07.09.2026, 23:04 ✶
Dzieciaki. To była banda dzieciaków. Asena wyglądała na nieco starszą, ale co z tego, skoro na starszą nie brzmiała? Nie potrafił nie widzieć w tej chaotycznej gromadzie przybłęd własnej rodziny. Bellów z czasów, zanim wszystko wokół się tak koszmarnie spierdoliło… Głupio pewnie oceniać towarzystwo po kłótniach, ale miał wrażenie, że jeśli ktoś miał to robić, to był w tym temacie wyjątkowo kompetentny. Miejsca, w których można było krzyczeć na siebie za bzdury były miłe. Zasypiało się w nich z myślą, że wszystkim wokół na tobie przynajmniej minimalnie zależało. To cisza była zwiastunem niebezpieczeństwa. Cisza zabijała szybciej niż nóż. On był ciszą. I miał wrażenie, że to dlatego wszyscy stąd uciekali. Ten chłopak też zaraz stąd ucieknie. Tym, co kazało mu zadać to pytanie był instynkt. Bardzo dobrze. Cieszył się, że mógł to zobaczyć, nawet jeśli był pewien swojej winy w zniszczeniu przyjemnej atmosfery.
Kiedy go zabraknie, Lewis będzie miał wokół siebie dobrych ludzi. Nie będzie samotny. Bardzo dobrze.
Podniósł zmęczone spojrzenie na Fitzpatricka i przez moment wyglądał, jakby chciał coś powiedzieć, ale nie wydusił z siebie nawet słowa. Jedynie pokręcił głową na znak, że nie przyszedł tutaj w konkretnym celu, ani żeby cokolwiek przegadać. Chociaż…
– Jak nie będę ci do niczego potrzebny – albo cię wkurwię jak zawsze – to w sumie… mam sprawę do Tarpa… – Pewnie by tam już uciekł wcześniej, ale głupio mu było, skoro wszystkich przegonił… W każdym razie, po przekazaniu tej informacji, wrócił do tego, czym zajmował się wcześniej.
W sumie szkoda, że ta ładna się obraziła i wyszła. Nie było tu już na kogo ani na co popatrzeć.
Odkryj wiadomość pozafabularną
Kiedy go zabraknie, Lewis będzie miał wokół siebie dobrych ludzi. Nie będzie samotny. Bardzo dobrze.
Podniósł zmęczone spojrzenie na Fitzpatricka i przez moment wyglądał, jakby chciał coś powiedzieć, ale nie wydusił z siebie nawet słowa. Jedynie pokręcił głową na znak, że nie przyszedł tutaj w konkretnym celu, ani żeby cokolwiek przegadać. Chociaż…
– Jak nie będę ci do niczego potrzebny – albo cię wkurwię jak zawsze – to w sumie… mam sprawę do Tarpa… – Pewnie by tam już uciekł wcześniej, ale głupio mu było, skoro wszystkich przegonił… W każdym razie, po przekazaniu tej informacji, wrócił do tego, czym zajmował się wcześniej.
W sumie szkoda, że ta ładna się obraziła i wyszła. Nie było tu już na kogo ani na co popatrzeć.
Moja propozycja jest taka, żebyście dali koniec sesji. @Lewis McKinnon @Julien Fitzpatrick
Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.