Brak odpowiedzi ze strony Laurenta uznał za zakończenie tej poważnej i zarazem istotnej dla nich dyskusji. Możliwe że do tego wszystkiego wrócą w innym momencie, kiedy sam Laurent poukłada sobie to wszystko. Miał nadzieję, że do tego w niedalekiej przyszłości wrócą, jednocześnie nie zamierzał naciskać na Laurenta w tej sprawie.
Powiódł za nim spojrzeniem, kiedy młodszy mężczyzna zmierzał do barku. Laurent nie pierwszy raz wyciągał z niego alkohol w jego obecności, jednak teraz trudno było mu czuć się tutaj jak u siebie i samemu zajrzeć do wnętrza tego barku z alkoholami. Przez wzgląd na swoją kontuzję na jakiś czas powinien ograniczyć spożywanie alkoholu do całkowitego wyleczenia się z odniesionej podczas treningowego meczu kontuzji. Zamierzał wypić jeden kieliszek, jeśli Laurent postanowi się z nim napić czegoś mocniejszego.
Uśmiechnął się delikatnie, kiedy Laurent podziękował mu za ten komplement. Za prawdę nie powinno się dziękować, jednak to było równie miłe. Wydało mu się nieadekwatne do sytuacji powiedzieć, że nie ma za co. To byłoby już kłamstwo, nawet jak nie oczekiwał podziękowań za tak proste słowa.
— Bardzo mądry. W tym kontekście taki. — Starał się mu wytłumaczyć, co dokładnie ma na myśli. W ostatnich miesiącach naprawdę przekonał się o tym, że Laurent zasłużył na tego rodzaju komplement. Powinno być na odwrót - od niego, jako tego starszego oczekiwano posiadania tego rodzaju mądrości życiowej - jego dojrzałość jest kwestią dość dyskusyjną. Dopiero teraz ulegał tym wszystkim zmianom. Przez ostatnie miesiące Philip miał przesyt wszystkich negatywnych emocji, powstałych pod wpływem nawarstwiających się problemów osobistych. Chciał aby wreszcie było dobrze.
— To chętnie się napiję. — Odparł na słowa Laurenta. — Też nie będę dużo pić Zamierzam wypić jedynie lampkę czerwonego wina. — Poza swoim zdrowiem, musiał jeszcze wrócić do swojego domu w magicznym Londynie. Laurent jak dotąd nic nie powiedział odnośnie tego, czy ma zostać do końca tego dnia albo nawet do jutrzejszego poranka. Trzecim powodem do tego, aby nie przesadzać, było to, że Laurent chciał napić się tylko trochę i do tego również zamierzał się dostosować. To bzdura, że alkohol pozwalał na utopienie wszystkich smutków.