jeźdźców byli w stanie zapewnić rodzinie zmarłego bezpieczeństwo. Tylko że ubiegła noc pokazała mu dość dosadnie, że tak nie było. I to go naprawdę martwiło. – No dobrze. To ja poszukam tej sukienki.
Z cichym westchnieniem odsunął się od fotografii i ruszył do sypialni Charlotte, aby zgarnąć to o co prosiła. Po drodze jeszcze ponownie zerknął na krzesło. Stało tam gdzie poprzednio. Dobrze.
– A więc żaden z mebli u twojej matki nie jest zbyt podejrzany – oznajmił, zaglądając do pokoju Rity, trzymając w ręku torbę z sukienką przyjaciółki i paroma innymi rzeczami. – Ale muszę przyznać. Zapewne to wszystko prezentowałoby się znacznie gorzej gdyby nie ty.
Czarodziej
Less colours but still colorful
wiek
21
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Średniego wzrostu (174 cm), lekko umięśniony. Włosy ma w kolorze ciemnego brązu, zazwyczaj schludnie ułożone, z opadającymi na oczy w barwie orzecha laskowego kosmykami. Nos ma lekko zadarty, na słońcu wychodzi mu te kilka piegów, zdobiących jego policzki.

Jessie Kelly
#12
07.11.2025, 13:40  ✶  

Faktycznie na zdjęciu mógł być po prostu jeden z kolejnych wieczorów, podczas których nie działo się nic szczególnego, a Ned po prostu chciał uwiecznić na zdjęciu kolejny wieczór spędzony z pierworodnym synem. Tyle tylko, że czegoś brakowało i Jessiego irytowało to, że nie potrafił sobie przypomnieć nic związanego z tym zdjęciem. Kiedy dokładnie to było? Co wtedy robili? Wspomnienia z ojcem były dla niego bardzo cenne, dlatego często starał się przypominać sobie takie momenty, by wraz z napływem nowych wspomnień i informacji te konkretne nie zostały zatarte w pamięci. Ale teraz? Pustka. Jakby ktoś wykroił mu ten konkretny fragment z pamięci.

Westchnął cicho, schował zdjęcie, zabrał jeszcze kilka, które nadawało się do zabrania - między innymi tego misia, którego wysłał mu Theo - i przeszedł do pokoju Rity. Zerknął jeszcze na krzesło. Stało tam, gdzie do tej pory. Dobrze.

-Jeśli chodzi o moją mamę, to powiedziałbym, że wszystko może być podejrzane - powiedział, uśmiechając się lekko. -Nigdy nie wiadomo, co oni tam robią w pracy, a ile rzeczy mama sprowadzi do domu do prywatnych badań - tu kosteczka jakiegoś ghula, tu wazon z uwięzionym w nim duchem...

Pokój Rity sprawdził dość szybko, bez zbędnego rozdrabniania się nad każdą pojedynczą rzeczą, którą jego siostra trzymała. Nadawało się do zabrania - do torby. Nie dawało się - zostawało. Jeżeli Rita będzie chciał zabrać coś jeszcze, czego Jessie nie zgarnie, mogli jeszcze tu wrócić, a trzeba było jeszcze sprawdzić pokój Theo.

-Nie mogłem przecież tego wszystkiego zostawić, żeby doszczętnie spłonęło, nie?

Przeszedł do pokoju Theo i tak samo jak w pokoju Rity, tutaj też nie rozdrabniał się nad każdą pojedynczą rzeczą. Zabierał to, co się nadawało, a o reszcie Theo mógł zdecydować sam, jeśli zdecyduje się zajrzeć do mieszkania.

Czarodziej
Some legends are told
Some turn to dust or to gold
But you will remember me
Remember me for centuries
wiek
43
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Zastępca szefa OMSHM-u
Wysoki (191 cm), szczupły i zawsze zadbany brunet, który ewidentnie poświęca dużo czasu na to, by wyglądać najlepiej jak tylko się da. Najczęściej stroi się w wysokiej jakości szaty, garnitury i koszule. Niemal zawsze uśmiechnięty.

Jonathan Selwyn
#13
10.11.2025, 20:35  ✶  
W sumie teraz gdy Jessie wspomniał o pracy jego matki, do Jonathana dotarło jak wielkie szczęście mieli, że po domu nie pałętały się żadne potępione duszę, uwolnione z podejrzanych pudełek przyniesionych z pracy. Albo, że gdzieś w szafie spoczywał podejrzanych kostur, który, po kontakcie z ogniem, bo czemu nie, rzucał klątwami na lewo i prawo. Hah, może właśnie dlatego było coś nie tak z tym jednym krzesłem.
– Oczywiście, że nie – powiedział, opierając się o, szczęśliwie nie aż tak nadpaloną, framugę pokoju. Remont będzie kosztowny. To było pewne. Może nawet korzystniej by wyszło, gdyby rzeczywiście po prostu na spokojnie przeprowadzili się do tego domu, o którym wspominała Charlotte. Na razie jednak, jak już to ustalił z głową rodziny Kelly, Jonathan nie miał najmniejszego problemu, aby przyjaciółka i jej dzieci mieszkali w Brighton. I tak dość mocno zaniedbywał ten domek i nie przebywał w nim za często. – Wiesz, jeśli chcesz znać zdanie swojej matki, to rzekomo infekuję cię bohaterstwem i zachęcam do głupich rzeczy. Jeśli chcesz znać natomiast moją opinię na ten temat to po pierwsze twoja matka sama czasem robi odważne rzeczy, które ktoś mógłby uznać za głupie, a po drugie tak naprawdę jest z ciebie dumna za to jak się spisałeś podczas pożarów. Tak samo jak ja. Naprawdę Jessie. Nie ważne jak to ktoś nazwie, było to naprawdę godne podziwu. Większość po prostu by uciekła.
Czarodziej
Less colours but still colorful
wiek
21
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Średniego wzrostu (174 cm), lekko umięśniony. Włosy ma w kolorze ciemnego brązu, zazwyczaj schludnie ułożone, z opadającymi na oczy w barwie orzecha laskowego kosmykami. Nos ma lekko zadarty, na słońcu wychodzi mu te kilka piegów, zdobiących jego policzki.

Jessie Kelly
#14
19.11.2025, 15:06  ✶  
Przed pożarem Jessie nie zauważył w domu nic podejrzanego, co mogło zostać przyniesione z pracy przez Charlotte. Jedynie większa ilość czosnku w kuchni mogła zwrócić na siebie uwagę, ale nie było to aż tak podejrzane. Ten przynajmniej nie wyglądał na zaklęty w żaden sposób. Jeszcze tego im brakowało, żeby nadmiar czosnku, zakupiony z jakiegoś powodu przez Charlotte (podobno polubiła sos czosnkowy, kto ją tam wie), by obłożony jakąś klątwą.
-Ja nie uważam tego za coś złego. Poza tym mama uważa, że po tacie jestem za miły, ty mnie infekujesz bohaterstwem, a większością moich znajomych są gobliny - westchnął dramatycznie, a zaraz potem odwrócił się do Jonathana z uśmiechem. -Przynajmniej dzięki temu bardziej się cieszy, gdy widzi u mnie jakieś swoje cechy - częściej wspominał o tych niewielkich podobieństwach, ale faktem było, że nie zawsze był miły, jak ojciec, i bohaterski, jak chrzestny.
Odchrząknął, skupiając myśli na celu ich wizyty w mieszkaniu, chociaż widać było po nim, że słowa Jonathana połechtały jego ego.
-Dobra, zobaczmy... Trzeba będzie osuszyć i odmalować ściany - zaczął, powoli przechodząc z pokoju do salonu. -I wymienić okna. Podłoga też potrzebuje wymiany. Na Matkę - przeczesał palcami włosy, przechodząc dalej. -Drzwi... Drzwi nie są w najgorszym stanie, ale te od mojego pokoju też nadają się do wymiany - tu spojrzał na leżące na podłodze drzwi od jego pokoju, ze śladem spalenizny w miejscu, w którym uderzyło w nie zaklęcie. -No i meble - przeszedł do kolejnego pomieszczenia, którego jeszcze nie sprawdzali. -Łazienka nie jest w najgorszym stanie, tyle dobrego.
Odnowienie mieszkania nie będzie tanie, a jeszcze była kwestia terminów u ludzi, którzy byliby w stanie przeprowadzić remont. Dużo mieszkań zostało zniszczonych przez pożar, więc z pewnością ekipy miały sporo zleceń, a znając życie, priorytetem będą zlecenia od osób, które zapłacą więcej, co dla Kellych nie oznaczało szybkiego załatwienia sprawy. Powoli zaczynała boleć go głowa.
-O czymś zapomniałem?
Czarodziej
Some legends are told
Some turn to dust or to gold
But you will remember me
Remember me for centuries
wiek
43
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Zastępca szefa OMSHM-u
Wysoki (191 cm), szczupły i zawsze zadbany brunet, który ewidentnie poświęca dużo czasu na to, by wyglądać najlepiej jak tylko się da. Najczęściej stroi się w wysokiej jakości szaty, garnitury i koszule. Niemal zawsze uśmiechnięty.

Jonathan Selwyn
#15
08.12.2025, 22:19  ✶  
Jonathan zaśmiał się.
– Naprawdę nie rozumiem w takim razie czemu twoja matka narzeka. Twojego ojca w końcu kochała. Mnie zakładam, że chociaż trochę lubi – powiedział, powstrzymując się, aby nie zażartować, że Jessie po wujku Anthonym nie widzi natomiast czerwonego, nie chcąc przywoływać obecnie nieco problematycznego nazwiska. – Jestem pewny, że niejeden pisarz chciałby aby jego główny protagonista posiadał takie cechy charakteru. Zresztą jeśli dobrze pamiętam, to nie wszyscy twoi  przyjaciele to gobliny.

Jonathan zaczął się ponownie rozglądać po mieszkaniu, podsumowując wszystkie straty. W pewnym momencie wyciągnął nawet niewielki notesik, ołówek i zaczał spisywać rzeczy do wymiany. Potem z Charlotte dogada się ile z tego on sam zapłaci. Najchętniej opłaciłby wszystko, ale obawiał się, że przyjaciółka mogła dumnie uznać, że sama sobie poradzi.
– Hm... Wiesz co? Wydaje mi się, że podłoga w niektórych miejscach jest dziwnie osmalona, ale może da się to po prostu oczyścić – Zerknął na podłogę i postukał w nią butem, a potem skrzywił się nieco. – Albo jednak lepiej będzie ją również wymienić. No więc podłoga, ściany... – Uniósł wzrok do góry. Można było również na wszelki wypadek odmalować sufit. Przynajmniej w kilku miejscach. Dopisał to. – Meble. Część drzwi. Okna. Firanki. Ogólnie podstawowe dekoracje. Ale przynajmniej mieszkanie stoi. I to krzesło. Ale nie ufam mu.
Nagle zmarszczył brwi i spojrzał podejrzliwie na Jessiego, bo coś o czym wcześniej rozmawiali nie mogło mu dać spokoju. Wspomniał, że czarodziej nie przyjaźnił się tylko z goblinami, ale czemu mu to o czym przypominało. I wtedy do niego dotarło.
– Właśnie! Twoja randka? Odbyła się? Co tam się w ogóle wydarzyło? Znam ją?
Czarodziej
Less colours but still colorful
wiek
21
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Średniego wzrostu (174 cm), lekko umięśniony. Włosy ma w kolorze ciemnego brązu, zazwyczaj schludnie ułożone, z opadającymi na oczy w barwie orzecha laskowego kosmykami. Nos ma lekko zadarty, na słońcu wychodzi mu te kilka piegów, zdobiących jego policzki.

Jessie Kelly
#16
10.12.2025, 19:31  ✶  
-Narzeka, bo jej pierworodny wdał się bardziej w jej męża, niż w nią - powiedział z udawaną powagą, po czym po prostu się roześmiał. -Raczej nigdy tego nie przyzna na głos i ty też jakby co nic nie słyszałeś, ale martwiła się o ciebie, kiedy spotkaliśmy się z nią wczoraj w Ministerstwie i cię z nami nie było. Więc możemy raczej śmiało powiedzieć, że z pewnością cię lubi. Poza tym, gdyby cię nie lubiła nawet trochę, nie pozwoliłaby ci walczyć o tytuł mojego Ojca Chrzestnego.
Czy wielu pisarzy chciałoby, aby ich protagonista miał takie cechy? Być może - bo w końcu główny bohater powinien mieć dobre, "szlachetne" cechy, prawda? Czy było to dobre? Na to pytanie nie było już dobrej odpowiedzi, bo o ile większość ludzi ceniła osoby z dobrymi cechami, niejedna osoba uważała takie postacie za "mdłe" albo słabe. Niestety, żyli w świecie i czasach, gdzie dobre cechy należało równoważyć ze złymi cechami.
-Oczywiście, że nie wszyscy. Niektórzy moi znajomi faktycznie mogą być niscy, ale nadal są wyżsi od goblinów. Poza tym nawet ja bym nie wytrzymał tylko z nimi, a sam wiesz, jak cierpliwy jestem.

Wymiany, odnowy i naprawienia wymagało praktycznie wszystko wewnątrz mieszkania Kellych - ściany, podłoga, okna, drzwi. Będą musieli zmienić meble, dekoracje, odzyskać w tym miejscu spokój i poczucie bezpieczeństwa i z pewnością je zabezpieczyć. I Jessiemy przeszło przez myśl, że najlepiej byłoby je zabezpieczyć nie tylko przed ogniem. W końcu nigdy nie wiadomo, czy szaleńcowi strzeli do głowy.
Oglądając wszystko z bliska, spacerował powoli po salonie, a kiedy w jednej chwili odwrócił się i napotkał podejrzliwe spojrzenie chrzestnego, aż się wzdrygnął.
-Coś się stało? - spytał powoli.
Miał coś na twarzy? Może włosy mu się źle układały? A może znowu dobrał coś nie tak kolorystycznie i dopiero teraz Jonathan go zauważył albo dopiero miał zamiaru mu powiedzieć?
Padło jednak inne pytanie i w pierwszej sekundzie jego policzki delikatnie się zaróżowiły.
-Och... Moja... Moja randka... - zaczął, drapiąc się po karku. -No cóż... To Electra Prewett, nie miałem okazji ci jej jeszcze przedstawić, a ona w sumie chciała poznać ciebie. Ekhem... Wziąłem sobie do serca twoją radę i stwierdziliśmy, że nazywanie tego "randką" w sumie było trochę dziwne. Ogólnie było... było fajnie i bardzo miło, ale chyba zestresowaliśmy tamtejszego kelnera. Zrobiliśmy krótką scenę zerwania i wyszliśmy.
Czarodziej
Some legends are told
Some turn to dust or to gold
But you will remember me
Remember me for centuries
wiek
43
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Zastępca szefa OMSHM-u
Wysoki (191 cm), szczupły i zawsze zadbany brunet, który ewidentnie poświęca dużo czasu na to, by wyglądać najlepiej jak tylko się da. Najczęściej stroi się w wysokiej jakości szaty, garnitury i koszule. Niemal zawsze uśmiechnięty.

Jonathan Selwyn
#17
09.02.2026, 17:17  ✶  
Uśmiechnął się.
– Oczywiście. Nic od ciebie nie słyszałem – powiedział, przekręcając niewidoczny zamek przy ustach. Nie, że nie wiedział o tym, że Charlotte się o niego martwiła, bo po pierwsze on również martwił się o nią, a po drugiego, przecież doskonale wiedział, że go uwielbiała. – Chociaż walczyć o tytuł szczególnie nie musiałem. Zagwarantowała mi go nasza weselna afera.
Ah... Ileżby on nie dał, aby to znowu o tym pisały gazety, a nie o tak tragicznych wydarzeniach.
– Grunt tylko by twoja matka nie postanowiła załatwić sobie wiecznego zakazu wstępu do banku Gringotta – powiedział, podsumowując dyskuję na temat goblinów. Czy Lottie, po żlości, zalożyłaby wtedy swój własny bank? Byłoby to całkiem możliwe. – Wtedy wszyscy mielibyśmy naprawdę spory problem. Ktoś w ogóle otrzymał kiedyś dożywotni zakaz wstępu do banku?

Po pytaniu o randkę, Jonathan uważnie przypatrywał się chrześniakowi i dość spora radością, chociaż próbował tego po sobie nie pokazać, zauważył że policzki chłopaka zaróżowiły się odrobinę.
– Prewett? – spytał, niby obojętnie, ale jego głowa już sobie zapisała, aby przyglądać się tej sprawie bliżej niż wcześniej planował. Nie znał oczywiście Electry Prewett i możliwe, że była miłą i sympatyczną dziewczyną, ale jej nazwisko nie kojarzyło mu się aż tak dobrze. Preweci mieli w końcu kasyna. Preweci byli zaangażowali w hazard. Anthony miał lekarza jako Prewetta dlatego, że tamten nie potrafił samodzielnie spłacić swoich długów. – Chętnie ją poznam. Zaraz... Scenkę zerwania? Dlaczego?
Czarodziej
Less colours but still colorful
wiek
21
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Klątwołamacz
Średniego wzrostu (174 cm), lekko umięśniony. Włosy ma w kolorze ciemnego brązu, zazwyczaj schludnie ułożone, z opadającymi na oczy w barwie orzecha laskowego kosmykami. Nos ma lekko zadarty, na słońcu wychodzi mu te kilka piegów, zdobiących jego policzki.

Jessie Kelly
#18
18.03.2026, 22:16  ✶  
-Kobieta, którą miałeś poślubić, uciekła sprzed ołtarza w dniu waszego ślubu i zostałeś ojcem chrzestnym jej pierwszego dziecka - zaśmiał się. -To się nadaje na książkę, a nie jakieś "kobieta, którą pragnąłem poślubić, uciekła sprzed ołtarza w dniu naszego ślubu i teraz w akcie zemsty poluję na całą jej rodzinę na trzy pokolenia wstecz i będę polował na jej potomków dla pokolenia po niej".

Czy taka książka kiedykolwiek powstała? Może tak, może nie, czy robiło to jakąkolwiek różnicę?

Na wspomnienie Gringotta prychnął i machnął lekceważąco ręką.

-Raczej by jej takiego zakazu nie dali. Mama co najwyżej przez jakiś czas wszelkie możliwe sprawy będzie załatwiała przeze mnie, a jeśli czarodzieje dowiedzą się, że gobliny zaczynają rozdawać zakazy wstępu, bank mógłby zacząć tracić klientów. A z bankiem to już powiedziała, że ona to raczej nie, ale padła propozycja wujka Tony'ego.

Nie spodziewał się, że nazwisko dziewczyny, z którą Jessie tak długo się przyjaźnił, a której Jonathan osobiście jeszcze nie poznał, nie wzbudzi zainteresowania, chociaż wyraz twarzy wuja nic nie pokazywał.

-Prewett - odpowiedział, zdając sobie sprawę, jak mogło brzmieć to nazwisko.

Zaraz potem z krótkim okrzykiem wyrzucił ręce w powietrze, bo naprawdę, jak długo jeszcze będą ciągnęli ten temat?

-Dlaczego my nie możemy czegoś po prostu zorganizować? - pożalił się.

Przecież tyle razy rozmawiali o tym, że Jonathana i Electrę trzeba w końcu sobie przedstawić, a i Electra coś wspominała, że jeden z jej braci chciał poznać Jessiego.

-A dlaczego nie? - wzruszył lekko ramionami na pytanie o scenę zerwania. -To i tak nic w porównaniu do pozwolenia, żeby panna młoda uciekła w dniu ślubu, i do pomocy w jej ucieczce na inny kontynent. A stwierdziliśmy, że zrobimy taką scenkę, bo kelner trochę za bardzo się gapił w naszą stronę, jak na mój gust. Nie mówi mi, że nigdy nie robiłeś scenki zerwania tylko po to, żeby kogoś wkurzyć albo zdezorientować. Nie uwierzę.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Jessie Kelly (3378), Jonathan Selwyn (2486), Pan Losu (29)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa