• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
23.11.1970 || Nastał czas ciemności || Ula & Fernah

23.11.1970 || Nastał czas ciemności || Ula & Fernah
Poparzona
Nie prowadzę kursów wypowiadania mojego nazwiska.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Na pierwszy rzut oka — blizny po oparzeniach na twarzy. Na drugi — potężna niezręczność. Dopiero później możesz podziwiać nietypowy styl ubierania inspirowany mugolskim schyłkiem lat 60. 173cm || chuda, trochę mięśni || jasny blond || piwne

Ula Brzęczyszczykiewicz
#11
23.01.2023, 13:09  ✶  

— Dokładnie. Wszędzie i zawsze jest tak samo — roześmiałam się lekko. Dobrze wiedzieć, że rozmowy o polityce to uniwersalnie unikany temat w różnych krajach.

Fernah zdawała się nie wiedzieć wiele o Polsce. No cóż, bywa i tak. Chętnie wytłumaczę.

— Mój kraj... hm... nieoficjalnie należy do Rosji, która się nazywa teraz Związkiem Radzieckim. Oni kontrolują wszystko i największy problem jest taki, że mamy ograniczone możliwości jeśli chodzi o zdobywanie produktów z innych krajów. Czyli nie docierają do nas żadne nowoczesne sprzęty albo muzyka, filmy i tak dalej... To znaczy nie w takich ilościach, w jakich by mi się to podobało. Dlatego kiedy mogę to wybieram się świstoklikiem w podróż do Londynu i tutaj dowiaduję się co się dzieje na świecie — wyjaśniłam z zapałem. — Bo u mnie to prawie nic nie ma! Strasznie trudno zdobyć najnowsze płyty a o komiksach to nie ma nawet co wspominać. Tylko polskie i rosyjskie, a zagraniczne są w specjalnym sklepie za dolary amerykańskie i są strasznie drogie! To jest strasznie głupie! I w ogóle nie mam pojęcia jak radzą sobie Mugole z tym, no bo czarodzieje to mogą się łatwo wymknąć na takie krótkie wycieczki jak ja, ale reszta?

Pałałam dużą nienawiścią do braku sklepów z komiksami. Rozmowy o polityce zdecydowanie pobudzały nawet mnie. No bywa.

— Haha, nie ma sprawy! Wiem, że czarodzieje mają taką dziwną edukację i właśnie trochę tak żyją pod kamieniem. To znaczy, haha, to nic złego, no bo jak nie potrzebujecie takiej wiedzy to po co się uczyć o innych krajach, co nie? — Wylałam z siebie pokłady niezręcznego śmiechu zdając sobie sprawę, że być może posunęłam się za daleko. Ale no prawdę mówiłam! W Durmstrangu też strasznie mi się nie podobało podejście "Jeśli coś nie jest magiczne to nie istnieje". Na szczęście mogłam zaznać normalnej nauki w mugolskiej podstawówce a potem też sama pouzupełniałam braki... No właśnie. Wśród czarodziejów wiele dzieje się też podczas wychowywania dzieci, czyli od rodziców wiele zależy ile dzieci będą wiedzieć. Nie powinnam była więc się śmiać, bo cóż biedna Fernah miała do powiedzenia w tej kwestii, pewnie sama nawet nie zdawała sobie sprawy z tego, jak inaczej nauka może wyglądać.

Narobiłam znów niezręcznego klimatu, pewnie będę zaraz uciekać.



???
Paprotka
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Pierwsze, co rzuca się w oczy to nierówna pionowa blizna po lewej stronie ust. Zniekształca nieco delikatny uśmiech, który zawsze pełga na jej wargach, chociaż ciemne oczy wcale wesoło nie świecą. Spogląda na świat nieco smutno, trochę nieobecnie, jakby myślami zawsze wędrowała gdzieś indziej. Mierzy nieco ponad 170 centymetrów, a kilka centymetrów dodaje jej bujna i zawsze rozwiana czupryna ciemnobrązowych włosów. Jedyny czas, kiedy ogarnia chaos na swojej głowie, to kiedy pracuje w św. Mungu. Równie nieodłącznym aspektem jej wyglądu jest charakterystyczna zielona szata uzdrowiciela. Poza godzinami pracy w szpitalu zwykle nosi szare wełniane spodnie, swetry w zieleniach lub brązach oraz marynarki, lub (swoją ulubioną) brązową mugolską pilotkę.

Fernah Slughorn
#12
03.02.2023, 00:39  ✶  

Fernah nie zapanowała nad wyrazem twarzy i kiedy Ula zaczęła opowiadać o swojej ojczyźnie, ta otworzyła szeroko oczy i niemal to samo uczyniła ustami. Pokręciła głową, przywołując się do porządku i odpowiedziała:

— Nie macie możliwości kupić normalnych rzeczy z zachodu, bo wszystko jest za dolary?

Myśl, że miałaby zostać pozbawiona dostępu do najzwyklejszych (dla czarodziei) rzeczy, była szalona i nigdy nie zastanawiała się, że do czegoś takiego może dojść.

— Ale co w takim razie z magicznym światem w Polsce? Związek Radziecki też ingeruje w nasz świat czy głównie w mugolski?

Pytanie o to, po co czarodzieje mają się uczyć o innych krajach, nieco ubodło Fernę, która wyprostowała się w krześle. Nie zdawała sobie sprawy, czemu słowa Uli tak na nią zadziałały, ale zapewne wynikało to z tego, że były bardzo celne. Zresztą, co innego samemu o sobie powiedzieć, że żyje się pod kamieniem, a usłyszeć to z ust obcej osoby.

Angielscy czarodzieje i też pewnie ci, którzy nie żyli pod komunistycznym reżimem, czy jakimkolwiek innym, nie zdawali sobie sprawy z tego, ile wolności mieli. Żyli w bańce, traktując to wszystko jako podstawowe dobra, których nie mogło na co dzień zabraknąć.

— Nie uważam, żeby to była dobra wymówka, by nie śledzić tego, co ogólnie dzieje się na świecie. Może większość czarodziejów uważa, że powinniśmy się zajmować tylko tym, co w naszym świecie, ale historia świetnie pokazała i pokazuje… — tu zrobiła pauzę, wskazując na gazetę i twarz Voldemorta. — Pokazuje, że świat mugoli ma znacznie większy wpływ na nasz, niż odwrotnie. Więc jak to wygląda w Polsce z codziennym życiem czarownic i czarodziejów? Zostaliście w jakiś sposób odseparowani od mugoli?



„Rękopisy nie płoną.”
Poparzona
Nie prowadzę kursów wypowiadania mojego nazwiska.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Na pierwszy rzut oka — blizny po oparzeniach na twarzy. Na drugi — potężna niezręczność. Dopiero później możesz podziwiać nietypowy styl ubierania inspirowany mugolskim schyłkiem lat 60. 173cm || chuda, trochę mięśni || jasny blond || piwne

Ula Brzęczyszczykiewicz
#13
03.02.2023, 23:26  ✶  

Zaśmiałam się niezręcznie.

— Ano nie mamy. Tak jak mówiłam, czarodziejom to nie przeszkadza, ale mugole mogą liczyć tylko na paczki od rodziny mieszkającej za granicą — dodałam.

— Nie, tak jak tutaj, polscy czarodzieje żyją w ukryciu, mają osobny rząd i tak dalej. Oczywiście są też magiczni komuniści, ale na szczęście nie są obecnie w większości... Chyba... — przerwałam na chwilę. Moje pojęcie o polityce było niemal zerowe. Kojarzyłam jakieś nazwiska wykrzykiwane czasem podczas pijackich wojaży, ale co, kto i dlaczego było dla mnie niejasne. — W każdym razie nie zauważyłam, żebyśmy w tej kwestii narzekali na jakieś braki!

Niezręczność goniła niezręczność. Strasznie obawiałam się reakcji Fernah, ale nie było tak źle. Pokiwałam głową na jej słowa. To prawda, czarodzieje, jako ci żyjący w ukryciu, byli bardziej zależni od Mugoli, którzy nawet nie zdawali sobie sprawy z istnienia ukrytego świata.

— Uhm... Jak wszędzie — odpowiedziałam na kolejne pytanie dziewczyny, a w obręby świadomości wleciały mi jakieś urywki o Kodeksie Tajności. — W dużych miastach są magiczne dzielnice, zupełnie jak w Londynie. Reszta... właściwie tak samo. Domy i mieszkania pozabezpieczane antymugolskimi zaklęciami i tak dalej. Oczywiście, najgorzej jest jak ma się farmę z magicznymi zwierzętami, ale i na to są zaklęcia. Moja wioska jest dość nietypowa, bo, o ile dobrze kojarzę, to tam każdy Mugol jest spowinowacony z czarodziejem, więc ukrywanie czegokolwiek odbywa się dopiero, jak ktoś niepowołany się tam przyturla, ale to też rzadko, bo tam mało kto przyjeżdża... — Zrobiłam przerwę. Nie mam pojęcia jak po angielsku jest sołtys. — Eeee, burmistrz wioski musi co jakiś czas przejść się i sprawdzić, czy wszystkie gospodarstwa są zabezpieczone, w razie czego. Przezorny zawsze ubezpieczony, co nie? Albo zabezpieczony... Hm...



???
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Fernah Slughorn (1328), Ula Brzęczyszczykiewicz (2027)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa