6 czerwca 1971r.
Dolina Godryka
Dolina Godryka
Tego bardzo późnego wieczora, Nicholas pod postacią śmierciożercy, czekał na towarzysza, który miał wykonać zlecenie, aby wykazać się w oczach Czarnego Pana. Celem był wysoko postawiony szef jednego z Departamentów Ministerstwa Magii, Skarbu. Osadzanie śmierciożerców na wysokich stanowiskach w takim miejscu, mogło pomóc lepiej kontrolować całym obiektem, lub chociaż kilkoma jego Departamentami i Biurami.
Nie zawsze najlepszą drogą do awansu jest likwidacja kogoś od razu. A postawienie mu zarzutów, posiadając odpowiednie ku temu dowody. Tutaj z kolei potrzebowali czegoś więcej. Wyciągnięcia wszystkiego, co ukrywał w sobie ów mężczyzna. Brudne sprawy, brudne sekrety. Aby obalić go z obecnie sprawowanego stanowiska. Do wyciągania informacji, z pomocą umiejętności legilimencji, był potrzebny ktoś, kto się na tym znał. A dodatkowo, chciał się wykazać. Murtagh Macmillan. Nicholas dostając informację o nim, że posiada umiejętności legilimencji, wysłał mu krótką wiadomość o zadaniu dla niego i miejscu spotkania, oraz godzinie, podpisując się jako Papilio. Licząc, że czarodziej przybędzie punktualnie. To była jego szansa na wykazanie się.
Papilio czekał odziany w czarne szaty śmierciożercy, w czarnych rękawiczkach i narzuconym na głowę kapturze, w zaułku między wysokimi domami. Z maską na twarzy. Był tutaj jako wsparcie dla tego, który miał dzisiaj wykonać swoje zadanie. Ich cel znajdował się w domku jednorodzinnym nieopodal. Mężczyzna być może dawno wrócił do domu i oddał się w objęcia morfeusza, kiedy Nicholas dostrzegł zgaszone światła. To był także znak, aby wejść po cichu, niepostrzeżenie.