• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Kroniki Przyjęci do gry v
1 2 3 4 5 … 8 Dalej »
Osiris 'Ozzie' Lupin

Osiris 'Ozzie' Lupin
Śpiewający właściciel pubu.
El amante vive las relaciones con pasión, con entrega absoluta, con romanticismo.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Ma brązowe włosy, oczy zmieniające kolor - przez zieleń, niebieski i szarość, zawsze ze złotym połyskiem, jest raczej niewysoki (172 cm wzrostu). Dużo gestykuluje, jak to Latynos. Gdy się denerwuje przeklina po hiszpańsku i w ogóle chętnie porozumiewa się w swoim drugim rodzimym języku, zwłaszcza w obecności osób, przy których się czuje swobodnie. Nawet gdy mówi po angielsku słychać u niego ten specyficzny akcent, pełen zaciągania. Jego ruchy są swobodne, niemal taneczne, a nawet gdy chodzi porusza biodrami niczym kociak.

Osiris Lupin
#1
15.08.2025, 21:13  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.02.2026, 23:53 przez Eutierria.)  

Osiris Salazar Lupin

Urodzenie: 27.11.1945r. strzelec, Numerologiczna trójka - Artysta.
Stan cywilny: Kawaler.
Krew: Półkrwi, wilkołak.
Zamieszkanie: Archway, Londyn
Pochodzenie: Urodził się w dzielnicy Palermo w Buenos Aires, w Argentynie. Miasto, które tętni życiem, dźwiękami tanga i dzięki któremu wyrósł na artystę, którym bez wątpienia jest. Jego dziadkiem jest Libatius Borage, wybitny znawca eliksirów, który w młodości uczęszczał do szkoły czarodziejów Castelobruxo; do tej szkoły też rodzina planowała wysłać Ozziego, ale ostatecznie padło na Hogwart, gdy rodzice przeprowadzili się do Wielkiej Brytanii, a ojciec Osirisa - Gideon Lupin - dostał pracę w Ministerstwie Magii, w Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów. Jego matką i jednocześnie córką Libatiusa jest Selene Borage.
Kształtowanie: ◉◉○○○
Rozproszenie: ◉◉○○○
Transmutacja: ◉○○○○
Zauroczenie: ◉◉○○○
Nekromancja: ◉◉○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉◉○○
Aktywność fizyczna: ◉◉○○○
Charyzma: ◉◉◉◉○
Rzemiosło: ◉◉○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉◉○○
Wiedza o świecie: ◉◉○○○
Poziom spaczenia: III
Różdżka: Futro magicznej wiewiórki, 13 i 3/4 cala, palisander, lekko giętka. Jej drewno jest lekko prążkowane, z subtelnymi cieniami brązu i czerwieni, jak ogniste promienie zachodzącego słońca.
Zwierzę totemiczne: Puma.
Aura: Czysty, jasny róż.
O zdolnościach: Wyjątkowo uzdolniony w eliksirach i opiece nad magicznymi stworzeniami, więc według rodziców powinien pójść którąś z tych ścieżek. Zawsze jednak był artystyczną duszą, więc spełnia się doskonale grając na gitarze, śpiewając i prowadząc własny lokal. Eliksirami zajmuje się nadal, ale raczej do własnego użytku, chociaż zdarza mu się też sprzedawać znajomym jakieś swoje wyroby. Nekromancją zainteresował się właściwie dopiero w momencie, w którym jego przyjaciel powrócił z martwych po ataku wampira. Dacre uczy go tej sztuki, bo sam również wsiąkł w nekromancję i jest to kolejna pasja, którą dzielą. Zawsze miał też spore zdolności do zjednawania sobie innych ludzi, chociaż sam nie jest pewien co ich do niego przyciąga - może to urok osobisty, może szczerość, a może to, że zawsze jest po prostu sobą, niezależnie od tego czy jest to mile widziane w towarzystwie czy też nie. Potrafi kłamać bez większych problemów, chociaż jeśli chodzi o przyjaciół i rodzinę, to raczej stara się być z nimi szczery. Zawsze był też dość spostrzegawczym dzieckiem, co sprawia, że dość łatwo idzie mu dostrzeganie powiązań i analizowanie konkretnych sytuacji. Nigdy nie ciągnęło go z kolei do transmutacji, więc nie bardzo sobie z nią radzi; co jest nieco ironiczne, biorąc pod uwagę, że podczas każdej pełni przemienia się w wilkołaka. Z historią magii szło mu również dość kiepsko, bo nigdy nie miał pamięci do dat i szczegółów. O lataniu na miotle i teleportacji nawet nie wspominajmy, bo potrafi to o tyle o ile, jeśli chodzi o teleportację, natomiast na miotłę dla własnego i innych bezpieczeństwa nie wsiada.
W świetle księżyca: Przez wzgląd na to, że jest wilkołakiem od urodzenia, a jego ród nauczył się wytwarzać eliksir tojadowy, to Ozzie również opanował tę umiejętność; zresztą miał iść w stronę dziadka i zajmować się eliksirami zawodowo, ale to - jak widać - nie wyszło.
Wymuszona przemiana III: Nauczył się świadomie przemieniać w wilkołaka już po ataku wampira na jego przyjaciela, w wyniku którego Decre zmarł i przemienił się w wampira. Odcisnęło to na nim sporą traumę i postanowił sobie, że już nigdy nie dopuści do tego, żeby ktoś mu bliski był w takim zagrożeniu, a on nie potrafiłby jakkolwiek bliskiej osoby obronić.
Tworzenie eliksirów i maści II: Od zawsze ciągnęło go do eliksirów, głównie przez wzgląd na dziadka, który to jest znanym i szanowanym twórcą eliksirów. Nigdy nie miał z nimi większych problemów, uwielbiał magiczne wywary i eliksir tojadowy nie jest jedynym, w którym się specjalizuje.
Eksterioryzacja II: Nauczył się OOBE już jako dorosły czarodziej, gdy zaczął interesować się bardziej nekromancją, pod czujnym okiem przyjaciela. Już wcześniej dużo czytał na temat "opuszczania ciała" i "podróżowania we śnie", a gdy okazało się, że można się tego nauczyć, to zawziął się z całych sił, żeby tę umiejętność opanować.
Tworzenie dzieł sztuki II: Zawsze podobało mu się to, że niektórzy artyści potrafią zawrzeć swoje uczucia i emocje w wytwarzanym przez siebie dziele. Ostatnio udało mu się skomponować utwór, specjalnie dla Decre, który jest przepełniony jego miłością i oddaniem. Póki co nie miał jeszcze odwagi mu tego zagrać, ale zbiera się do tego od kilku tygodni i szuka idealnej okazji, żeby to zrobić.
Popularność 0: On sam nie nazwałby się popularnym, ale jest dobrze znany na Alei Horyzontalnej, zwłaszcza jako ten prowadzący swój pub i z szerokim uśmiechem grający na gitarze Argentyńczyk. Ma ciepłą osobowość i jest charyzmatyczny, więc zawsze przyciągał do siebie ludzi i miał łatwość w zjednawaniu ich sobie.
Muzyka I: Potrafi śpiewać i gra na giatrze.

Bezsenność II: Cierpi na nią od momentu, w którym był świadkiem przemiany w wampira swojego przyjaciela i jednocześnie jego śmierci. Wciąż pamięta widok Blacka, gdy ten chronił go przed tamtym opętanym wampirem, pamięta jego krzyk, pamięta jak ten wyglądał, gdy chronił go z całych sił... i pamięta, jak wyglądał, gdy umierał.
Brak energii I: Jest znacznie bardziej osłabiony w okolicy pełni księżyca, więc nie podejmuje się rzucania zaklęć o jakimkolwiek znaczeniu, a prawdę mówiąc woli wtedy nie czarować w ogóle. Obciąża to mocno jego organizm i ma wrażenie, że przez to gorzej znosi samą przemianę.
Skrzat półkrwi I: Dla swoich przyjaciół - zwłaszcza dla Dacre - skoczyłby w ogień i oddałby za nich własne życie, zwłaszcza, że tak naprawdę Dacre stał się wampirem, bo chronił jego samego i Lupin nigdy mu tego nie zapomni.
Lęk przed wodą II: Boi się wody, zwłaszcza większych zbiorników wodnych, odkąd topił się jako dziecko. Jeśli nie musi, to nie zbliża się do wody.
Drobny lęk I: Boi się pająków.
Wyuzdany I: Często imprezuje, co wynika głównie z tego, że bardzo lubi otaczać się ludźmi. A gdy już imprezuje i gdy przeleje się przez niego większa ilość alkoholu lub innych używek... Robi się chętny. Zbyt chętny.
Uzależnienie I: To łączy się w sumie z imprezowym stylem życia Ozziego - nie bardzo wyobraża sobie imprezę bez alkoholu, a i na spotkaniach z przyjaciółmi nie pogardzi piwem, winem, drinkiem lub whisky.
Zazdrosny I: Jest bardzo zazdrosny o Decre Blacka, zwłaszcza gdy przy nim pojawia się jakaś dziewczyna, która ma szansę zostać jego żoną. Był już zazdrosny w czasach szkolnych i kiedyś zrobił mu nawet awanturę, gdy jakaś dziewczyna się wokół niego kręciła nieco zbyt intensywnie, ale od tamtej pory stara się pilnować i nie pokazywać tego za bardzo.

Edukacja: Ukończył Szkołę Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, gdzie został przydzielony do Ravenclaw, chociaż przez chwilę Tiara wahała się, czy nie zrobić z niego Puchona. Przy stole Krukonów, gdy już został przydzielony do odpowiedniego domu, w czasie uczty powitalnej poznał Dacre Blacka, który niemal z miejsca stał się jego najlepszym przyjacielem i wzorem do naśladowania. Uczył się dobrze, chociaż bardziej adekwatnym by było powiedzieć, że wybitnie. Na Owutemach otrzymał Wybitny z eliksirów, obrony przed czarną magią i zielarstwa, numerologii i astronomii, natomiast Powyżej Oczekiwań przypadło m.in. na Opiekę Nad Magicznymi Stworzeniami i Zaklęcia i uroki. Jedyną oceną Zadowalającą, jaką wtedy uzyskał, była ocena z Transmutacji. Na piątym roku nauki został Prefektem, ale był z tego rodzaju Prefektów, którzy chronili młodszych uczniów przed wszelkimi docinkami i zawsze stawał murem za słabszymi.
Doświadczenie: Po ukończeniu szkoły miał wrócić do Buenos Aires, a przynajmniej tego życzyli sobie jego rodzice, jednak Osiris nie planował powrotu do ojczyzny. Ku wielkiemu zaskoczeniu i niezadowoleniu rodziców rozpoczął pracę jako barman w Dziurawym Kotle. Przez kilka lat pracował w Białym Wiwernie, zaczynał jako barman, w wolniejszych chwilach umilając czas gościom swoją grą na gitarze i śpiewem. Potem wpadł na pomysł założenia własnego biznesu.
Aktualne miejsce pracy: Od trzech lat prowadzi pub na Alei Horyzontalnej. Miejsce, które nosi uroczą nazwę "Casa Luz" i w swoje progi zaprasza chętnie zarówno czarodziejów czystej krwi, jak i mugolaków, nie dbając także o poglądy polityczne (czy jakiekolwiek) swoich klientów. Można tam zarówno wypić piwo, whisky, jak i poczytać dobrą książkę, wszystko w zależności od przeznaczonej na to sali.
Cechy szczególne: Ma kilka blizn na ciele, głównie na plecach i klatce piersiowej. Ma wytatuowanego wilka na lewej ręce.
Rozpoznawalność: Poziom IV - Popularny. Prawdopodobnie nie znają go wszyscy czarodzieje, ale na Alei Horyzontalnej jest dość dobrze znany jako właściciel baru i czarna owca, która zamiast iść w eliksiry i uzdrawianie tak jak jego rodzina skręcił gdzieś indziej.

Wskazówki dla Mistrza Gry

Jestem otwarta na wszelkie ingerencje Mistrza Gry, zarówno zawodowe, jak i bardziej prywatne. Nie mam nic przeciwko robienia kuku mojej postaci, chociaż gdyby krzywda była jakaś bardzo duża i poważna, to wolałabym jednak, żeby to ze mną skonsultować. Póki co - nie wiem, jakie mam plany, muszę się rozejrzeć i zapoznać z ludźmi i z forum. Priorytetem dla mnie będzie wątek przyjaźni i miłości z Decre Blackiem.

Refugio del Alba – „Schronienie Świtu”

Niewielki domek, stojący nieco na uboczu od reszty zabudowań Little Hangleton. Z zewnątrz nie rzuca się w oczy – proste, kamienne ściany, niskie okienka, dach kryty ciemną dachówką, która w porannym świetle nabiera odcienia purpury. Mimo swej skromności, bije od niego subtelne ciepło. Przed wejściem znajduje się niewielki ogródek, otoczony niskim płotkiem, pełen aromatycznych ziół – mięty, lawendy, szałwii i rozmarynu, których zapach unosi się w powietrzu, szczególnie o świcie. Można tam znaleźć nawet kilka sadzonek rzadkich, południowoamerykańskich ziół przywiezionych z Argentyny.
W środku panuje prostota i swoista intymność. Salon to niewielki pokój z drewnianym stołem, krzesłami i starą gitarą opartą o ścianę – zawsze gotową, by rozbrzmieć melodią. Kominek rozświetla wnętrze ciepłym światłem, a półki pełne są książek i pergaminów – część dotyczy eliksirów (parę książek jest autorstwa jego dziadka od strony matki), część to muzyczne zapiski i nuty.
Na piętrze znajduje się sypialnia, gdzie światło świtu wpada przez niewielkie okno, rozlewając się na deskach podłogi jak złoty welon. To właśnie w tym miejscu najlepiej widać, dlaczego nazwano dom „Schronieniem Świtu” – promienie poranka zawsze wpadają tu jako pierwsze, dając poczucie nowego początku.
Dom ma także swój sekret – w ogrodzie, pod starym orzechem, zaklęcie ukrywa małą, kamienną piwniczkę. To tam Ozzie trzyma składniki do eliksirów i kilka zakazanych ksiąg, ale także… miejsce odosobnienia na noce pełni, gdzie w razie potrzeby może odizolować się od ludzi, zachowując bezpieczeństwo.
Umiejscowienie: Archway, Londyn
Poziom: 0
Zabezpieczenia: brak
Ulepszenia: brak
Cechy: -
Czarodziejska legenda
as calm as the sea, but as devastating as it becomes
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Cliodna to irlandzka driada, żyjąca w średniowieczu. Była animagiem zmieniającym się w morskiego ptaka. Wspomagały ją trzy magiczne ptaszki. Leczyła chorych, śpiewając im do snu, ponadto mówiono, że może zamienić się w morską falę.

Cliodna
#2
18.08.2025, 11:37  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.09.2025, 01:57 przez Baba Jaga.)  

Skrytka bankowa


Łącznie zdobytychDo wykorzystania
PD PD

[+]Bonusy
Brak

[+]Przedmioty
Brak

Jesień 1972


Kwartał w trakcie

[+]Dokonania fabularne

[+]Rozliczenia

ŹródłoZmiany w PD
18.08.25 - Utworzenie Karty Postaci1000
18.08.25 - Początkowe wydatki-1000
20.09.25 - Przygoda się rozpoczęła, Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego, Order Bułki Kajzerki20
— Link do spisu sesji —
Czarodziejska legenda
as calm as the sea, but as devastating as it becomes
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Cliodna to irlandzka driada, żyjąca w średniowieczu. Była animagiem zmieniającym się w morskiego ptaka. Wspomagały ją trzy magiczne ptaszki. Leczyła chorych, śpiewając im do snu, ponadto mówiono, że może zamienić się w morską falę.

Cliodna
#3
18.08.2025, 11:37  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.09.2025, 01:56 przez Baba Jaga.)  

zebrane odznaki

Przygoda się rozpoczęła
Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego
Order Bułki Kajzerki
Śpiewający właściciel pubu.
El amante vive las relaciones con pasión, con entrega absoluta, con romanticismo.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Ma brązowe włosy, oczy zmieniające kolor - przez zieleń, niebieski i szarość, zawsze ze złotym połyskiem, jest raczej niewysoki (172 cm wzrostu). Dużo gestykuluje, jak to Latynos. Gdy się denerwuje przeklina po hiszpańsku i w ogóle chętnie porozumiewa się w swoim drugim rodzimym języku, zwłaszcza w obecności osób, przy których się czuje swobodnie. Nawet gdy mówi po angielsku słychać u niego ten specyficzny akcent, pełen zaciągania. Jego ruchy są swobodne, niemal taneczne, a nawet gdy chodzi porusza biodrami niczym kociak.

Osiris Lupin
#4
18.08.2025, 11:37  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.08.2025, 14:31 przez Osiris Lupin.)  

Oto profil twojej postaci


Możesz swobodnie edytować go i umieszczać w nim dodatkowe informacje o postaci, fabularne i mechaniczne notatki i wszystko inne, co tylko przyjdzie ci do głowy. Mamy też dla ciebie propozycję: uzupełnij pytania z poniższej ramki i zgłoś się za to po osiągnięcie.

Poznajmy się bliżej


♦ W lustrze Ain Eingarp widzę... siebie w objęciach Decre, z jego kłami zanurzonymi w mojej szyi.
♦ Bogin przyjmuje przy mnie formę... wampira, który nas wtedy zaatakował i który zabił Decre.
♦ Amortencja pachnie mi... ziołami, starymi książkami i wodą kolońską Blacka.
♦ Moje ulubione zaklęcie to... Everte Statum
♦ Mój patronus przyjmuje formę... pumy.
♦ Wróżbiarstwo to dla mnie... całkiem ciekawy odmóżdżacz, w który niespecjalnie wierzę.
♦ Czarna magia? Cóż... zajmuję się nekromancją, czarnej magii nieco liznąłem, ale nie powiedziałbym, że jestem jakimś wielkim specjalistą.
♦ Za swoje największe osiągnięcie uważam... pójście własną drogą i założenie baru, w którym mogę być po prostu sobą, roztrzepanym Argentyńczykiem, który pomiędzy podawaniem piwa klientom gra na gitarze i śpiewa. Mogłem przecież pójść ścieżką, którą wybrała mi rodzina, a jednak wykazałem się w tym temacie dużą sprawczością i samodzielnością.
♦ Stoję po stronie... swojej własnej. Nie należę do żadnej z walczących grup, bo wojna niekoniecznie mnie interesuje, przynajmniej dopóki nie jest to konieczne.
♦ Moje serce należy do... takiego jednego Blacka.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa