Spakowalam sie i moglam ruszac. Sytuacja nieprzyjemna, ale co zrobic.
Chlopak rowniez postanowil nie nekac mnie dluzej, bardzo dobrze. A jaki grzeczny ten kotek, dreptal tuz obok! Jak dobrze wychowany i ulozony! Troche szkoda mi bylo znajomosci z nim. Moze kiedys spotkam sie z nim w lepszych okolicznosciach i innym opiekunem.
Zrobilam kilka krokow i zatrzymalam sie. Skoro zagrozenie zniknelo, moglam wrocic do malunku. A nawet powinnam. Beltane juz wkrotce. Im wiecej obrazkow, tym wieksza szansa na dobry zarobek. Perspektywa wystawiania moich prac na sprzedaz byla straszna, ale musialam jakos zarobic. To byl moj duzy start, moja wielka szansa. Moglam isc pracowac w spozywczaku. Moglam. Ale jesli podjelabym sie jakiejkolwiek innej pracy, zostalabym w niej na zawsze, do konca zycia zalujac. Musze spiac poslady i wlasnymi rekoma podciagnac sie na wymazone wyzyny.
A na Beltane na pewno bedzie fajnie i bede miec po tym same mile wspomnienia.