13.09.2024, 19:54 ✶
Kiedy Charlie wspomniał, że nie pozował do półnagiego zdjęcia z własnej woli, twarz Electry natychmiast spoważniała. Wcześniej myślała, że chłopak chciał w ten sposób wyrazić swoje nonkonformistyczne podejście do norm społecznych, a nie, że został do tego w jakikolwiek sposób zmuszony. Dobrze zdawała sobie sprawę, jak zaborczy potrafili być niektórzy fotografowie i jak często osoba pozująca do zdjęć nie miała nic do gadania. Na szczęście sama nie miała takich doświadczeń, ale nasłuchała się dużo naprawę obleśnych historii od koleżanek po fachu. W kwestii przedmiotowego traktowania modeli społeczeństwo czarodziei nie różniło się najwyraźniej od mugolskiego.
— Nie powinni cię przekonywać do zrobienia czegoś, z czym czujesz się niekomfortowo. — westchnęła. Będzie musiała dodać nazwisko fotografa, który zrobił zdjęcia do tego artykułu, do swojej czarnej listy. — Nie martw się słońce, ja lubię, kiedy ludzie rozbierają się przy mnie tylko z własnej woli. — powiedziała swawolnie, próbując wrócić do wcześniejszego tonu rozmowy.
W sumie Electra sama nie wiedziała, czego Charlie może się spodziewać pracując dla któregokolwiek z państwa Dolohov. Tacy celebryci mają pewnie swoje ekscentryczne zachcianki i chcą, żeby inni tańczyli jak zagrają.
— Hmm… — również się nachyliła, żeby odpowiedzieć chłopakowi na ucho. — Szychy w stylu Dolohovów zazwyczaj są apodyktyczne i bardzo wymagające. Ale taki dobry chłopak jak ty, na pewno poradzi sobie bez problemów. — no nie mogła się powstrzymać. Zresztą, Mulciberowi przyda się dodatkowa dawka pewności siebie.
Już miała skomentować uprzejmość brytyjskich czarodziei, kiedy Charlie wspomniał o czystości krwi i w głowie dziewczyny zapaliła się czerwona lampka. Naprawdę sądziła, że ktoś kto otwarcie mówił o pruderyjności panującej w ich społeczeństwie, będzie miał też bardziej liberalne podejście w kwestii mugolaków. Najwyraźniej jednak można było zabrać chłopaka z Durmstrangu, ale Durmstrangu z chłopaka już nie.
— Ta, to musiał być niezły szok kulturowy. — uznała, że bezpieczniej będzie na razie nie poruszać politycznych tematów.
Z ulgą przeszła więc do kwestii, które miały stanowić sedno ich dzisiejszego spotkania. Kiwała głową, słuchając propozycji Charliego i zachichotała widząc jego uroczy pokaz.
— Wybranie grupy odbiorczej dla twoich produktów to bardzo dobry początek. Teraz trzeba się zastanowić, czego dokładnie pragną kobiety oraz jak do nich dotrzeć. Jakie dokładnie efekty masz na myśli? — wzięła długopis i napisała na środku kartki w notatniku KOBIETY. — Poza tym, myślę że poza penisami możesz też kiedyś wypuścić świeczki dla osób lubiących umm, kobiece genitalia. — sama bardzo chętnie kupiłaby coś takiego. Najlepiej by było, gdyby mogła postawić koło łóżka na jednej szafce nocnej penisa a na drugiej waginę. Perfectly balanced, as all things should be.
— Nie powinni cię przekonywać do zrobienia czegoś, z czym czujesz się niekomfortowo. — westchnęła. Będzie musiała dodać nazwisko fotografa, który zrobił zdjęcia do tego artykułu, do swojej czarnej listy. — Nie martw się słońce, ja lubię, kiedy ludzie rozbierają się przy mnie tylko z własnej woli. — powiedziała swawolnie, próbując wrócić do wcześniejszego tonu rozmowy.
W sumie Electra sama nie wiedziała, czego Charlie może się spodziewać pracując dla któregokolwiek z państwa Dolohov. Tacy celebryci mają pewnie swoje ekscentryczne zachcianki i chcą, żeby inni tańczyli jak zagrają.
— Hmm… — również się nachyliła, żeby odpowiedzieć chłopakowi na ucho. — Szychy w stylu Dolohovów zazwyczaj są apodyktyczne i bardzo wymagające. Ale taki dobry chłopak jak ty, na pewno poradzi sobie bez problemów. — no nie mogła się powstrzymać. Zresztą, Mulciberowi przyda się dodatkowa dawka pewności siebie.
Już miała skomentować uprzejmość brytyjskich czarodziei, kiedy Charlie wspomniał o czystości krwi i w głowie dziewczyny zapaliła się czerwona lampka. Naprawdę sądziła, że ktoś kto otwarcie mówił o pruderyjności panującej w ich społeczeństwie, będzie miał też bardziej liberalne podejście w kwestii mugolaków. Najwyraźniej jednak można było zabrać chłopaka z Durmstrangu, ale Durmstrangu z chłopaka już nie.
— Ta, to musiał być niezły szok kulturowy. — uznała, że bezpieczniej będzie na razie nie poruszać politycznych tematów.
Z ulgą przeszła więc do kwestii, które miały stanowić sedno ich dzisiejszego spotkania. Kiwała głową, słuchając propozycji Charliego i zachichotała widząc jego uroczy pokaz.
— Wybranie grupy odbiorczej dla twoich produktów to bardzo dobry początek. Teraz trzeba się zastanowić, czego dokładnie pragną kobiety oraz jak do nich dotrzeć. Jakie dokładnie efekty masz na myśli? — wzięła długopis i napisała na środku kartki w notatniku KOBIETY. — Poza tym, myślę że poza penisami możesz też kiedyś wypuścić świeczki dla osób lubiących umm, kobiece genitalia. — sama bardzo chętnie kupiłaby coś takiego. Najlepiej by było, gdyby mogła postawić koło łóżka na jednej szafce nocnej penisa a na drugiej waginę. Perfectly balanced, as all things should be.