— Dokładnie. Wszędzie i zawsze jest tak samo — roześmiałam się lekko. Dobrze wiedzieć, że rozmowy o polityce to uniwersalnie unikany temat w różnych krajach.
Fernah zdawała się nie wiedzieć wiele o Polsce. No cóż, bywa i tak. Chętnie wytłumaczę.
— Mój kraj... hm... nieoficjalnie należy do Rosji, która się nazywa teraz Związkiem Radzieckim. Oni kontrolują wszystko i największy problem jest taki, że mamy ograniczone możliwości jeśli chodzi o zdobywanie produktów z innych krajów. Czyli nie docierają do nas żadne nowoczesne sprzęty albo muzyka, filmy i tak dalej... To znaczy nie w takich ilościach, w jakich by mi się to podobało. Dlatego kiedy mogę to wybieram się świstoklikiem w podróż do Londynu i tutaj dowiaduję się co się dzieje na świecie — wyjaśniłam z zapałem. — Bo u mnie to prawie nic nie ma! Strasznie trudno zdobyć najnowsze płyty a o komiksach to nie ma nawet co wspominać. Tylko polskie i rosyjskie, a zagraniczne są w specjalnym sklepie za dolary amerykańskie i są strasznie drogie! To jest strasznie głupie! I w ogóle nie mam pojęcia jak radzą sobie Mugole z tym, no bo czarodzieje to mogą się łatwo wymknąć na takie krótkie wycieczki jak ja, ale reszta?
Pałałam dużą nienawiścią do braku sklepów z komiksami. Rozmowy o polityce zdecydowanie pobudzały nawet mnie. No bywa.
— Haha, nie ma sprawy! Wiem, że czarodzieje mają taką dziwną edukację i właśnie trochę tak żyją pod kamieniem. To znaczy, haha, to nic złego, no bo jak nie potrzebujecie takiej wiedzy to po co się uczyć o innych krajach, co nie? — Wylałam z siebie pokłady niezręcznego śmiechu zdając sobie sprawę, że być może posunęłam się za daleko. Ale no prawdę mówiłam! W Durmstrangu też strasznie mi się nie podobało podejście "Jeśli coś nie jest magiczne to nie istnieje". Na szczęście mogłam zaznać normalnej nauki w mugolskiej podstawówce a potem też sama pouzupełniałam braki... No właśnie. Wśród czarodziejów wiele dzieje się też podczas wychowywania dzieci, czyli od rodziców wiele zależy ile dzieci będą wiedzieć. Nie powinnam była więc się śmiać, bo cóż biedna Fernah miała do powiedzenia w tej kwestii, pewnie sama nawet nie zdawała sobie sprawy z tego, jak inaczej nauka może wyglądać.
Narobiłam znów niezręcznego klimatu, pewnie będę zaraz uciekać.