20.10.2022, 14:34 ✶
Leonore Orianna Abbott
Urodzenie: 27 luty 1930 rok (42 lata) - zodiakalne Ryby, numerologiczna 6
Stan cywilny: Wesoła wdówka... razy trzy.
Pierwszym szczęśliwcem był Skamander, drugim: Ollivander, a trzecim: Lovegood.
Nazwisko panieńskie: Abbott
Po śmierci ostatniego szanownego małżonka, Leonore wróciła do swojego rodowego nazwiska - co zdecydowanie ułatwił fakt, że nigdy nie wyniosła się na stałe z rodzinnej siedziby (z racji nieustających podróży Panów Mężów, czy ich zagranicznych biznesów), a także nie doczekała się potomków.
Krew: Półkrwi, półwila
Pochodzenie: Dolina Godryka, Anglia - niezmiennie od niemal pół wieku. Oficjalnie córka Korneliusza Abbotta i Leticii Abbott (z domu Sprout); nieoficjalnie: wcześniej wymienionego Pana i zamieszkującej okolice Doliny wiły.
Stan cywilny: Wesoła wdówka... razy trzy.
Pierwszym szczęśliwcem był Skamander, drugim: Ollivander, a trzecim: Lovegood.
Nazwisko panieńskie: Abbott
Po śmierci ostatniego szanownego małżonka, Leonore wróciła do swojego rodowego nazwiska - co zdecydowanie ułatwił fakt, że nigdy nie wyniosła się na stałe z rodzinnej siedziby (z racji nieustających podróży Panów Mężów, czy ich zagranicznych biznesów), a także nie doczekała się potomków.
Krew: Półkrwi, półwila
Pochodzenie: Dolina Godryka, Anglia - niezmiennie od niemal pół wieku. Oficjalnie córka Korneliusza Abbotta i Leticii Abbott (z domu Sprout); nieoficjalnie: wcześniej wymienionego Pana i zamieszkującej okolice Doliny wiły.
Kształtowanie: ◉○○○○
Rozproszenie: ◉○○○○
Transmutacja: ◉○○○○
Zauroczenie: ◉○○○○
Nekromancja: ○○○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉○○○
Aktywność fizyczna: ○○○○○
Charyzma: ◉◉◉◉○
Rzemiosło: ◉◉◉○○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉◉○○
Wiedza o świecie: ◉◉○○○
Rozproszenie: ◉○○○○
Transmutacja: ◉○○○○
Zauroczenie: ◉○○○○
Nekromancja: ○○○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉○○○
Aktywność fizyczna: ○○○○○
Charyzma: ◉◉◉◉○
Rzemiosło: ◉◉◉○○
Wiedza przyrodnicza: ◉◉◉○○
Wiedza o świecie: ◉◉○○○
Poziom spaczenia: I - Nie byłaby w stanie wyrządzić komuś umyślnie krzywdy. Jeśli już taka sytuacja miałaby miejsce, to sumienie Leonory zżarłoby ją do samych kości. Przemocą się brzydzi i nie uznaje jej w żadnej postaci.
Różdżka: 9 cali, giętka, włos z głowy wili, grusza
Zwierzę totemiczne: Krowa
Aura: Złota
O zdolnościach: Nigdy nie uważała się za wielką czarownicę, całkiem słusznie z resztą. Charyzmatyczną - owszem, ale do uzdolnionej naprawdę wiele jej brakuje. Od zawsze miała pewne problemy z praktycznymi dziedzinami magii, ratując się teorią. Braki nadrabiała złotoustością i jakby naturalnym urokiem, którym potrafiła ująć każdego, bez względu na to czy był to inny uczeń, nauczyciel czy - w późniejszym czasie - współpracownik, nieznajomy bądź przyjaciel.
Wielkie serca i wielkie plony: Przewaga przysługująca rodzinie Abbott.
Ulubieniec tłumu III (półwila): Umiejętność genetyczna dla potomków wił. Leonore korzysta z niej wyjątkowo często, obracając się wśród towarzyskiej śmietanki - doskonale zdaje sobie sprawę ze swojego dziedzictwa i się go nie wypiera, czyniąc z tego swojego asa w rękawie.
Bogacz II: Urodziła się w majętnej rodzinie Abbottów, bez skrupułów korzystając z rodowego skarbca - do którego objętości sama z resztą dołożyła swoje "trzy knuty".
Gotowanie II: Już w maleńkości zostało dostrzeżone, że Leonore obdarowana jest niezwykle wyczulonym zmysłem smakowo-węchowym. Co w połączeniu z pochodzeniem z rodziny słynącej z biesiad - było jak prawdziwe błogosławieństwo. Kobieta z prawdziwą przyjemnością zawsze towarzyszyła domowym skrzatom w kuchni. Uwielbia gotować, dobierać trunki, a najbardziej - karmić ludzi.
Zielarstwo II: Wiedza absolutnie niezbędna dla kogoś, kto nie tylko zajmuje się sadami - ale przede wszystkim komponuje nowe wina i miody pitne sygnowane rodowym nazwiskiem. Leo dba o swoje drzewa owocowe i winne krzewy nie mniej niż dbałaby o własne dzieci (których notabene nie posiada).
Występowanie I: Trema? Stres? A cóż to? Leonore jest prawdziwym zwierzęciem scenicznym, blask reflektorów i wszystkie oczy skierowane w jej stronę - to jej środowisko naturalne. Jest ekstrawertyczką, która z obecności innych osób czerpie siłę, a w centrum uwagi wręcz odpoczywa. Wstyd? Nie zna.
Kokieteria I: Rozrywkowa i radosna, zdecydowanie hedonistka, czerpiąca z życia ile tylko może - cóż jej w końcu pozostało po pochowaniu trzech małżonków? Daleko jej do pruderii - co wcale jednak nie znaczy, że jest od razu rozwiązła. Umiejętnie balansuje na granicy niewinnego flirtu a bezwstydnej propozycji.
Popularność (darmowa): Czy warunkują ją plotki o jej przeszłości, aktualna działalność czy życie zawodowe - mało kto nie skojarzy jej osoby. Zwłaszcza, że Leonore nie robi nic, żeby anonimową pozostać, wręcz przeciwnie.
Lęk wysokości II: Już w dzieciństwie włażenie na wyższe drzewa przyprawiało ją o zawroty głowy. Z kolei w Hogwarcie przekonała się o tym dobitniej, podczas lekcji miotlarstwa - gdzie unosząc się coraz wyżej, wpadła w panikę i zaliczyła spotkanie 3 stopnia z murawą. Za żadne smocze skarby nie chciałaby tego powtórzyć.
Toksyczni rodzice II: Nie ma to nic wspólnego z rodzicami - ale rodzina dla Leonore jest wyjątkowo ważna, zwłaszcza, że nigdy nie "dorobiła się" swojej własnej. Złośliwi powiedzą, że nigdy nie odcięła pępowiny i może mają nawet w tym pewną rację.
Słabo zbudowany II: Fizyczna forma i kondycja Abbotówny jest tragiczna - choć jeszcze nie w chorobliwym sensie. Kobieta jest drobna, filigranowa, a jej jedyna forma aktywności to spacery i ugniatanie ciasta. Damy w końcu nie biegają.
Skrajny pacyfizm II: Przemoc jest zła, w jakiejkolwiek postaci - choćby miała to być obrona własna, Leonore nie przyłoży do tego ręki. Nie jest w stanie pojąć jakiejkolwiek chęci skrzywdzenia drugiej istoty, bez względu na umotywowanie.
Choroba genetyczna I (Efekt Pinokia): Ciężka i dość zabawna przypadłość - przynajmniej do takich wniosków kobieta doszła po latach życia z tą chorobą. Aktualnie mało kto wie, że Leonore cierpi na Efekt Pinokia - bo kobieta zwyczajnie kłamie bardzo rzadko. Skoro i tak wiadomo, kiedy to robi.
Księżniczka I: ... na ziarnku grochu. Abbott jest nieco zafiksowana na punkcie swojego łóżka, ale i ogólnej higieny snu. Jedwabna poszewka na poduszkę, złote mleko przed snem, oddychająca koszula nocna... Wszystko musi się zgadzać.
Skrzat półkrwi I: Kobieta o gołębim sercu, rasowa altruistka - jeśli tylko może, to pomoże. Albo znajdzie kogoś, kto będzie w stanie pomóc, jeśli sama nie będzie miała takiej możliwości. Gdy ktoś jest w potrzebie, jej umiejętność asertywności gwałtownie winduje w dół.
Różdżka: 9 cali, giętka, włos z głowy wili, grusza
Zwierzę totemiczne: Krowa
Aura: Złota
O zdolnościach: Nigdy nie uważała się za wielką czarownicę, całkiem słusznie z resztą. Charyzmatyczną - owszem, ale do uzdolnionej naprawdę wiele jej brakuje. Od zawsze miała pewne problemy z praktycznymi dziedzinami magii, ratując się teorią. Braki nadrabiała złotoustością i jakby naturalnym urokiem, którym potrafiła ująć każdego, bez względu na to czy był to inny uczeń, nauczyciel czy - w późniejszym czasie - współpracownik, nieznajomy bądź przyjaciel.
Wielkie serca i wielkie plony: Przewaga przysługująca rodzinie Abbott.
Ulubieniec tłumu III (półwila): Umiejętność genetyczna dla potomków wił. Leonore korzysta z niej wyjątkowo często, obracając się wśród towarzyskiej śmietanki - doskonale zdaje sobie sprawę ze swojego dziedzictwa i się go nie wypiera, czyniąc z tego swojego asa w rękawie.
Bogacz II: Urodziła się w majętnej rodzinie Abbottów, bez skrupułów korzystając z rodowego skarbca - do którego objętości sama z resztą dołożyła swoje "trzy knuty".
Gotowanie II: Już w maleńkości zostało dostrzeżone, że Leonore obdarowana jest niezwykle wyczulonym zmysłem smakowo-węchowym. Co w połączeniu z pochodzeniem z rodziny słynącej z biesiad - było jak prawdziwe błogosławieństwo. Kobieta z prawdziwą przyjemnością zawsze towarzyszyła domowym skrzatom w kuchni. Uwielbia gotować, dobierać trunki, a najbardziej - karmić ludzi.
Zielarstwo II: Wiedza absolutnie niezbędna dla kogoś, kto nie tylko zajmuje się sadami - ale przede wszystkim komponuje nowe wina i miody pitne sygnowane rodowym nazwiskiem. Leo dba o swoje drzewa owocowe i winne krzewy nie mniej niż dbałaby o własne dzieci (których notabene nie posiada).
Występowanie I: Trema? Stres? A cóż to? Leonore jest prawdziwym zwierzęciem scenicznym, blask reflektorów i wszystkie oczy skierowane w jej stronę - to jej środowisko naturalne. Jest ekstrawertyczką, która z obecności innych osób czerpie siłę, a w centrum uwagi wręcz odpoczywa. Wstyd? Nie zna.
Kokieteria I: Rozrywkowa i radosna, zdecydowanie hedonistka, czerpiąca z życia ile tylko może - cóż jej w końcu pozostało po pochowaniu trzech małżonków? Daleko jej do pruderii - co wcale jednak nie znaczy, że jest od razu rozwiązła. Umiejętnie balansuje na granicy niewinnego flirtu a bezwstydnej propozycji.
Popularność (darmowa): Czy warunkują ją plotki o jej przeszłości, aktualna działalność czy życie zawodowe - mało kto nie skojarzy jej osoby. Zwłaszcza, że Leonore nie robi nic, żeby anonimową pozostać, wręcz przeciwnie.
Lęk wysokości II: Już w dzieciństwie włażenie na wyższe drzewa przyprawiało ją o zawroty głowy. Z kolei w Hogwarcie przekonała się o tym dobitniej, podczas lekcji miotlarstwa - gdzie unosząc się coraz wyżej, wpadła w panikę i zaliczyła spotkanie 3 stopnia z murawą. Za żadne smocze skarby nie chciałaby tego powtórzyć.
Toksyczni rodzice II: Nie ma to nic wspólnego z rodzicami - ale rodzina dla Leonore jest wyjątkowo ważna, zwłaszcza, że nigdy nie "dorobiła się" swojej własnej. Złośliwi powiedzą, że nigdy nie odcięła pępowiny i może mają nawet w tym pewną rację.
Słabo zbudowany II: Fizyczna forma i kondycja Abbotówny jest tragiczna - choć jeszcze nie w chorobliwym sensie. Kobieta jest drobna, filigranowa, a jej jedyna forma aktywności to spacery i ugniatanie ciasta. Damy w końcu nie biegają.
Skrajny pacyfizm II: Przemoc jest zła, w jakiejkolwiek postaci - choćby miała to być obrona własna, Leonore nie przyłoży do tego ręki. Nie jest w stanie pojąć jakiejkolwiek chęci skrzywdzenia drugiej istoty, bez względu na umotywowanie.
Choroba genetyczna I (Efekt Pinokia): Ciężka i dość zabawna przypadłość - przynajmniej do takich wniosków kobieta doszła po latach życia z tą chorobą. Aktualnie mało kto wie, że Leonore cierpi na Efekt Pinokia - bo kobieta zwyczajnie kłamie bardzo rzadko. Skoro i tak wiadomo, kiedy to robi.
Księżniczka I: ... na ziarnku grochu. Abbott jest nieco zafiksowana na punkcie swojego łóżka, ale i ogólnej higieny snu. Jedwabna poszewka na poduszkę, złote mleko przed snem, oddychająca koszula nocna... Wszystko musi się zgadzać.
Skrzat półkrwi I: Kobieta o gołębim sercu, rasowa altruistka - jeśli tylko może, to pomoże. Albo znajdzie kogoś, kto będzie w stanie pomóc, jeśli sama nie będzie miała takiej możliwości. Gdy ktoś jest w potrzebie, jej umiejętność asertywności gwałtownie winduje w dół.
Edukacja: Hogwart, Hufflepuff. Uczennicą była do bólu przeciętną, właściwie to nawet problematyczną - poprawki i drugie terminy zawsze były okupowane przez Abbottównę. Nie można było odmówić jej starań, bo naprawdę ciężko pracowała, żeby wykształcenie zdobyć - choć nigdy nie był to jej priorytet. Za czasów szkolnych zdecydowanie zaliczała się do tych "popularnych" studentów, nawiązała też wtedy liczne kontakty, które sięgnęły już poza mury Hogwartu.
Doświadczenie: Właściwie jako-tako nigdy nie pracowała w żadnej instytucji. Jej życie zawsze obracało się wokół rodzinnego domu, biznesu i sadów.
Aktualne miejsce pracy: Zawodowe zwierzę salonowe - oficjalnie kiper i enolog rodziny Abbott, mecenaska sztuki i działaczka charytatywna.
Rozpoznawalność: VI - Rzadko kiedy słyszy się o POTRÓJNEJ wdowie. Szczególnie, kiedy ów wdówka wcale nie przywdziewa czerni do końca swego żywota i nie zaszywa się za murami rodowej posiadłości. Leonore wychodzi do ludzi, wyszukuje młode talenty, wspiera ich rozwój i pomysły. Wszelkie charytatywne bale nie mogą się obejść bez jej obecności - naprawdę barwnej i przykuwającej wzrok, pochłaniającej uwagę. Choć figuruje jako filatropka - to przecież właśnie o takich ludziach najlepiej się plotkuje i dorabia im rogi.
Doświadczenie: Właściwie jako-tako nigdy nie pracowała w żadnej instytucji. Jej życie zawsze obracało się wokół rodzinnego domu, biznesu i sadów.
Aktualne miejsce pracy: Zawodowe zwierzę salonowe - oficjalnie kiper i enolog rodziny Abbott, mecenaska sztuki i działaczka charytatywna.
Rozpoznawalność: VI - Rzadko kiedy słyszy się o POTRÓJNEJ wdowie. Szczególnie, kiedy ów wdówka wcale nie przywdziewa czerni do końca swego żywota i nie zaszywa się za murami rodowej posiadłości. Leonore wychodzi do ludzi, wyszukuje młode talenty, wspiera ich rozwój i pomysły. Wszelkie charytatywne bale nie mogą się obejść bez jej obecności - naprawdę barwnej i przykuwającej wzrok, pochłaniającej uwagę. Choć figuruje jako filatropka - to przecież właśnie o takich ludziach najlepiej się plotkuje i dorabia im rogi.