13.12.2023, 00:50 ✶
Słuchała go uważnie, raz po raz zerkając na swoją kawę. Nie pijała kawy, niezbyt ją lubiła tak po prawdzie, ale czasem lubiła jej smak. Tyle, że z mlekiem. Olivia westchnęła, biorąc w dłonie kubek. Mówił niby mądrze, ale jakoś tak... jej nie przekonywał. Nie wiedziała sama czemu jej to w ogóle nie uspokoiło. Och, może dlatego, że to nie były zapewnienia, że wszystko będzie dobrze? Ledwo co dźwignęła się z własnego bagienka, by teraz cała Anglia wpadła w inne, większe. I wypełnione nie błotem, a gównem.
- Umiesz pocieszyć - mruknęła sarkastycznie, patrząc gdzieś ponad jego ramię. Ludzie byli niespokojni, udzielała im się atmosfera. - Czyli co, zamierzasz w razie czego zniknąć, tak po prostu?
Zapytała, przekrzywiając lekko głowę. To było w sumie rozsądne podejście, tylko czy możliwe? A może w ogóle nie powinna się tym przejmować?
Komuś upadła filiżanka, kto inny przeklął brzydko, na chwilę sprawiając, że w kawiarni zapadła cisza. Zaraz jednak, po krótkim przepraszam wszystko wróciło do normy. Może w tym przypadku będzie tak samo? Może ten cały Tom, czy tam Lord, był taką filiżanką, która narobi dużo szumu wokół siebie, obryzga kilkoro najbliższych z tłumu, a potem ktoś się nią zajmie i życie wróci do normy? W sumie podobała jej się ta wizja i metafora.
- Umiesz pocieszyć - mruknęła sarkastycznie, patrząc gdzieś ponad jego ramię. Ludzie byli niespokojni, udzielała im się atmosfera. - Czyli co, zamierzasz w razie czego zniknąć, tak po prostu?
Zapytała, przekrzywiając lekko głowę. To było w sumie rozsądne podejście, tylko czy możliwe? A może w ogóle nie powinna się tym przejmować?
Komuś upadła filiżanka, kto inny przeklął brzydko, na chwilę sprawiając, że w kawiarni zapadła cisza. Zaraz jednak, po krótkim przepraszam wszystko wróciło do normy. Może w tym przypadku będzie tak samo? Może ten cały Tom, czy tam Lord, był taką filiżanką, która narobi dużo szumu wokół siebie, obryzga kilkoro najbliższych z tłumu, a potem ktoś się nią zajmie i życie wróci do normy? W sumie podobała jej się ta wizja i metafora.