03.04.2026, 13:03 ✶
wczesnym rankiem
– MASZ – powiedziała drżącym głosem, wręczając ci z cierpiętniczą miną list. Zaraz po tym powiesiła przy wejściu informację o atakujących ogród czarnych różach. – Wszystkim już prawie to rozesłałam. Z rodziny. Czuję taką… bezradność… – Pokręciła głową i zacisnęła oczy na kilka sekund, przyciskając dwa palce lewej ręki do obolałej skroni. – Jest jeszcze gorzej niż wczoraj. Wejdź i sama zobacz… Ja idę porozmawiać z Archibaldem… – I tyle ją widziałaś. Lorelei nie powiedziała ci nawet „dzień dobry”, a to znaczyło jedno – z Maida Vale działo się ŹLE.
Mistrz gry nie kontynuuje rozgrywki. Scena napisana dla gracza informacyjnie, jako dodatek do otrzymanej korespondencji. @Delyra Dolohov