• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Kroniki Klarys Dolohov

Klarys Dolohov
Limbo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Klarys Dolohov
#1
18.01.2026, 21:07  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.02.2026, 12:25 przez Klarys Dolohov.)  

Klarys Dolohov

Urodzenie:15.09.1946 r. | Panna | 8
Stan cywilny:Kawaler
Krew:Czysta
Zamieszkanie:Aleja Horyzontalna
Pochodzenie:Młodszy syn Madelaine Burke i Vitaliego Dolohov. Jego rodzina uciekła z Moskwy w Rosji z obawy przed rewolucją październikową. Sam Klarys przyszedł na świat w Londynie.
Kształtowanie: ◉○○○○
Rozproszenie: ◉◉◉○○
Transmutacja: ◉◉◉○○
Zauroczenie: ◉◉○○○
Nekromancja: ○○○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉○○○
Aktywność fizyczna: ○○○○○
Charyzma: ◉○○○○
Rzemiosło: ◉○○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉◉◉○
Wiedza o świecie: ◉◉◉○○
Poziom spaczenia:II
Różdżka:Włókno ze smoczego serca| Wiśnia| 13 cali| Półgiętka
Zwierzę totemiczne:Ryś
Aura: Żółty przeplata się z jasno-fioletowym, gdzieniegdzie przemyka połyskująca czerń.
O zdolnościach:
W magii kształtowania zawsze był dość mierny, ale nadrabiał za to rozproszeniem, które o dziwo, przychodziło mu z większą łatwością. Obrona wychodziła mu zawsze lepiej niż atak. Transmutacją interesował się odkąd w głowie pojawiła się myśl, żeby po ukończeniu szkoły skierować kroki do Munga. Przykładał się więc do nauki i transmutacji i zagadnień związanych z eliksirami i alchemią. Jego wiedza na temat przyrody i organizmów jest duża - ma już na swoim koncie kilka prac badawczych. Nieco mniejszą ma wiedzę o świecie - nie interesuje go szczególnie prawo czarodziejów czy zasady savoir vivre. Do badań przydaje  mu się także rzemiosło - niekoniecznie pod postacią prac artystycznych co bardziej pieczołowicie przygotowywanych preparatów i eliksirów. Translokacja szła mu zawsze jako tako, nie rozwijał szczególnie tych umiejętności. Nie do końca potrafi wytłumaczyć swoich umiejętności w zauroczeniu. Natomiast już w szkole odkrył, że jest w tym bardzo dobry - zaklęcia z tej dziedziny przychodziły mu z dużą łatwością. Pielęgnował swój talent, bo przecież nigdy nie wiadomo, kiedy przyda się odrobina… magicznej perswazji.
Nigdy nie był natomiast szczególnie charyzmatyczny. Jego percepcja też pozostawia wiele do życzenia. Nawet gdy się starał był postrzegany nie jako ten fajny, a ten dziwny - być może zbyt cichy i niezbyt wygadany, bo jak już wygadany to raczej niezręczny. Może gdyby był bardziej spostrzegawczy? Może by był, może gdyby nie chodził tak często z głową w chmurach byłoby inaczej?
Jego sprawność fizyczna wołała o pomstę do nieba - nigdy nie był wybitnym sportowcem, nawet w połowie - raczej zostawał z tyłu, tłumacząc sobie markotnie, że w dorosłym życiu nie potrzebuje przecież latać na miotle czy skakać przez płoty, ani co więcej się bić - dżentelmeni przecież się nie biją, nie rękami. Nigdy nie interesował się nekromancją.

Smakuje jak... nie powiem ci jak to smakuje(0): Odziedziczona po matce umiejętność okazała się niezwykle przydatna w karierze zawodowej. Wykorzystuje ją między innymi do rozpoznawania składów eliksirów z którymi pracuje na co dzień.


Leczenie(III): Po ukończeniu Hogwartu dostał się na trzyletni staż do Szpitala Św. Munga, a następne dwa lata poświęcił na dyplom uzdrowiciela i specjalizację. Po otrzymaniu specjalizacji pozostał w szpitalu kolejny rok, pracując w specjalizacji. Następnie wyjechał do Stanów na szkolenie specjalizacyjne do Ośrodka Antropologii sądowej.

Klątwołamanie(III): Od najmłodszych lat obserwował pracę ojca, który łamaniem klątw zajmował się zawodowo. Chcąc pójść w jego ślady dokształcać się z tego w czasie nauki w Hogwarcie i podczas stażu i pracy w Mungu.

Język(I): Choć urodził się już w Anglii, w domu zawsze mówiło się po rosyjsku. Dzięki rodzicom posługuje się rosyjskim równie dobrze co angielskim.

Starożytne Runy(I): Zawsze był to jeden z ulubionych przedmiotów szkolnych chłopaka. Gdy zaczął się uczyć pieczętowania - powróciła miłość do run, podsycana przez jego nauczycieli.

Pieczętowanie(III): Naukę pieczętowania rozpoczął po ukończeniu szkoły. Łączenie kursów w Mungu z prywatnym hobby nie było szczególnie łatwe. Upór i determinacja pozwoliły mu zgłębić tajniki pieczętowania pod okiem najlepszych z branży.

Lęk przed wodą(II): Miał zaledwie sześć lat, gdy grupa dużo starszych dzieciaków uznała, że niesamowicie zabawnym będzie wrzucić Klarysa do pobliskiej rzeki.

Bezsenność(II): Ludzie na ogół lubią spać, Klarys nie lubi. Mu nie śnią się magiczne istoty, niesamowite przygody i urokliwe widoki. Spanie kojarzy mu się z karą, męką -  a on dziękuje bogu, gdy tej nocy nie śniło mu się absolutnie nic, pozwalając zawisnąć w niebycie.

Słabo zbudowany, niedowaga(II): Od zawsze był drobniejszy, mniejszy, fizycznie słabszy od rówieśników. Jako dziecko często borykał się z anemią, która notorycznie powracała. Co prawda od tamtej pory kilka centymetrów mu przybyło i nie jest już takim niziołkiem, a jednak anemia raz w czas powraca, a on sam jest bardzo szczupły i raczej drobny.

Uczulenie(I): Cynamon. Po spożyciu cynamonu pojawiają się duszności, kaszel, drapanie w gardle, a w skrajnych przypadkach problemy z oddychaniem.

Foliowa czapka(I): : Częsty napęd do dość kontrowersyjnych i absurdalnych badań, które przecież potrafi podeprzeć racjonalnymi argumentami, nawet jeśli te wydają się nieco odklejone. Szczególnie upodobał sobie metamorfomagów, którzy stali się jego mini obsesją. Poświęcił im jedną ze swoich prac naukowych, a jednak pisząc ją w sposób zachowawczy. W jego umyślę możliwym jest pozostanie w innej formie po śmierci, jeśli zmarły będzie miał ku temu odpowiednie warunki - a to daje pole nadużyciom. Umierający znany kryminalista lub gwiazda? A jeśli ich śmierć to zasłona dymna? Przypadków niekompetencji było wiele, a korupcji jeszcze więcej. Tylko o tym się nie mówi, o tym się nie piszę, nikt ich nie sprawdza - a wystarczy być wystarczająco bogatym, mieć sieć znajomości - i oczywiście ofiarę, którą należałoby poświęcić. A On potrzebowałby takiej do prowadzenia badań, więcej niż jednej, ale czy ktoś chciałby umierać w imię nauki? Być może gdyby tak było Klarys przestałby uważać, że to możliwe.

Choroba genetyczna(I): Oddech Mojry - choroba przyszła nagle - a może zwyczajnie się wybudziła, rozwijała się dość szybko. Pierwszymi przesłankami były drobne rany, których krwotoku nie dawało się zatamować - a jednak pojawiało się to stopniowo. Stopniowo proces krzepnięcia krwi się przedłużał, aż pewnego dnia zdawał się ustać. Krew sobie płynęła, nie chcąc zastygnąć - a on wylądował w lecznicy. Niedługo po tym wydarzeniu pojawił się pierwszy krwotok z nosa, a on znowu wylądował w lecznicy - jego nadopiekuńcza matka wychodziła z siebie, a on zaczął systematycznie przyjmować eliksiry wspomagające krzepliwość krwi. To pomogło.
Z wiekiem pojawił się kolejny symptom, dość egzotyczny a jednak powiązany - krwawe łzy. Łzy, które nie są wywołane żadnym wylewem emocji, które pojawiają się nagle - a które potrzebują interwencji w postaci eliksiru. A przynajmniej Klarys nigdy nie sprawdzał co się stanie, jeśli takowego nie zażyje, przewidując, że podobnie jak krwotok z nosa - jest to zwyczajnie niebezpieczne.

Niezręczny towarzysko(I): Nie bardzo sobie radzi w relacjach z ludźmi. Nader często nie odczytuje wysyłanych sygnałów, bądź źle je interpretuje - przez co albo wypada na niezręcznego, albo na gbura, chociaż nie miał nic złego na myśli, a był po prostu szczery.

Uzależnienie(I): Opium. Na razie spożywa w małych dawkach sięgając coraz częściej. Ale przecież zawsze mógłby przestać, prawda? Przynajmniej tak to sobie powtarza.

Edukacja:Uczniem był wzorowym. Raczej nikogo nie zdziwi fakt, że chłopak trafił do Ravenclaw.
Jego ulubionymi przedmiotami były uroki oraz transmutacja, które przychodziły mu wręcz naturalnie, kolejnym była obrona przed czarną magią do której bardzo się przykładał. Z reszty bardzo się starał trzymać równie wysoki poziom, co wychodziło z różnymi skutkami - niekiedy po prostu zapamiętywał szablony. Średnio mu szło wróżenie, a w zasadzie interpretacja szła mu beznadziejnie- zakuwał formułki, odwołując się sztywno do zapisanych definicji, acz nie było w tym finezji czy drygu przyszłego wróżbity. Starożytne runy wydawały się o wiele bardziej ciekawe, w dodatku był to przedmiot teoretyczny, a to oznaczało, że wystarczyło go zapamiętać - przynajmniej na jakiś czas, ale temat pochłoną go bardziej niż początkowo zakładał.
Latanie na miotle wychodziło mu źle - to był jedyny przedmiot z którego ledwo go przepuścili.
Po zdaniu SUM'y kontynuował naukę przystępując dwa lata później do Owutemów, które również zdał - wśród przedmiotów najwyższe wyniki uzyskał z transmutacji, uroki, obrony przed czarną magią oraz starożytnych run - zdając je na poziomie wybitnym.
Po zdaniu SUM'y kontynuował naukę przystępując dwa lata później do Owutemów, które również zdał celująco.

Doświadczenie:Po ukończeniu Hogwartu rozpoczął trzyletni staż w Szpitalu Św. Munga. Po kolejnych dwóch latach otrzymał dyplom uzdrowiciela ze specjalizacją "Urazy pozaklęciowe i leczenie klątw", kolejny rok spędził w szpitalu pracując w uzyskanej specjalizacji, odbywając dodatkowe kursy i szkolenia. 
W wieku 24 lat wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie prowadził badania nad wpływem zaklęć i klątw na strukturę kostną oraz nad identyfikacją magicznych śladów pośmiertnych pod okiem znamienitych specjalistów. Jest też autorem kilku prac naukowych z dziedziny magicznej antropologii sądowej, do najpopularniejszych należą

~"Pośmiertne anomalie w procesach magicznej śmierci" - Opisujące subtelne zmiany zachodzące w ciele w chwili śmierci, zarówno naturalnej jak i wywołanej zaklęciami.

~"Komparatywna anatomia istot magicznych i mugoli : implikacje dla badań sądowych" - Porównywanie struktur szkieletowych i anatomicznych różnych gatunków, uwzględniając reakcje na magie i środowisko.

~"Zastosowanie metamorfomagii w badaniach nad śladami zaklęć" Metody obserwacji efektów zaklęć na ciele metamorfomaga poprzez tymczasowe zmiany postaci, pozwalające badać zjawiska bez ryzyka.

~Wpływ zaklęć ofensywnych na strukturę kostną u czarodziejów i istot półmagicznych" - analiza mikrouszkodzeń kości powstałych na wskutek klątw i zaklęć ofensywnych z perspektywy praktycznej w identyfikacji zgonów.

~"Mykologia pośmiertna: analiza magicznych grzybów rozwijających się na szczątkach czarodziejów i istot magicznych" - Badanie gatunków grzybów rozwijających się na ciałach zmarłych, z uwzględnieniem ich właściwości absorbcji magii, gatunku i wpływu na tempo rozkładu ciał.

Po powrocie został przyjęty do Ministerswa jako antropolog, jednak nie zagrzał długo tam miejsca, gdyż miesiąc po przyjęciu został przeniesiony do Departamentu Tajemnic zaczynając pracę jako Niewymowny.
Aktualne miejsce pracy:Niewymowny MM, Komnata Śmierci
Cechy szczególne: Brak
Rozpoznawalność:Poziom III Znany głównie z Ministerstwa Magii. Niektórzy mogą kojarzyć tego chudego, chorowitego chłopca jeszcze z czasów szkolnych.

Wskazówki dla Mistrza Gry

Otwarty na wszystko.
Zarówno fabuły dookoła zawodu, choroby, badań czy klątwołamania - a jeśli czegoś nie wymieniłam to też przyjmę. Nie chciałabym tylko za szybko umierać, więc jeśli można to proszę mnie mnie zabijać - krwotoki są dla mnie CIUT niebezpieczne, chyba że to w kontrolowanych warunkach i dostanę możliwość przeżycia xD
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa