• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[18/04/1972] Kieszonkowiec | Norka & Brenna

[18/04/1972] Kieszonkowiec | Norka & Brenna
Landrynka
She could make hell feel just like home.
wiek
26
sława
V
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Cukierniczka/Twórczyni eliksirów i kadzideł
Można ją przeoczyć. Mierzy 152 centymetry wzrostu, waży niecałe pięćdziesiąt kilo. Spoglądając na nią z tyłu... można myśleć, że ma się do czynienia z dzieckiem. Buzię ma okrągłą, wiecznie uśmiechnięte usta często muśnięte błyszczykiem, bystre zielone oczy. Nos obsypany piegami, które latem zwracają na siebie uwagę. Włosy w kolorze słomy, opadają jej na ramiona, kiedy słońce intensywniej świeci pojawiają się na nich jasne pasemka. Ubiera się w kolorowe rzeczy, nie znosi nudy i szarości. Głos ma przyjemny dla ucha, melodyjny. Pachnie pączkami i domem.

Nora Figg
#11
30.05.2023, 08:46  ✶  

Norka zdawała sobie sprawę, że Brenna nie odmówi kawy, na pewno nie jej. Co, jak co, może to Longbottom znała się na łapaniu złodziejaszków, ale panna Figg parzyła najlepszą kawę w mieście. Każdy miał predyspozycje do innych czynności. - Życie to ty mi uratowałaś kochana. - Uśmiech nie schodził jej z twarzy, pomimo wydarzeń, które nieco jej dzisiaj uprzykrzyły życie - jak zawsze jednak wszystko dobrze się skończyło. Dzięki temu, że miała wokół siebie takich cudownych przyjaciół. Gdyby nie to, że Longbottom szła do jej klubokawiarni - zresztą robiła to bardzo często to miałaby spory problem, a tak sprawca został złapany od ręki.

- Jakby to, jaką masz krew miało w ogóle wpływ na to, czy pracujesz. Szczególnie patrząc na ciebie, przecież zaharowujesz się ostatnio okropnie. Mam wrażenie, że zeszczuplałaś jeszcze bardziej. Co na okropny gówniarz. - Martwiła się trochę o Brenne, bo miała wrażenie, że faktycznie niedługo będzie szczupła jak przecinek. Zapewne nie miała czasu jeść, bo żyła w ciągłym biegu...

- Tak, bywaj tu nawet codziennie! - Miała świadomość, że Longbottomówna nie miała tyle czasu, aby pojawiać się tu częściej i tak robiła co mogła, aby spotkać się z nią chociaż na kilka minut. Strasznie oropne było to dorosłe życie pełne obowiązków.

Przejęła od Brenny papiery i zaczęła je czytać. To było pierwsze takie oświadczenie w jej życiu, musiała więc się skupić, żeby na pewno wszystko dobrze wypełnić. Sięgnęła po pióro, które znajdowało się pod ladą i zaczęła pisać. Treść nie była jakoś specjalnie zawiła. Wspomniała w niej jedynie o tym, że młodzieniec wbiegł w nią z impetem, zabrał torebkę i zniknął, a z opresji uratowała ją brygadzistka Longbottom. Podpisała się jeszcze na dole strony.

- To chyba wszystko. - Wręczyła dokumenty Brennie. - Mabel jest dzisiaj u mojej mamy, musiałam zrobić te zakupy, całą masę innych rzeczy, tam przynajmniej ciągle ktoś poświęca jej uwagę. - Odparła jeszcze do przyjaciółki. Nalała sobie również kawy. Miały teraz chwilę aby pogawędzić, skoro już przyszło się im spotkać.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1724), Nora Figg (1860)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa