20.09.2024, 23:54 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.09.2024, 23:57 przez Electra Prewett.)
Skoro chłopaki sami proponowali jej więcej prezentów, to nie mogła się nie zgodzić. Zresztą i tak liczyła, że coś jeszcze jej kupią; była przecież najmłodszym dzieckiem w rodzinie, rozpieszczanym przez wszystkich.
— Hmm… — udała, że się zastanawia. — No dobra, jeśli tak ładnie prosicie, to możemy się jeszcze przejść po paru sklepach. — na ustach dziewczyny mimowolnie pojawił się szeroki uśmiech.
Kiedy bracia już się przebrali i zapłacili za kamizelki, ekspedient na odchodne życzył jeszcze Electrze wszystkiego najlepszego. Jubilatka, w iście wybornym humorze, chwyciła obu braci pod ramię i ruszyła żwawo wzdłuż Pokątnej. Odwiedzili jeszcze parę butików, w których dziewczyna wybrała sobie jakieś dodatki, a następnie wrócili do domu na tort. To były naprawdę udane urodziny.
Electra uwielbiała dostawać prezenty, ale tak naprawdę nie liczyła się dla niej wartość przedmiotu, a sam gest. Dalej miała w pokoju pudełko ze wszystkimi gadżetami, które dostała od Basila i Ariego w ciągu lat. Czasami siadała i przeglądała te szpargały, żeby przypomnieć sobie jak bardzo bracia się o nią troszczą.
Ostatni rok z życia Prewettówny był naprawdę szalony i przyniósł wiele nowych doświadczeń. Ukończenie Hogwartu, zwiedzanie mugolskiego Londynu, praca w modelingu, odkrycie swojej orientacji seksualnej. Oczywiście, nie wszystkie przeżycia były pozytywne. Pierwsza wypłata i pierwszy obsesyjny fan, pierwszy poważniejszy związek i pierwsze zerwanie. Patrząc wstecz, Electra z '71 była zupełnie inną osobą. Wtedy nie miała zielonego pojęcia czego chce od życia. Teraz, co prawda dalej nie była pewna, ale wiedziała, że czegokolwiek by nie wymyśliła, bracia zawsze będą ją wspierać.
— Hmm… — udała, że się zastanawia. — No dobra, jeśli tak ładnie prosicie, to możemy się jeszcze przejść po paru sklepach. — na ustach dziewczyny mimowolnie pojawił się szeroki uśmiech.
Kiedy bracia już się przebrali i zapłacili za kamizelki, ekspedient na odchodne życzył jeszcze Electrze wszystkiego najlepszego. Jubilatka, w iście wybornym humorze, chwyciła obu braci pod ramię i ruszyła żwawo wzdłuż Pokątnej. Odwiedzili jeszcze parę butików, w których dziewczyna wybrała sobie jakieś dodatki, a następnie wrócili do domu na tort. To były naprawdę udane urodziny.
Electra uwielbiała dostawać prezenty, ale tak naprawdę nie liczyła się dla niej wartość przedmiotu, a sam gest. Dalej miała w pokoju pudełko ze wszystkimi gadżetami, które dostała od Basila i Ariego w ciągu lat. Czasami siadała i przeglądała te szpargały, żeby przypomnieć sobie jak bardzo bracia się o nią troszczą.
Ostatni rok z życia Prewettówny był naprawdę szalony i przyniósł wiele nowych doświadczeń. Ukończenie Hogwartu, zwiedzanie mugolskiego Londynu, praca w modelingu, odkrycie swojej orientacji seksualnej. Oczywiście, nie wszystkie przeżycia były pozytywne. Pierwsza wypłata i pierwszy obsesyjny fan, pierwszy poważniejszy związek i pierwsze zerwanie. Patrząc wstecz, Electra z '71 była zupełnie inną osobą. Wtedy nie miała zielonego pojęcia czego chce od życia. Teraz, co prawda dalej nie była pewna, ale wiedziała, że czegokolwiek by nie wymyśliła, bracia zawsze będą ją wspierać.
Koniec sesji