29.06.2024, 03:05 ✶
Ha! Czyli to jednak nie było zwierzę. To była kobieta i to z bardzo podejrzaną aurą! Szkoda tylko, że za długo nie mógł się cieszyć tym faktem, bo kobieta najwyraźniej już na dzień dobry była do nich negatywnie nastawiona, co wyraziła poprzez ciśnięcie w Brennę drzewem.
Trzeba było jednak przyznać, że przynajmniej ich przeciwniczka potrafiła zadbać o odpowiednią dozę dramatyzmu, co się ceniło. To znaczy ceniłoby się gdyby nie to, że jednak rzucanie drzew w jego przyjaciół było czymś za czym Jonathan nie przepadał za bardzo.
Wydał z siebie zduszony okrzyk, gdy usłyszał huk uderzającego o ziemię drewna, nie mając pojęcia czy Brenna wyszła z tego cało.
– Wszystko dobrze!? — krzyknął, ale na razie nie podbiegł do Longbottom, skupiając się na uciekającej im czarownicy. Miał tylko szczerą nadzieję, że Brennie udało się uniknąć.
– Padnij! – krzyknął w jej stronę, próbując nasączyć swoje słowa magią uroków, tak aby rzeczywiście padła na ziemię.
Zauroczenie (Ii)
Trzeba było jednak przyznać, że przynajmniej ich przeciwniczka potrafiła zadbać o odpowiednią dozę dramatyzmu, co się ceniło. To znaczy ceniłoby się gdyby nie to, że jednak rzucanie drzew w jego przyjaciół było czymś za czym Jonathan nie przepadał za bardzo.
Wydał z siebie zduszony okrzyk, gdy usłyszał huk uderzającego o ziemię drewna, nie mając pojęcia czy Brenna wyszła z tego cało.
– Wszystko dobrze!? — krzyknął, ale na razie nie podbiegł do Longbottom, skupiając się na uciekającej im czarownicy. Miał tylko szczerą nadzieję, że Brennie udało się uniknąć.
– Padnij! – krzyknął w jej stronę, próbując nasączyć swoje słowa magią uroków, tak aby rzeczywiście padła na ziemię.
Zauroczenie (Ii)
Rzut N 1d100 - 54
Sukces!
Sukces!
Rzut N 1d100 - 32
Akcja nieudana
Akcja nieudana