• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[15.09.1971] niespodzianka ze skrzyni, Megajra & Mabel

[15.09.1971] niespodzianka ze skrzyni, Megajra & Mabel
Mały Diabełek
„When you're hurt and scared for so long, the fear and pain turn to hate and the hate starts to change the world”
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Dziewczę o długich prostych włosach o czarnej barwie, które spogląda na innych swoimi niebieskimi oczętami. Drobna, zwinna, ale pełna gracji, często nosząca w dłoniach małą drewnianą laleczkę o koszmarnej aparycji.

Megajra McKinnon
#1
26.02.2024, 22:47  ✶  

15 września 1971
niespodzianka ze skrzyni, Megajra & Mabel



Siedziała na dość sporej skrzyni, próbowała machać nogami, ale faktycznie tylko ją okopywała; nie posiadała zdolności przenikania przez obiekty, a szkoda, bo by mogła się bawić na skrzyni prawie ja na huśtawce. Do swojej arcyważnej czynności dodała jeszcze bierne przyglądanie się temu jak inne dzieci bawią się razem w coś, co chyba miało być jakąś magiczną formą zabawy w „policjantów i przestępców”. Czy chciała się z nimi pobawić? Pewnie kiedyś nadejdzie taki czas, lecz to nie ten dzień, czy zatem było jej smutno z powodu pominięcia jej przy doborze do tej zabawy? Oczywiście, że nie! Meg nie była tego typu dziewczynką. Niezbyt lubiła towarzystwo tych dzieci. Nie rozumieli jej fascynacji i ośmielali się często obrażać jej małą Nessie. No bo jak ktoś coś tak uroczego i ślicznego mógł nazywać przerażającą maszkarą. Właśnie dlatego Persephona często słyszała od nauczycielki, że Megajra nie socjalizuje się z innymi dziećmi, poza jedną dziewczynką, Ach Mabel! Jedna mała słodka istotka, którą potrafi zdzierżyć mała Meg. Chociaż na samym początku ich znajomości również starała się trzymać się od niej na tyle daleko, jak tylko mogła. Przeszło jej, gdy Mabel pewnego dnia stwierdziła, że woli pobawić się z Megajrą niż z innymi. Ot co taki mały szczegół, ale sprawił taką dziwną radość w małym serduszku czarnowłosej dziewczynki. Bo dziewczynka może i wyglądała na chodzący mrok, zło i to wszystko, co na Nokturnie można spotkać, ale nadal była dzieckiem i czasem nawet takie drobnostki, sprawiały jej radość i przyprawiały jej małą mordkę o uśmieszek.

I tego dnia nie było dane jej siedzieć zbyt długo samotnie jedynie w towarzystwie swojej laleczki. Co do Nessie o dziwo również akceptowała małą Mabel, być może dlatego, że sama Meg nakazała jej, by była miła wobec niej, a może to z samego faktu wyboru jej na przyja...koleżankę, dobrze? Przyjaciółka to jeszcze chyba zbyt mocne słowo patrząc na wiek obu pannic; lepiej nie szastać tak mocnymi tytułami, bo jeszcze jak dowie się prawdy o Meg i jej rodzinie, to być może przestanie się z nią zadawać.

- ooo Mabel, Sara szuka Simona. Nie widziałaś go gdzieś może? Podobno bawili się w chowanego i nie mogą go teraz znaleźć, a podobno skończyli się już bawić.
- och biedny Simon...

Megajra wyczuła irytację w głosie Nessie, po tym, jak ten bezczelny dzieciak nazwał ją ponownie ohydztwem. Co było jednak dziwne w tej całej sytuacji? A no to, że po wypowiedzeniu imienia chłopaka, skrzynia lekko drgnęła i było coś z niej słychać. Zostało to jednak zagłuszone kopnięciem dziewczynki, w miejsce skąd jak sądzi, dobiegał ten dziwny odgłos.

- siadaj obok mnie, o tu obok…no, chyba że chcesz się w coś pobawić. To no mogę też…nie bym była chętna, ale dla ciebie mogę

No kiedyś będzie musiała zejść ze skrzyni, przez co uwolni uwięzionego tam Simona, a potem będzie miała pewnie przechlapane. Czy zatem chciała wkopać w to również Mabel? Jak obrywać to lepiej w towarzystwie, tak słyszała przynajmniej.


@Mabel Figg
Sztafaż
wiek
7
sława
—
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
Przedszkolak
Przeciętnie wysoka (125 cm), jak na swój wiek siedmiolatka o prostych blond włosach za ramiona i niebieskich oczach. Jej włosy są zazwyczaj rozpuszczone, a ubrania kolorowe. Często można ją spotkać w towarzystwie swojego srebrno-białego maine coona Karla. Ona wygląda sympatycznie. Kot już nie za bardzo.

Mabel Figg
#2
24.03.2024, 20:10  ✶  
Mabel od samego początku nie miała szczególnego problemu ze znajdywaniem sobie znajomych do wspólnych zabaw. Tylko, że właśnie... Znajomych. Dziewczynka mogłaby jednych tchem wymienić wszystkie dzieci, z którymi chętnie się bawiła, ale żadne z nich nie wydawało się być kimś z kim mogłaby spędzić całe lato na wspólnej zabawie. Może co najwyżej trzy tygodnie...
A potem natknęła się na Megajrę i... I z nią zdecydowanie też nie chciałaby spędzić całego lata na zabawie, ale było w niej coś takiego co sprawiało, że lubiła drugą dziewczynkę. Megajra była przeciwieństwem... No, tak naprawdę to każdego kto przychodził do przedszkola. Wyglądała jak mroczna, czarna chmurka w otoczeniu święcących, brokatowych tęczy i chyba to sprawiło, że Mabel zwróciła na nią swoją uwagę. To i fakt, że inne dzieci stanowczo odradzały jej rozmowę z "tą dziwaczką z brzydką lalką", a Mabel nieszczególnie przepadała za tym, gdy inne dzieci zakazywały jej czegoś robić. Może jeszcze gdyby słowa ostrzeżenia padły od kogoś, kogo lubiła... Ale nie, słowa te zostały wypowiedziane przez niejaką Pearl, niezwykle irytującą rówieśniczkę Mabel, która najwyraźniej zawsze musiała mieć inne zdanie od Mabel, co młodą Figg niesamowicie irytowało. No i Megajra była też od niej starsza, a wszyscy wiedzieli, że starsi koledzy i koleżanki są super.
I tak się zaczęło. Mabel raz po raz podchodziła do Megajry i Nessie, a pomiędzy dziewczynkami nawiązała się znajomość.
– Simona? – spytała stając obok drugiej dziewczynki, ubrana w niebieską sukienkę w stokrotki. – Nie. Obraził się, bo nie pozwoliliśmy mu być zawsze aurorem i gdzieś sobie poszedł. Hej Nessie. – odpowiedziała, te ostatnie słowa kierując do lalki Megajry. Na początku Mabel podchodziła nieco z dystansu do upiornej zabawki, ale po jakimś czasie uznała, że było w niej coś uroczego. No i nie chciała zrobić koleżance przykrości. Już miała usiąść na skrzyni, gdy nagle ta odezwała się. Mabel zmarszczyła brwi i spojrzała na drugą dziewczynkę.
– Co tam jest?
Mały Diabełek
„When you're hurt and scared for so long, the fear and pain turn to hate and the hate starts to change the world”
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Dziewczę o długich prostych włosach o czarnej barwie, które spogląda na innych swoimi niebieskimi oczętami. Drobna, zwinna, ale pełna gracji, często nosząca w dłoniach małą drewnianą laleczkę o koszmarnej aparycji.

Megajra McKinnon
#3
09.04.2024, 21:13  ✶  
Meg nie miała pojęcia o odczuciach dziewczynki, ale gdyby wiedziała, że ta zdecydowanie by nie chciała się z nią bawić przez całe lato; poczułaby może trochę smutku w swoim małym serduszku, ale całe szczęście nie wie o tym i nie musi się tym jakoś szczególnie przejmować. Nauczyła się już dawno, że nie zawsze będzie akceptowana i zapraszana do zabaw. Czy jej to przeszkadzało? Jakoś daleko w tyle było to na jej liście zmartwień. Przecież to ona sobie wybiera osoby do zabawy, a nie one ją. Całe szczęście w tym przesłodzonym obrazu szkolnej radości i zabawy w tęczowe misie była Mabel, którą jakoś znośnie tolerowała. I to nie tak, że pierwszego dnia mówiła jakoś nazbyt dużo o niej, gdy rozmawiała w domu z mamą. Takie coś nie miało miejsca, a gdyby ktoś coś takiego wspomniał, to Meg się tego wyprze. Tak mocno, jak mocno będzie się zapierać, że to nie ona uwięziła Simona w skrzyni, na której całkiem przypadkowo siedzi i wcale nie słyszała jęczenia, błagania oraz zalążka płaczu, który dochodził z jej wnętrza. Pewnie skończy się na tym, że on sam tam wlazł i nic nie mówił, a mała, niewinna Meg tylko sobie siedziała. Tak by był, gdyby nie pobudzenie chłopaka, po tym, jak usłyszał głos kogoś innego niż czarnowłosej.
- Ach! A to dzieciuch z tego Simona, prawda? A w skrzyni nikogo nie ma; znaczy, nic tam nie ma. Tylko jakieś stare zabawki...
Chciała coś jeszcze powiedzieć, gdy ze skrzyni tym razem głośno i wyraźnie można było usłyszeć coś na wzór „wcale nie! Wypuść mnie”, tylko o bardziej płaczliwej barwie niż tej groźniej, którą wykazywał wobec Meg, zanim ta podstępem zamknęła go w skrzyni. Swoją drogą, jak głupim trzeba być, by uwierzyć w bajeczkę, jaką ona mu opowiedziała..
- to jakaś zabawka, na pewno nie ma tam Simona. Prawda? Przecież jakby tam był, to by powiedział coś...
W tę bajeczkę oraz oczekiwanie, że Mabel łyknie kłamstwo, sama Megajra przestała wierzyć. Dlatego zeskoczyła ze skrzyni, kopnęła ją na odchodne i chwyciła Nessie oraz dziewczynkę za rękę.
- a może pójdziemy się w coś pobawić? Po co tu siedzieć i się nudzić...
Odciągnęła koleżankę kawałek dalej, gdy nagle ze skrzyni powoli wyszedł zapłakany chłopak. Co pewnie nie tylko zwróciło uwagę innych, ale i samej nauczycielki, która podbiegłą próbując uspokoić płaczącego chłopaka…
- ooo Simon! Czemu nie mówiłeś, że tam siedzisz! Boże, a ja tam tak długo siedziałam. Bardzo przepraszam...

@Mabel Figg
Sztafaż
wiek
7
sława
—
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
Przedszkolak
Przeciętnie wysoka (125 cm), jak na swój wiek siedmiolatka o prostych blond włosach za ramiona i niebieskich oczach. Jej włosy są zazwyczaj rozpuszczone, a ubrania kolorowe. Często można ją spotkać w towarzystwie swojego srebrno-białego maine coona Karla. Ona wygląda sympatycznie. Kot już nie za bardzo.

Mabel Figg
#4
12.04.2024, 19:59  ✶  
– Prawda? Zawsze musi być tak, jak on chce, bo jeśli jest inaczej to się obraża. A i tak wczoraj śmiał się z Magnoli, gdy ta się popłakała, bo chciała się bawić z nimi w dom, a on powiedział, że może tylko być tylko skrzatem domowym – Co było wyjątkowo wredne ze strony Simona, bo przecież Magnolia bardzo chciała by Simon został jej chłopakiem, co samo w sobie też było głupie, bo kto by chciał być dziewczyną Simona, ale przecież nie musiał być dla niej taki wredny. A najlepiej to mógł po prostu przestać tutaj przychodzić.
Nikogo nie ma w skrzyni...
– Meg... – Mabel zmarszyła brwi i spojrzała pytająco na Megajrę, bo przecież obie chyba doskonale wiedziały, kto się w skrzyni znajdował i że nie była to magiczna zabawka, zupełnym przypadkiem mówiąca głosem Simona.
Dała się poprowadzić drugiej dziewczynce, licząc że pójdą się bawić na tyle szybko, by nikt nie zauważył, że ze skrzyni, przy której stały ktoś właśnie wychodził. Niestety Simon był szybszy. Eh... I jeszcze podbiegła do nich nauczycielka.
Mabel nie pochwalała zamykania ludzi, nawet takich głupich jak Simon, w skrzyni i pewnie gdyby Megajra zaproponowała jej ten pomysł, to spróbowałaby odwieść od tego koleżankę. Ale...
Nie ważne, jak bardzo nie zgadzałaby się z takim traktowaniem innych, nawet jeśli im się należało, to jeszcze bardziej była przeciwko czemuś zupełnie innemu – skarżeniu na swoich przyjaciół. Zresztą, czy to było takie złe, że Simon musiał siedzieć w tej skrzyni? Był przecież wredny dla każdego w tym Meg, więc może dzięki temu nieco się uspokoi, co byłoby... Zaraz, jak szło to trudne wyrażenie, o którym ostatnio mówił jej Karl, jej metrowy gadający kot z miłością do filozofii? A tak. Przydatność społeczna.
Zamknięcie Simona w skrzyni mogło być przydatne społecznie.
Dlatego też, złapała Megajrę mocniej za rękę i posłała nauczycielce i Simonowi najbardziej zmartwiony i uroczy uśmiech na jaki tylko było ją stać.
– Simon... Wszystko w porządku? Nie wiesz, że to niebezpieczne tak wchodzić do skrzyni? Przecież pani już mówiła, że nie wolno? A gdyby coś ci się stało?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Mabel Figg (651), Megajra McKinnon (892)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa