• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 10 Dalej »
[21.09.1972] sadzę jagody

[21.09.1972] sadzę jagody
Landrynka
She could make hell feel just like home.
wiek
26
sława
V
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Cukierniczka/Twórczyni eliksirów i kadzideł
Można ją przeoczyć. Mierzy 152 centymetry wzrostu, waży niecałe pięćdziesiąt kilo. Spoglądając na nią z tyłu... można myśleć, że ma się do czynienia z dzieckiem. Buzię ma okrągłą, wiecznie uśmiechnięte usta często muśnięte błyszczykiem, bystre zielone oczy. Nos obsypany piegami, które latem zwracają na siebie uwagę. Włosy w kolorze słomy, opadają jej na ramiona, kiedy słońce intensywniej świeci pojawiają się na nich jasne pasemka. Ubiera się w kolorowe rzeczy, nie znosi nudy i szarości. Głos ma przyjemny dla ucha, melodyjny. Pachnie pączkami i domem.

Nora Figg
#1
01.06.2026, 10:55  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.06.2026, 10:55 przez Nora Figg.)  

Panna Figg stała w swojej kuchni. Miała przed sobą kilka donic z ziemią. Bardzo dokładnie wybrała podłoże, w które zamierzała wsadzić nasiona. Sprawa była ważna - musiała wyhodować jagodniki. Wybuchowe jagody były jej potrzebne do stworzenia eliksirów. Miała zamiar stworzyć dla swoich najbliższych pewne pakiety eliksirów, które zawsze mieliby pod ręką. Nie było to szczególnie wymagające, jednak czasy nie należały do lekkich, spalona noc spowodowała, że komponenty nie były dostępne od ręki.

Na szczęście Norka potrafiła hodować rośliny. Od dziecka interesowała się tematem, nie obawiała się więc szczególnie braku roślinnych składników. Mogła je wyhodować sama, to wszystko jednak wymagało czasu i cierpliwości, ale miała jej pod dostatkiem.

Zaczęła przesuwać donice, dzielić nasiona. Układała wszystko bardzo skrupulatnie. Zależało jej na tym, aby nie zmarnować ani jednego ziarenka. Miała nadzieję, że siła wyższa będzie miała je pod swoją opieką. Dzięki temu bowiem istaniała szansa, że wyrobi się przed Samhain ze swoim planem, zależało jej na tym. Jak wiadomo Samhain było odwróceniem Beltane, kto mógł wiedzieć, co ich przeciwnicy przygotują na ten sabat. Jako, że sama nie mogła pojawić się tam z różdżką w dłoni, to zamierzała ich wesprzeć w ten sam sposób co zawsze - musiała stworzyć odpowiednie eliksiry.

Powoli zaczęła wsadzać nasiona w ziemię, podlała je również odpowiednią ilością wody, nie za dużo, nie za mało, tak, aby roślinki były szczęśliwe. Będzie bardzo dokładnie ich doglądać przez najbliższy miesiąc.



Rzut PO 1d100 - 46
Sukces!
wiedza przyrodnicza, zielarstwo III
Landrynka
She could make hell feel just like home.
wiek
26
sława
V
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Cukierniczka/Twórczyni eliksirów i kadzideł
Można ją przeoczyć. Mierzy 152 centymetry wzrostu, waży niecałe pięćdziesiąt kilo. Spoglądając na nią z tyłu... można myśleć, że ma się do czynienia z dzieckiem. Buzię ma okrągłą, wiecznie uśmiechnięte usta często muśnięte błyszczykiem, bystre zielone oczy. Nos obsypany piegami, które latem zwracają na siebie uwagę. Włosy w kolorze słomy, opadają jej na ramiona, kiedy słońce intensywniej świeci pojawiają się na nich jasne pasemka. Ubiera się w kolorowe rzeczy, nie znosi nudy i szarości. Głos ma przyjemny dla ucha, melodyjny. Pachnie pączkami i domem.

Nora Figg
#2
31.08.2026, 12:02  ✶  

Norka zaglądała do roślin. Każdego dnia pojawiała się przy doniczkach, aby sprawdzić, jak miewają się ziarna. Podlewała je, dbała o ich ekspozycję na słońce. Robiła wszystko z ogromną cierpliwością, ale też miłością. Dbała o nie jak najlepiej potrafiła. Wiedziała bowiem, że rośliny wymagają odrobiny miłości. Mówiła do nich, zdarzało się nawet, że podśpiewywała, kiedy znajdowała się obok.

Nie było to jej pierwsze rodeo, znała się na hodowli roślin, miała do nich rękę. Nie zdziwiło jej wcale więc to, że dość szybko zaczęły kiełkować. To powodowało, że pilnowała ich jeszcze bardziej, aby nie osiąść na laurach. Wiedziała, że był to dopiero początek drogi. Zależało jej na tym, by mieć swoje własne rośliny, bo przez Spaloną Noc wielu dostawców miało problem z towarem, być może ze składnikami zwierzęcymi nie mogła sobie sama poradzić, jednak co innego z tymi roślinnymi, o to sama mogła zadbać. Lubiła swoją niezależność w tej dziedzinie. Hodowanie roślin zresztą sprawiało jej ogromną przyjemność i powodowało, że się odstresowywała.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Nora Figg (392)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa