17.04.2023, 17:03 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.07.2023, 18:39 przez Tilly Toke.)
Marilla „Rilla” Chang
Urodzenie: 12.05.1946, byk, numerologiczna 1
Stan cywilny: panna
Nazwisko panieńskie: Chang
Krew: półkrwi
Pochodzenie: córka Madeleine Chang i pewnego czarodzieja mało istotnego w tej historii, jedna z piątki rodzeństwa. Wychowana na Nokturnie w ciemnościach podziemnych ścieżek powróciła na łono rodziny po ukończeniu Hogwartu i od tej pory mieszka w tej mrocznej części magicznego Londynu
Stan cywilny: panna
Nazwisko panieńskie: Chang
Krew: półkrwi
Pochodzenie: córka Madeleine Chang i pewnego czarodzieja mało istotnego w tej historii, jedna z piątki rodzeństwa. Wychowana na Nokturnie w ciemnościach podziemnych ścieżek powróciła na łono rodziny po ukończeniu Hogwartu i od tej pory mieszka w tej mrocznej części magicznego Londynu
Kształtowanie: ◉○○○○
Rozproszenie: ◉◉◉○○
Transmutacja: ○○○○○
Zauroczenie: ◉◉○○○
Nekromancja: ○○○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉◉○○
Aktywność fizyczna: ◉○○○○
Charyzma: ◉◉◉○○
Rzemiosło: ◉◉○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉◉◉○
Wiedza o świecie: ◉◉○○○
Rozproszenie: ◉◉◉○○
Transmutacja: ○○○○○
Zauroczenie: ◉◉○○○
Nekromancja: ○○○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉◉○○
Aktywność fizyczna: ◉○○○○
Charyzma: ◉◉◉○○
Rzemiosło: ◉◉○○○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉◉◉○
Wiedza o świecie: ◉◉○○○
Poziom spaczenia: II – na samych jej już granicach, ze skłonnościami ku dalszemu upadkowi. Może i dotąd nie rozmiłowała się w obserwacji cudzego cierpienia, ale jest egoistką i jej pewność siebie zahacza już o pychę. Nie ma żadnych oporów wobec oszukiwania czy brania udziału w nielegalnych interesach, posuwała się już do przemocy, a jeżeli nie zabiła zbyt wielu osób bezpośrednio, to głównie dlatego, że jej talenty leżą raczej w innych sferach niż walce. Dla swojej rodziny posunęłaby się do wszystkiego.
Różdżka: pióro feniksa, wiśnia, 10 cali, giętka
Zwierzę totemiczne: lis
Aura: zieleń przecinana nićmi ciemnego pomarańczu
O zdolnościach: Jakkolwiek paradoksalnie by nie zabrzmiało, czarowanie samo w sobie nigdy nie było dla Marilli najważniejsze. Od małego wiedziała, co chce robić, mianowicie tworzyć eliiksiry – bo w rodzinnej palarni przekonała się, że pewne substancje dają władzę i bogactwo, a ona tego właśnie pragnęła. W Hogwarcie szczególnie przykładała się więc do tych przedmiotów, które były z tym związane. Niezbyt utalentowana w dziedzinach takich jak transmutacja, nekromancja czy translokacja, była za to zawsze dość bystra, umiała manipulować innym i nieźle radziła sobie z usuwaniem skutków zaklęć innych. Z magii skupiła się przede wszystkim na tym, co może ułatwić jej obronę, gdyby znalazła się w niebezpieczeństwie - rozproszenie, drętwota i szybka teleportacja Rilli w zupełności wystarczają, przynajmniej na razie
Przewaga: Niewidzialność 0: - poza Głębokimi Ścieżkami jest nikim... i może dlatego nie próbowała z nich uciec, nawet jeżeli czasem w szkole nawiedzały ją szalone myśli o tym, kim mogłaby zostać i dokąd się udać. Ginie w tłumie. Na Nokturnie znają jej nazwisko, ale już nie każdy zapewne odróżni od razu Marillę od reszty sióstr
Przewaga: Trzeźwość umysłu 0: - Changowie są odporni na działanie trucizn odurzających, alkoholu i odurzających kadzideł. Marilla bardzo chętnie udaje jednak, że jest inaczej
Przewaga: Zielarstwo I: Nokturn i Podziemne Ścieżki nie tworzą najlepszych warunków do hodowli roślin, więc Changówna nie jest w tym mistrzem. Ale miała do zielarstwa smykałkę już od małego i hoduje w doniczkach podstawowe rośliny, aby potem używać ich do przygotowywania eliksirów oraz świec
Przewaga: Tworzenie eliksirów i maści II : - zawsze miała smykałkę do eliksirów i przyrządzania różnego rodzaju maści. Wykorzystuje to po dziś dzień, pomagając w rodzinnym interesie. Trucizny tworzy stosunkowo niechętnie (choć robi je bez protestów, ilekroć ktoś z rodziny o to poprosi), za to specjalizuje się w substancjach odurzających i przyrządzaniu opium. Tam, gdzie inni alchemicy pragną wynaleźć kamień filozoficzny, ona dąży do tworzenia środków zapewniających słodkie sny, odbierających pamięć i łagodzących ból, z jak najmniejszą ilością skutków ubocznych. Interes musi się kręcić, ale niebagatelną rolę spełniają i jej własne ambicje
Przewaga: Tworzenie świec i kadzideł I : - od eliksirów do świec i kadzideł tylko krok, zwłaszcza, że niekiedy mają podobne efekty… a i o ile klienta trudno zmusić, aby coś wypił, o tyle na zapach kadzidła czy świec niekiedy zwraca uwagę nieco zbyt późno
Teleportacja II : - istnieją okoliczności, w których dobrze szybko rozpłynąć się w powietrzu. Translokacja sama w sobie nigdy nie była jej specjalnością, ale po wielu próbach nauczyła się teleportacji
Znajomość półświatka I: - wychowywała się na Nokturnie, a podziemne ścieżki, przerażające innych, dla niej były domem. Wie nie tylko, do kogo się zwrócić, gdy potrzebuje czegoś nielegalnego - ale też ci mieszkańcy Nokturnu, którzy chcieliby podnieść na nią rękę, wiedzą, że spadnie na nich wtedy gniew jej rodziny
Przewaga: Muzyka I : - początkowo było to nieszkodliwe hobby, potem okazało się, że może być i przydatne w interesach, jeśli potrafisz śpiewać i występować przed ludźmi. Instrumentem jaki wybrała jest erhu - mały hołd dla kultury, która tak naprawdę dała jej zaledwie nazwisko i pewne rodzinne zwyczaje
Kłamstwo I: - kłamanie jest dla Marilli równie naturalne, jak oddychanie. Żyje na Nokturnie, a jej rodzina trudni się przestępstwami, jak mogłoby więc być inaczej? Już w Hogwarcie opowiadała znajomym ze szkoły piękne bajki o swoim życiu i rodzinie - tym piękniejsze, że było w nich wiele prawdy, ale wypaczonej. Jako dorosła kobieta nieraz musiała snuć kłamstwa niby pajęczynę, czy to w rozmowach z partnerami w interesach, czy ze stróżami prawa.
Fale II: – niezwykle przydatna umiejętność, kiedy chcesz komunikować się tak, aby goście czy potencjalne ofiary cię nie usłyszały. Zdolność tę opanowały jej starsze siostry, ona więc też szybko ją podchwyciła, nie chcąc zostać wykluczoną z rodzinnych rozmów
Toksyczni rodzice - II: - matka rządzi niepodzielnie całą rodziną, w tym i Marillą. Dopiero w Hogwarcie dziewczyna odkryła, że nie we wszystkich rodzinach sytuacja wygląda w ten sposób. Wyrwanie spod kurateli matki i trafienie do miejsca, gdzie miała kontakt z „normalnymi dziećmi” było jednak niczym długi, przedziwny sen, który dobiegł końca, gdy Rilli przyszło wrócić tam, skąd przyszła: w ciemność Podziemnych ścieżek
Drobny lęk - I: Nokturn i Podziemne ścieżki były jej domem tak długo, że zaczęła lękać się dużych, otwartych przestrzeni. Nie obawia się wyjść na zewnątrz, ale unika miejsc, gdzie ze wszech stron widać horyzont i jako uczennica nigdy nie lubiła spacerów po hogwarckich błoniach.
Wysoka stawka I: nie lubi przegrywać, i nie ma oporów do uciekania się do oszustwa, jeżeli ma to zapewnić jej to, czego pragnie. Rzadko coś przyciąga jej uwagę, jeżeli jednak się tak stanie, w celu zdobycie tego przejdzie choćby po trupach
Lęk wysokości II: - nigdy nie lubiła i wciąż nie lubi wysoko położonych miejsc
Brudny sekret II: - czy raczej sekrety, bo tych w rodzinie jest aż nazbyt wiele. Przyłożyła rękę do śmierci partnera jednej ze swoich krewnych. Może nie zniszczyłoby to jej reputacji - nie na Nokturnie przynajmniej - ale gdyby ktoś znalazł na to dowody, groziłaby jej odsiadka w Azkabanie.
Szalony eks I: - rzuć i zapomnij, to zasada wyznawana przez Marillę. Zapatrzona w rodzinne wzorce nigdy nie zgodziłaby się grać drugich skrzypiec w małżeństwie, nie szuka więc męża. Związków miała może w życiu ze trzy i za każdym razem szybko traciła zainteresowanie. Niestety jeden z panów nie przyjął dobrze informacji, że Changówna nie ma już chęci poświęcać mu czasu i uwagi... co wcale nie znaczy, że to on jest jedynym złym w tej historii, bo trzeba przyznać, że Rilla niekoniecznie zachowała się wobec niego miło i chłopak ma powody, aby utrudniać jej życie
Bezsenność II: - życie Marilli toczy się nocą, a i często lwią część dnia spędza z kolei w swojej pracowni. W efekcie jej zegar biologiczny jest mocno rozregulowany, sypia mało i o dziwnych porach, przez co nie raz musi wspomagać się własnymi eliksirami
Różdżka: pióro feniksa, wiśnia, 10 cali, giętka
Zwierzę totemiczne: lis
Aura: zieleń przecinana nićmi ciemnego pomarańczu
O zdolnościach: Jakkolwiek paradoksalnie by nie zabrzmiało, czarowanie samo w sobie nigdy nie było dla Marilli najważniejsze. Od małego wiedziała, co chce robić, mianowicie tworzyć eliiksiry – bo w rodzinnej palarni przekonała się, że pewne substancje dają władzę i bogactwo, a ona tego właśnie pragnęła. W Hogwarcie szczególnie przykładała się więc do tych przedmiotów, które były z tym związane. Niezbyt utalentowana w dziedzinach takich jak transmutacja, nekromancja czy translokacja, była za to zawsze dość bystra, umiała manipulować innym i nieźle radziła sobie z usuwaniem skutków zaklęć innych. Z magii skupiła się przede wszystkim na tym, co może ułatwić jej obronę, gdyby znalazła się w niebezpieczeństwie - rozproszenie, drętwota i szybka teleportacja Rilli w zupełności wystarczają, przynajmniej na razie
Przewaga: Niewidzialność 0: - poza Głębokimi Ścieżkami jest nikim... i może dlatego nie próbowała z nich uciec, nawet jeżeli czasem w szkole nawiedzały ją szalone myśli o tym, kim mogłaby zostać i dokąd się udać. Ginie w tłumie. Na Nokturnie znają jej nazwisko, ale już nie każdy zapewne odróżni od razu Marillę od reszty sióstr
Przewaga: Trzeźwość umysłu 0: - Changowie są odporni na działanie trucizn odurzających, alkoholu i odurzających kadzideł. Marilla bardzo chętnie udaje jednak, że jest inaczej
Przewaga: Zielarstwo I: Nokturn i Podziemne Ścieżki nie tworzą najlepszych warunków do hodowli roślin, więc Changówna nie jest w tym mistrzem. Ale miała do zielarstwa smykałkę już od małego i hoduje w doniczkach podstawowe rośliny, aby potem używać ich do przygotowywania eliksirów oraz świec
Przewaga: Tworzenie eliksirów i maści II : - zawsze miała smykałkę do eliksirów i przyrządzania różnego rodzaju maści. Wykorzystuje to po dziś dzień, pomagając w rodzinnym interesie. Trucizny tworzy stosunkowo niechętnie (choć robi je bez protestów, ilekroć ktoś z rodziny o to poprosi), za to specjalizuje się w substancjach odurzających i przyrządzaniu opium. Tam, gdzie inni alchemicy pragną wynaleźć kamień filozoficzny, ona dąży do tworzenia środków zapewniających słodkie sny, odbierających pamięć i łagodzących ból, z jak najmniejszą ilością skutków ubocznych. Interes musi się kręcić, ale niebagatelną rolę spełniają i jej własne ambicje
Przewaga: Tworzenie świec i kadzideł I : - od eliksirów do świec i kadzideł tylko krok, zwłaszcza, że niekiedy mają podobne efekty… a i o ile klienta trudno zmusić, aby coś wypił, o tyle na zapach kadzidła czy świec niekiedy zwraca uwagę nieco zbyt późno
Teleportacja II : - istnieją okoliczności, w których dobrze szybko rozpłynąć się w powietrzu. Translokacja sama w sobie nigdy nie była jej specjalnością, ale po wielu próbach nauczyła się teleportacji
Znajomość półświatka I: - wychowywała się na Nokturnie, a podziemne ścieżki, przerażające innych, dla niej były domem. Wie nie tylko, do kogo się zwrócić, gdy potrzebuje czegoś nielegalnego - ale też ci mieszkańcy Nokturnu, którzy chcieliby podnieść na nią rękę, wiedzą, że spadnie na nich wtedy gniew jej rodziny
Przewaga: Muzyka I : - początkowo było to nieszkodliwe hobby, potem okazało się, że może być i przydatne w interesach, jeśli potrafisz śpiewać i występować przed ludźmi. Instrumentem jaki wybrała jest erhu - mały hołd dla kultury, która tak naprawdę dała jej zaledwie nazwisko i pewne rodzinne zwyczaje
Kłamstwo I: - kłamanie jest dla Marilli równie naturalne, jak oddychanie. Żyje na Nokturnie, a jej rodzina trudni się przestępstwami, jak mogłoby więc być inaczej? Już w Hogwarcie opowiadała znajomym ze szkoły piękne bajki o swoim życiu i rodzinie - tym piękniejsze, że było w nich wiele prawdy, ale wypaczonej. Jako dorosła kobieta nieraz musiała snuć kłamstwa niby pajęczynę, czy to w rozmowach z partnerami w interesach, czy ze stróżami prawa.
Fale II: – niezwykle przydatna umiejętność, kiedy chcesz komunikować się tak, aby goście czy potencjalne ofiary cię nie usłyszały. Zdolność tę opanowały jej starsze siostry, ona więc też szybko ją podchwyciła, nie chcąc zostać wykluczoną z rodzinnych rozmów
Toksyczni rodzice - II: - matka rządzi niepodzielnie całą rodziną, w tym i Marillą. Dopiero w Hogwarcie dziewczyna odkryła, że nie we wszystkich rodzinach sytuacja wygląda w ten sposób. Wyrwanie spod kurateli matki i trafienie do miejsca, gdzie miała kontakt z „normalnymi dziećmi” było jednak niczym długi, przedziwny sen, który dobiegł końca, gdy Rilli przyszło wrócić tam, skąd przyszła: w ciemność Podziemnych ścieżek
Drobny lęk - I: Nokturn i Podziemne ścieżki były jej domem tak długo, że zaczęła lękać się dużych, otwartych przestrzeni. Nie obawia się wyjść na zewnątrz, ale unika miejsc, gdzie ze wszech stron widać horyzont i jako uczennica nigdy nie lubiła spacerów po hogwarckich błoniach.
Wysoka stawka I: nie lubi przegrywać, i nie ma oporów do uciekania się do oszustwa, jeżeli ma to zapewnić jej to, czego pragnie. Rzadko coś przyciąga jej uwagę, jeżeli jednak się tak stanie, w celu zdobycie tego przejdzie choćby po trupach
Lęk wysokości II: - nigdy nie lubiła i wciąż nie lubi wysoko położonych miejsc
Brudny sekret II: - czy raczej sekrety, bo tych w rodzinie jest aż nazbyt wiele. Przyłożyła rękę do śmierci partnera jednej ze swoich krewnych. Może nie zniszczyłoby to jej reputacji - nie na Nokturnie przynajmniej - ale gdyby ktoś znalazł na to dowody, groziłaby jej odsiadka w Azkabanie.
Szalony eks I: - rzuć i zapomnij, to zasada wyznawana przez Marillę. Zapatrzona w rodzinne wzorce nigdy nie zgodziłaby się grać drugich skrzypiec w małżeństwie, nie szuka więc męża. Związków miała może w życiu ze trzy i za każdym razem szybko traciła zainteresowanie. Niestety jeden z panów nie przyjął dobrze informacji, że Changówna nie ma już chęci poświęcać mu czasu i uwagi... co wcale nie znaczy, że to on jest jedynym złym w tej historii, bo trzeba przyznać, że Rilla niekoniecznie zachowała się wobec niego miło i chłopak ma powody, aby utrudniać jej życie
Bezsenność II: - życie Marilli toczy się nocą, a i często lwią część dnia spędza z kolei w swojej pracowni. W efekcie jej zegar biologiczny jest mocno rozregulowany, sypia mało i o dziwnych porach, przez co nie raz musi wspomagać się własnymi eliksirami
Edukacja: Hogwart, Slytherin. Jedna z wielu uczniów, którzy przewinęli się przez hogwarckie mury, nie wybijająca się na ich tle na tyle, aby na długo zapisać się w pamięci wszystkich profesorów oraz kolegów. Nie zawarła wielu bliskich przyjaźni, po równi ze względu na własny charakter, jak i plotki krążące o "dziewczynie z Nokturna". Nie miała oporów wobec łamania regulaminu, ale też nie robiła tego bez potrzeby, pilnowała, by nie dać się za często przyłapać i do większości nauczycieli odnosiła się z szacunkiem - przynajmniej jeżeli sprawiali takie wrażenie, jakby znali się na tym, czego nauczają.
Doświadczenie: po Hogwarcie dalej studiowała eliksiry, a następne lata spędziła wmieszana w rodzinne interesy. Tworzyła substancje na potrzeby swojej rodziny i niekiedy sprzedawała je tym, którzy wiedzieli, gdzie jej szukać. Zdarzało się jej też występować, jeśli matka życzyła sobie, by ktoś zabawił jej gości czy partnerów w interesach
Aktualne miejsce pracy: palarnia opium Changów, położona przy wejściu na Podziemne Ścieżki z Nokturna
Rozpoznawalność: III – jest doskonale rozpoznawalna na Nokturnie, gdzie każdy zna jeżeli nie ją, to przynajmniej jej nazwisko, ale niemal niewidzialna poza nim - w tłumie na londyńskich ulicach staje się "jeszcze jedną Azjatką"
Doświadczenie: po Hogwarcie dalej studiowała eliksiry, a następne lata spędziła wmieszana w rodzinne interesy. Tworzyła substancje na potrzeby swojej rodziny i niekiedy sprzedawała je tym, którzy wiedzieli, gdzie jej szukać. Zdarzało się jej też występować, jeśli matka życzyła sobie, by ktoś zabawił jej gości czy partnerów w interesach
Aktualne miejsce pracy: palarnia opium Changów, położona przy wejściu na Podziemne Ścieżki z Nokturna
Rozpoznawalność: III – jest doskonale rozpoznawalna na Nokturnie, gdzie każdy zna jeżeli nie ją, to przynajmniej jej nazwisko, ale niemal niewidzialna poza nim - w tłumie na londyńskich ulicach staje się "jeszcze jedną Azjatką"
Wskazówki dla Mistrza Gry
Postać do dość kameralnych rozrywek, nie będzie tą główną.
Nie rozumie czegoś takiego, jak bohaterstwo czy poświęcenie w imię wyższych ideałów, nie dla niej więc członkostwo w Zakonie Feniksa. Dla śmierciożerców ma jednak wyłącznie pogardę kogoś, kto sam mając się za lepszego od innych, nie spojrzy przychylnie na ludzi, zakładających, że "czysta krew" wystarczy, by stawiać kogoś na piedestale. Jej poglądy jednak nie mają żadnego znaczenia - ostatecznie przecież postąpi dokładnie tak, jak zażyczy sobie matka.
W planach bardzo - bardzo - długoterminowych być może zebranie PDków na zakup jakiegoś lokalu na Nokturnie, by sprzedawać elki, ewentualnie domu gdzieś poza Londynem w celu hodowania ziół.