• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Walia Snowdonia [20.06.1972] najciemniej pod latarnią | Ger & Flo

[20.06.1972] najciemniej pod latarnią | Ger & Flo
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#11
17.05.2024, 09:53  ✶  

- Masz rację, trochę tylko nie mogę się z tym pogodzić. - Dom rodzinny zawsze wydawał jej się najbezpieczniejszym miejscem na świecie, a słowa Florence niestety spowodowały, że straciła pewne poczucie bezpieczeństwa, no bo jeśli nie tu? To gdzie mogła poczuć ulgę, gdzie szukać miejsca, w którym będzie mogła odpocząć na chwilę bez ciągłego uważania. Pozostawało jej mieszkanie, zawsze jednak uważała, że w Londynie nie jest, aż tak bezpiecznie, jak tutaj - u rodziców.

- Tak, ten sam. - Florence powiedziała w głos to, o czym myślała sama Geraldine. Musiała pogodzić się z tym, że powinna unikać tego miejsca.

- Obyś nie miała racji. - Nie zamierzała się poddawać i godzić z losem, jaki widziała w jej przyszłości Florence. Musiała dorwać bestię pierwsza, ale najpierw w ogóle powinna wiedzieć z czym ma do czynienia. Wizja Bulstorde na pewno przyspieszy jej działanie, nie miała pojęcia, kiedy potwór postanowi zrobić sobie z niej obiad, wolałaby więc zająć się nim pierwsza, szczególnie, że jeszcze nie zdawał sobie sprawy, że ona wie, że była jego celem.

- Nie mam jakichś wielkich zasług, dlaczgo ja, a nie mój ojciec? - Ona przecież dopiero rozwijała skrzydła, jej ojciec od lat był sławny. - Na pewno to ma coś wspólnego z moim bratem. - Niepokoiło ją to, co zobaczyła przyjaciółka, wizja tych wszystkich, różnych intencji, o których mówiła Flo.

- Tak, zrobię to wszystko, muszę się zorientować co właściwie się dzieje, bo ciężko działać po omacku. - Na pewno wykona te wszystkie rzeczy, o których mówiła jej przyjaciółka.

Podziękowała jej jeszcze za pomoc, a później teleportowały się do Londynu, Yaxley wolała, żeby nikt ich nie zauważył.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Florence Bulstrode (1993), Geraldine Greengrass-Yaxley (2178)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa