• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[30 czerwca 1972] Jeździec bez głowy

[30 czerwca 1972] Jeździec bez głowy
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#11
12.03.2024, 00:08  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.03.2024, 00:08 przez Stanley Andrew Borgin.)  

Biedne biurko, czym one zawiniło? Czyżby Harper Moody nie radziła sobie z emocjami? Jeżeli tak, może przydałaby się jej jakaś terapia albo inne przymusowe wakacje? Nie mogła przecież działać na najwyższych obrotach przez ten czas... znaczy mogła ale groziło to drastycznym spadkiem ilości sklejki w Ministerialnym majątku.

Dobrze jednak, że Moody nie zabijała wzorkiem, ani nie była też jak te mityczne zwierzęta, co zamieniały w kamień. Z drugiej zaś strony, byłoby to na pewno ciekawe zjawisko - unikatowe w całej skali ostatnich dokonań Ministerstwa.

Gdyby była odrobinę bardziej miła albo w jakimś stopniu by mu zależało na zdrowiu Harper, mógłby się zmartwić o jej stan uzębienia po dzisiejszej rozmowie. Dźwięk, który z siebie wydała, nie należał do najprzyjemniejszych. Z tego wszystkiego, aż przeszedł mu dreszcz po plecach.

- A bo to raz zdarzyło mi się zebrać od ludzi pocztę czy inne dokumenty, aby wszyscy nie musieli chodzić...? - odparł, przyglądając się zniszczeniom na biurku przełożonej Aurorów - Nie ukrywam, że mogło tak być. Przypomnę tylko, że pyta pani o rzeczy sprzed prawie dwóch miesięcy, co było bardzo dawno. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie wszystkiego co miało miejsce w tamtych dniach - stwierdził, powracając wzrokiem do Harper. Ponownie spoglądał na jej twarz, unosząc lekko brew. Ktoś się tutaj bardzo rozsierdził...

Westchnął bo tylko tyle mu zostało. Stanley nie zamierzał mówić nic od siebie, a jedynie odpowiadać na otrzymane pytania. Z wielką chęcią by stąd wyszedł, ale musiał czekać na pozwolenie, które mógł otrzymać de facto tylko od niej.

- Czy jest jeszcze coś w czym mogę Pani pomóc? - zaryzykował pytaniem. Odpowiedział na jej pytania tak dokładnie jak tylko (nie)potrafił. Dał z siebie tyle ile tylko mógł, a raczej tyle ile chciał albo tyle ile uważał za słuszne.


@Rowena Ravenclaw


"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
Widmo
Wit Beyond Measure Is Man's Greatest Treasure.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarownica czystej krwi; jedna z czworga legendarnych założycieli Hogwartu. Posiadaczka słynnego diademu, obdarzającego niezwykłą mądrością.

Rowena Ravenclaw
#12
17.03.2024, 01:06  ✶  
Tym, co wyrwało się z ust Harper, nie było pełne irytacji westchnienie, lecz warczenie przywodzące na myśl wygłodniałego psa zamkniętego w klatce. Jej dłonie jeszcze mocniej zacisnęły się na krawędziach biurka, aż brat na środku został wybrzuszony, tylko po to, by po chwili pęknąć na pół. W powietrzu zawirowały drzazgi, zaś wszystkie przedmioty, jakie kobieta trzymała na biurko, spadły na ziemię z łoskotem.

— DOSYĆ — zawyła, a jej twarz na moment - krótką zaledwie chwilę mierzoną w kilku przyśpieszonych uderzeniach serca - zamieniła się w wilczy pysk. Minęło dobre kilkadziesiąt sekund, które mogły wydać się wiecznością, zanim Moody doszła do siebie. Odsunęła się gwałtownie od zniszczonego biurka, jakby to było najbardziej obmierzłą rzeczą na świecie, choć nienawiść w jej oczach ani na moment nie przygasła.

— Wynoś się — wychrypiała.

@Stanley Andrew Borgin


Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#13
17.03.2024, 18:42  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.03.2024, 22:45 przez Stanley Andrew Borgin.)  

Uniżona pani, z Merlina łaski wybrana nam szefowa Biura Aurorów, poskromicielka Ministerialnych biurek, najłaskawsza dama... zrobiła ze Stanleya wolnego człowieka. Prawie jakby mu dała skarpetkę, a zrobiła coś więcej. Dużo więcej - pozwoliła mu odejść, a wręcz kazała mu się wynosić. Kim był Borgin, aby jej się przeciwstawić, zwłaszcza kiedy tego szczerze pragnął? Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem... pomyślał, ale nie odważył się powiedzieć tego na głos. Wiedział czym to się może skończyć - utratą zębów, a nadal pamiętał do czego ta zołza była zdolna z kastetem. Czystą pięścią musiała bić równie mocno.

Słysząc jej słowa, Stanley wstał. Poprawił swój mundur. Odchrząknął - Do widzenia - pożegnał się kulturalnie ze swoją niedoszłą szefową. W mgnieniu oka odwróciła się na pięcie i czym prędzej opuścił gniazdo żmii. Musiał zrobić to na tyle szybko, aby się jeszcze przypadkiem nie rozmyśliła.

Kiedy tylko opuścił gabinet Moody, skierował się na papierosa. Musiał ochłonąć. Przemyśleć wiele rzeczy - całe swoje dotychczasowe życie.

Musiał zrobić też coś więcej - opuścić budynek Ministerstwa po raz ostatni w życiu. Wypowiedzenie umowy uznał za rzecz mało konieczną w zaistniałej sytuacji. Raz go stąd wypuścili - drugi raz tego nie zrobią, a już na pewno, kiedy poznają pewne fakty i szczegóły. Nie mógł tyle ryzykować. Nie mógł więcej pojawić się w Ministerstwie. Dla Stanleya to był jasny znak - zaczynają węszyć... jak prawdziwe psy.

W ten oto sposób, 30 czerwca, był ostatnim dniem służby Stanleya Andrew Borgina w stopniu brygadzisty. Piękne lata musiały odejść w zapomnienie. W tej sytuacji, jedno cisnęło się na usta - Nokturnie witaj!


Koniec sesji


"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Eutierria (766), Rowena Ravenclaw (1051), Stanley Andrew Borgin (2370)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa