• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 10 Dalej »
[22.09.1972] Znaczenie Mabon | Renigald & Leo

[22.09.1972] Znaczenie Mabon | Renigald & Leo
Arystokratyczny Dupek
Kłamstwo jest najprostszą formą samoobrony.
wiek
27
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Bezrobotny (na razie)
187cm wzrostu. Blondyn. Szczupły. Nosi się w markowych drogich ubraniach. Najczęściej uszytych przez Rosssierów

Renigald Malfoy
#1
27.07.2026, 23:09  ✶  
22 września 1972r.
Sklep odzieżowy Rosierów / później Ołtarz

Brat Astorii często bywał nieprzewidywalny. Potrafił pisać listy z przekonanymi zamiarami i nigdy prawie nie odpuszczał. A kiedy nie pisał i czegoś potrzebował, choćby nawet samego towarzystwa, potrafił pojawić się w mieszkaniu. Renigald nie informował go o swoich zmianach z przeprowadzką. Zakładając może fakt, że Leo dowie się tego od niej samej. W końcu, w ich rodzinie i nim też się mówiło. Szczególnie między ich matkami. Jakby liczyli na coś więcej, niż zwyczajną znajomość Malfoya z panną Avery.

Leo nie wybrał sobie dobrego momentu na wyciągnięcie Renigalda gdzieś w nieznany teren. W listach, nie pisał o szczegółach. Jedynie to, ze go dzisiaj potrzebował. Mając w dłoni jego list, blondyn zastanawiał, po jakiego chochlika akurat dzisiaj. Nie miał na to czasu. Kolacja z rodzicami była ważna. I choćby chciał i od tego się uwolnić, rozmowa z Lorraine uświadomiła mu, albo raczej przypomniała, jak cenne są relacje rodzinne. Jak silna może być więź, łącząca przez krew i nazwisko.

Odpisał na list i szykował się do wyjścia. Odpowiedź od Avery’ego nadeszła znów szybko. Z westchnieniem mu odpisał i nie tracił już czasu na czekanie kolejnej sowy. Napisał mu gdzie będzie. Jeżeli faktycznie i dla niego pilne będzie spotkanie się dzisiaj.

Malfoy ostatecznie zjawił się na ulicy Pokątnej, szukając znanego sobie sklepu Rosierów. Tym samym trafił na odbywający się niedaleko kiermasz. Skromny, milczący. Pozbawionego energii radości i ciepła. Spowitego zadumą i żałobą. Ale mimo wszystko, odbywającego się. Jakby mimo swojego znaczenia święta, zjednoczył cierpiących ze sobą. Opłakujących zmarłych. Wojna. Czy nie o tym rozmawiał z kuzynką?

Przez chwilę jeszcze w milczeniu spoglądał w tamtym kierunku, podpierając się ręką o swoją podręczną drewnianą i elegancką laskę. W końcu oderwał wzrok i spojrzał na drzwi butiku prowadzonego przez Rosierów, upewniając się, że mają dzisiaj czynne. Otworzył drzwi, a te ustąpiły. Informacji, że zamknięte, nie było. Czyli, mógł dokonać zakupu.

Uprzejmie został przyjęty i obsłużony przez pracownicę, a także zaprowadzony przy dziale szat męskich. Potrzebował czegoś wyjściowego, eleganckiego na kolację rodzinną. Na pewno też nie chciał, aby to było w barwach jasnych, radosnych. Lecz ciemniejszych, ale też nie żałobnych. Ciemna zieleń, bądź fiolet. A nawet bordowy. Przymierzał każdy z tych kolorów. Spodnie, koszulę i szatę Kompletował tak, aby styl mu się podobał, odpowiednio leżał. Gdyby nie mógł się zdecydować, zapewne wziąłby trzy komplety ze sobą. W końcu i tak musiał na nowo uzupełnić swoją garderobę.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Renigald Malfoy (397)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa